Przejdź do treści

5 sposobów, jak przetrwać święta z krytyczną rodziną

Święta a niepłodność z rodziną

Przed nami Święta, czas, który chociaż w części spędzimy z rodziną. Dlatego warto się do tego przygotować. Jest kilka sposobów by sobie poradzić ze zbyt opiekuńczą mamą, wścibską ciocią czy nietaktownym wujkiem.

Każdy z nas ma w rodzinie kogoś, kto pytaniami, nawet zadawanymi miłym tonem, wbija szpilę w serce. Może to być mama, która pyta z troską: „Znowu nie miałaś czasu pójść do fryzjera? Masz fatalną fryzurę.” Choć wszystko w dobrej wierze, to Twoje zadowolenie z własnego wyglądu pryska niczym bańka mydlana i w jednej chwili zaczynasz czuć się brzydka…

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Niepłodność a święta z rodziną: 5 sposobów, jak to przeżyć

Poniżej przedstawiamy pięć sposobów, jak sobie poradzić z rodzinnymi krytykami. Oczywiście możesz ich użyć nie tylko podczas zbliżających się świąt…

  1. Postaraj się spojrzeć na te krytyczne słowa jak na okazywaną troskę. Może błędnie ją okazują, ale na pewno się starają

Wszyscy znamy ten sposób wychowania, że, jeśli się o kogoś troszczysz, to go krytykujesz. Przecież chcesz, żeby był lepszy, żeby się poprawił… Jeszcze nikogo krytyka nie „naprawiła”, ale z jakiegoś powodu wszyscy uważają, że to pomaga. Zamiast: „Córeczko, świetnie sobie radzisz w pracy”, wolą mówić: „Nie dali ci podwyżki, bo straszna z ciebie bałaganiara”.

Dlatego, jeśli mama, tata, ciocia czy wujek delikatnie dają do zrozumienia – albo nawet mówią to wprost – że nie pochwalają Twoich wyborów życiowych (bezdzietności, leczenia, nieleczenia, adopcji czy in vitro) mogą to robić z troski o Ciebie i Twoje życie. Oczywiście tak wyrażana troska jest bolesna i jedynie dobre intencje ciekawskich czasem ułatwiają ich wysłuchanie.

Czytaj też: Świąteczna depresja

 

  1. Poinformuj rodzinę, jak mogą lepiej okazać swoją troskę

Pamiętając o tym, że troska i krytycyzm są często traktowane jako pomoc, nie zmienia to faktu, że trudno jest sobie poradzić z raniącymi słowami od bliskich Ci osób. Warto więc nauczyć ich, jak mogą lepiej okazywać Ci troskliwość i miłość.

Jeśli masz możliwość, poświęć kilka minut na rozmowę z krytyczną osobą. Powiedz jej szczerze, jak lepiej mogłaby wyrażać swoje opinie. Jeśli Twoja mama lub ciocia cały czas dają Ci dobre rady albo opowiadają historię innych osób, które szczęśliwie doczekały się dziecka, możesz im odpowiedzieć:

„Rozumiem, że chcecie dać mi nadzieję, na to, że i nam się uda, ale te historie są dla mnie bolesne. Wolałabym, abyście nie opowiadały ich przy mnie.”

Być może pierwszym odruchem będzie lekkie obrażenie, ale wiem z doświadczenia, że postawienie sprawy wprost utrudnia później tym osobom „doradztwo” czy krytykę.

Jeśli czujesz, że naprawdę chcą Ci pomagać możesz powiedzieć, jak mogą zrobić to lepiej, daj im jakąś wskazówkę: pomożecie mi jeśli….. (wysłuchacie mnie, zawieziecie na badania, kupicie miłą książkę). Zdecydowana większość osób chce „pomagać” tylko słowami, więc jeśli poprosicie ich o konkretne działanie, zapewne się wycofają.

  1. Poproś ich o wskazanie priorytetów

Bardzo często osoby krytykujące mają od razu kilka spraw, które chciałyby u Ciebie zmienić. Dlatego warto poprosić ich o wskazówkę, czym według nich powinnaś zająć się bardziej. Często można usłyszeć: „no tak, w waszym wieku powinniście już mieć dziecko”, a zaraz potem: „nie powinnaś tak dużo pracować” albo: „może powinniście zmienić mieszkanie”, a może: „za mało zarabiasz, nie umiesz walczyć o swoje”.

Czasem dobrze zadziała pytanie: „Jak sądzisz, czym powinnam zająć się najpierw: powiększaniem rodziny czy proszeniem o podwyżkę?” Tak ukierunkowane zainteresowanie pozwoli sprawdzić, o co naprawdę chodzi albo wręcz zakończy temat. Na ogół słowami: „no przecież ja nic nie mówię…”

Cenna wskazówka: Takim pytaniem jednocześnie dowartościujesz osobę, która ma mnóstwo zastrzeżeń i pomysłów na Twoje życie.

  1. Przypominaj swojej rodzinie i bliskim, że zasługujesz na bezwarunkową miłość

Krytyka od osób najbliższych może być bardzo bolesna. Nawet, jeśli intelektualnie korzystasz ze wskazówki numer 1 i naprawdę ROZUMIESZ, że oni starają się okazać Ci troskę, to wszystkich tych słów nie odbierasz emocjonalnie jako słów miłości. Wynika to z tego, ze krytycyzm uderza w to, jaką jesteś osobą. Jeśli ktoś atakuje nasze działania lub wybory życiowe odbieramy to zwykle jako atak na nasz charakter.

Gdy zaczynasz to w ten sposób odczuwać, to właśnie jest ten moment, by przypomnieć, że zasługujesz na bezwarunkową miłość. Przypomnij im, że jesteś czymś więcej niż swoją pracą, dużym kredytem czy bezdzietnością. Jesteś osobą, którą należy kochać bezwarunkowo.

  1. Zrozum, że są momenty, których nie możesz usprawiedliwić. Bezcelowa krytyka czasem właśnie tym jest  – bolesną i bezcelową krytyką

Pierwsze cztery wskazówki zakładają, że Twoi bliscy kochają Cię i starają się okazać Ci troskę, ale im to nie wychodzi – zamiast okazać miłość boleśnie Cię ranią.

Niestety, są różni ludzie i różne rodziny. Są i tacy, którzy nie dbają o Ciebie, Twoje uczucia,  a czasem nawet odczuwają satysfakcję, gdy gorzej Ci się wiedzie. Na ogół są to osoby po prostu złośliwe, często niepewne siebie albo posiadające obie te cechy.

Dobrze jest uświadomić sobie, że taka osoba nie zasługuje na Twój szacunek i uwagę, tylko dlatego, że jest członkiem rodziny.

Inspiracją do tego tekstu były obserwacje własne z wielu rodzinnych spotkań oraz książka Stop Being Lonely Kiry Asatryan.

Autor: Jolanta Drzewakowska
POLECAMY:

Jolanta Drzewakowska

redaktor naczelna Chcemy Być Rodzicami, jedynego pisma poradnikowego dla osób starających się o dziecko. Z wykształcenia prawnik i coach. Matka dwójki dzieci.

Zagrożenia związane z in vitro. Fakty czy mity? Sprawdza embriolog

Na zdjęciu: Panelistki podczas dyskusji Fakty i mity o in vitro na X Kongresie Kobiet

Problem niepłodności dotyczy w Polsce aż 1,3 mln par. Dla wielu z nich szansą na biologiczne potomstwo jest procedura in vitro. W ostatnich miesiącach ta metoda poczęcia spotyka się jednak z rosnącym sprzeciwem niektórych grup społecznych, które nie szczędzą jej słów krytyki. Czy w tych opiniach jest ziarno prawdy? Podczas X Kongresu Kobiet z popularnymi mitami na temat in vitro rozprawiła się embriolożka z łódzkiej kliniki Salve Medica.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

MIT: In vitro zwiększa ryzyko wad genetycznych u płodu

Jednym z czołowych argumentów przeciwko in vitro, podnoszonym szczególnie przez środowiska prawicowe i kościelne, jest to, że procedura ta rzekomo wiąże się z ryzykiem powstania wad genetycznych u płodu. Pogląd ten rozpowszechnił w ostatnim czasie m.in. ks. prof. Franciszek Longchamps de Berier, autor kontrowersyjnego podręcznika dla katechetów „Wobec in vitro”. Czy taka teza ma poparcie w badaniach naukowych? Nie!

Jak podczas X Kongresu Kobiet zauważyła Małgorzata Wójt, kierowniczka laboratorium embriologicznego Salve Medica w Łodzi, to nie sposób poczęcia wpływa na zwiększenie ryzyka wystąpienia wad genetycznych u płodu, ale wiek i choroby rodziców. Ekspertka podkreśliła, że jednym z powodów, które mogą przyczynić się do zwiększenia ryzyka takich wad, jest niepłodność wynikająca z obecności mutacji w genach rodziców.

PRZECZYTAJ TEŻ: Chcesz przywrócenia refundacji in vitro? Podpisz petycję obywatelską!

MIT: In vitro jest metodą eksperymentalną

Zwolennicy tej teorii utrzymują, że in vitro jest procedurą nową i nieznane są jej długofalowe skutki dla życia i zdrowia dzieci. Tymczasem pierwsze dziecko z zapłodnienia pozaustrojowego, Luise Brown, przyszło na świat już w 1978 r. Dziś ma już 40 lat, jest w dobrym stanie zdrowia i ma dwójkę synów poczętych droga naturalną.

– To pokazuje, że niepłodność nie przekłada się na kolejne pokolenia – zauważyła Małgorzata Wójt z Salve Medica.

Od 1978 r. na świat przyszło ponad 6 mln dzieci poczętych metodą in vitro i nie obserwuje się u nich większych problemów zdrowotnych niż w ogólnej populacji dzieci.

MIT: Naprotechnologia jest zamiennikiem procedury in vitro

W 2016 r. ruszył narodowy program kompleksowej ochrony zdrowia prokreacyjnego, który zastąpił funkcjonującą dotychczas rządową refundację procedury in vitro. W nowym programie, opartym o naprotechnologię, resort zdrowia zrezygnował z dofinansowania zapłodnienia pozaustrojowego. Jak wyjaśniał wówczas minister Konstanty Radziwiłł, realizowany wcześniej program in vitro jedynie „redukował problem zaburzeń płodności i jego rozwiązywania do jednej procedury o (…) niezbyt dużej skuteczności, a jednocześnie budzącej kontrowersje natury etycznej”.

Ile w tym prawdy? Zdaniem łódzkiej embriolog, niewiele – naprotechnologia nie może być bowiem traktowana jako skuteczny zamiennik procedury in vitro. Pierwsza z tych metod opiera się na diagnozowaniu niepłodności i dokładnej obserwacji cyklu kobiety. In vitro zaś to metoda leczenia niepłodności o udowodnionej skuteczności, wynoszącej ok. 40%.

– Leczeniem jest każde działanie medyczne, które ma na celu wyeliminowanie przyczyny lub skutku choroby – mówiła ekspertka podczas panelu na X Kongresie Kobiet.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Wypowiedź profesor o in vitro szokuje…

MIT: Procedura in vitro wiąże się z niszczeniem lub klonowaniem embrionów

Ustawa z dnia 25 czerwca br. o leczeniu niepłodności, która reguluje kwestie związane z procedurą in vitro w Polsce, jest jedną z najbardziej restrykcyjnych ustaw w Europie. Zakres ochrony, którą obejmuje ona zarodki powstałe w wyniku zapłodnienia pozaustrojowego, jest bardzo szeroki.

– Chyba nie ma większej ochrony w stosunku do zarodków niż ta, którą gwarantuje polska ustawa – mówiła Małgorzata Wójt podczas panelu dyskusyjnego „Fakty i mity o in vitro”, zorganizowanego w ramach X Kongresu Kobiet.

Jednym z punktów ustawy o leczeniu niepłodności jest zakaz niszczenia zarodków, które nie zostały wykorzystane w transferze:

Niedopuszczalne jest niszczenie zarodków zdolnych do prawidłowego rozwoju powstałych w procedurze medycznie wspomaganej prokreacji nieprzeniesionych do organizmu biorczyni” – czytamy w ustawie.

Zgodnie z tym rozporządzeniem, pozostałe zarodki, które powstały w wyniku dawstwa partnerskiego lub dawstwa innego niż partnerskie i są zdolne do prawidłowego rozwoju, „są przechowywane w warunkach zapewniających ich należyta ochronę do czasu ich przeniesienia do organizmu biorczyni”.

Ponadto – w myśl ustawy – obowiązuje zakaz klonowania zarodków. Mówi o tym jasno kolejny fragment dokumentu:

„Niedopuszczalne jest tworzenia zarodka, którego informacja genetyczna w jądrze komórkowym jest identyczna z informacją genetyczną w jądrze komórkowym innego zarodka, płodu, człowieka, zwłok lub szczątków ludzkich”.

Nieprawidłowe postępowanie z zarodkami wiąże się z odpowiedzialnością karną. Lekarz, który nie zastosuje się do zapisów tej ustawy, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5.


Małgorzata Wójt – embriolożka specjalizująca się w procedurach rozrodu, kierowniczka laboratorium embriologicznego łódzkiej kliniki Salve Medica. Odbyła szereg szkoleń w Polsce i na świecie. Posiada certyfikat ESHRE: Senior Clinical Embryologist, który uprawnia ją do wykonywania zawodu embriologa klinicznego we wszystkich krajach Europy.

Swoją wiedzą podzieliła się podczas panelu dyskusyjnego „Fakty i mity o in vitro”, zorganizowanego w ramach X Kongresu Kobiet.

Co jeszcze działo się podczas X Kongresu Kobiet? Sprawdź TUTAJ.

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Diagnostyka niepłodności męskiej: od jakich badań zacząć? Wyjaśnia ekspertka

Niepłodność męska odpowiada za 40% wszystkich przypadków niepłodności u par. Jakie badania powinien wykonać nasz partner, by sprawdzić, czy po jego stronie występuje problem wymagający leczenia? Na nasze pytania odpowiada dr n.med. Iwona Kozak-Michałowska, dyrektor ds. nauki i rozwoju Synevo.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Diagnostyka niepłodności męskiej: po pierwsze – badanie nasienia

Pacjent, który pragnie zostać tatą, a kilkumiesięczne współżycie nie przynosi ciąży, powinien zgłosić się do androloga, który zleci mu odpowiednia badania.

– Badaniem nadrzędnym, które jest zlecane w pierwszej kolejności, jest badanie nasienia. Pozwoli ono ocenić, czy liczba, jakość i aktywność plemników mieszczą się w normie ustalonej przez Światową Organizację Zdrowia. Na tej podstawie lekarz jest w stanie stwierdzić, jakie są możliwości zapłodnienia przez tego mężczyznę – wyjaśnia dr Iwona Kozak-Michałowska.

W rozszerzonym badaniu nasienia ocenia się dodatkowo stosunek liczby plemników o prawidłowej budowie do tych, które są zbudowane nieprawidłowo.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Azoospermia: Brak plemników w nasieniu

Oddanie nasienia: w laboratorium czy w warunkach domowych?

Jak podkreśla specjalistka Synevo, zaleca się, aby oddanie nasienia nastąpiło w miejscu, które zrealizuje późniejsze badanie materiału. Może odbyć się to w laboratorium lub innej placówce oferującej takie świadczenia.

– Ma to znaczenie dlatego, że jest materiał bardzo nietrwały – szczególnie jeśli chodzi o ruchliwość i aktywność plemników. W zasadzie w ciągu 30 minut od oddania nasienia badanie powinno zostać rozpoczęte – podkreśla dr Iwona Kozak-Michałowska.

Jeżeli jednak z jakichś powodów mężczyzna wolałby oddać nasienie w domu, to musi pamiętać o kilku podstawowych zasadach:

  • warunki oddania nasienia muszą być bardzo higieniczne,
  • niezbędny jest jałowy pojemnik,
  • nasienie trzeba dostarczyć w jak najkrótszym czasie, przechowując je przez cały czas w temperaturze ludzkiego ciała (36-37 stopni Celsjusza).

PRZECZYTAJ TAKŻE: Badania prenatalne – wczesna diagnoza ma znaczenie dla losów ciąży

Diagnostyka niepłodności męskiej: jak się przygotować do badania nasienia?

– Przed zgłoszeniem się na badanie nasienia należy pamiętać, że niezwykle ważny jest okres abstynencji seksualnej. Na 3-5 dni (nie dłużej i nie krócej!) pacjent powinien powstrzymać się od stosunku seksualnego – zaznacza ekspertka Synevo.

W tym okresie należy również unikać alkoholu.

CZYTAJ TEŻ: Zbyt częsty seks utrudnia zajście w ciążę. Zobacz dlaczego

Co poza badaniem nasienia? Inne badania w diagnostyce męskiej niepłodności

Badanie nasienie nie jest, oczywiście, jedynym badaniem, które przeprowadza się w diagnostyce męskiej niepłodności. Istotne jest także wykonanie badań podstawowych, w tym badania moczu i badań hormonalnych.

– Powinna być to morfologia krwi obwodowej, diagnostyka w kierunku potencjalnego zarażenia kiłą (czyli WR), HIV, ale także wirusów zapalenia wątroby: HBV i HCV. Wśród badań hormonalnych powinny znaleźć się: oznaczenia testosteronu, prolaktyny oraz dwóch hormonów: FSH i LH – wyjaśnia dr Iwona Kozak-Michałowska.

Specjalistka Synevo przypomina jednak, by do punktu pobrań zgłosić się na czczo, w godzinach porannych.

– Te godziny poranne mają szczególne znaczenie dla poziomu hormonów – mówi dr Iwona Kozak-Michałowska.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Chlamydioza może prowadzić do niepłodności. Jak wykryć chorobę?


Logo Synevo

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Innowacyjne leczenie endometriozy: na czym polega?

uśmiechnięta lekarka kładzie dłoń na ręku pacjentki; w tle wynik badania macicy /Ilustracja do tekstu: Innowacyjne leczenie endometriozy
Fot. fotolia

W starożytnym Egipcie uważano, że macica jest żywym zwierzęciem, które wędruje po ciele i atakując poszczególne organy, powoduje dotkliwe dolegliwości. XX wiek zmienił życie kobiet chorych na endometriozę, wprowadzono bowiem wówczas leczenie przeciwbólowe i hormonalne. Mimo to terapia endometriozy nadal nie jest łatwa.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Stopień zaawansowania leczenia operacyjnego porównuje się do leczenia onkologicznego, a niejednokrotnie je przewyższa. Szpitale często wyposażone są jeszcze w podstawowe narzędzia, zdarza się, że podczas operacji brakuje obecności chirurga i/lub urologa.

Po pierwsze: diagnostyka

Skuteczne leczenie poprzedza odpowiednia diagnostyka. Kobiety cierpiące na endometriozę czekają na postawienie diagnozy średnio 10 lat. Dlaczego tak długo? Ponieważ jedynym pewnym sposobem jest wykonanie laparoskopii, która jest inwazyjna, pozostawia blizny, wymaga narkozy. Dlatego też jest często odkładana w czasie zarówno przez młode kobiety, jak i lekarzy. Wprowadzenie laparoskopii przezpochwowej bardzo zmieniło jakość diagnostyki endometriozy. Laparoskopia przezpochwowa nie tylko jest mniej inwazyjna, ale umożliwia także pełną diagnostykę kobiet z niepłodnością i poronieniami nawracającymi, które tak często towarzyszą kobietom cierpiącym na endometriozę.

Badanie rozpoczyna się od histeroskopii, czyli oglądania macicy od środka kamerką o średnicy 2,9 mm. Jeśli obecne są jakieś zmiany, takie jak polipy, zrosty, mięśniaki, możne je jednocześnie usunąć.

Po histeroskopii wykonywana jest laparoskopia, czyli oglądanie brzucha i miednicy od środka. Odbywa się to nie przez powłoki brzucha, tylko przez pochwę, a dokładniej przez tylne sklepienie pochwy, które tylko kilkumilimetrową warstwą dzieli pochwę od jamy brzucha. Brzuch ogląda się pod dużym powiększeniem w środowisku wodnym. Duże powiększenie umożliwia dostrzeżenie najmniejszych zmian. Środowisko wodne z kolei zmniejsza bóle pooperacyjne oraz ryzyko zrostów

Przy minimalnej inwazyjności metoda ta nie pozostaje jedynie narzędziem diagnostycznym. Laparoskop posiada kanał roboczy, przez który można wprowadzić włókno laseru i precyzyjnie odparować ogniska endometrialne do II stadium endometriozy.

PRZECZYTAJ TEŻ: Naukowcy są pewni: czerwone mięso zwiększa ryzyko zachorowania na endometriozę

Na kłopoty: plazma

Jeżeli chodzi o leczenie operacyjne, krokiem milowym w leczeniu endometriozy okazało się wprowadzenie chirurgii plazmowej. Plazma to gaz zawierający naładowane jony i elektrony. Ma on bardzo dużą energię, ale niewielką głębokość rażenia (0,1 mm). Takie właściwości okazały się doskonałe w leczeniu endometriozy. Dlaczego? Badania dotyczące często stosowanej koagulacji pokazują, że w skoagulowanej, a następnie wyciętej tkance endometrialnej znajdowały się nienaruszone gruczoły endometrialne. Takie gruczoły mogą spowodować szybki odrost endometriozy po operacji. Koagulacja ma mniejszą moc od plazmy, a większą głębokość rażenia.

Jak to wygląda w praktyce? Nóż plazmowy umożliwia skuteczną waporyzację ognisk, nie uszkadzając tkanek leżących pod spodem oraz w najbliższym sąsiedztwie. Znajduje zastosowanie szczególnie przy zmianach na pęcherzu moczowym, moczowodach, macicy czy jajnikach, zwiększając szansę na zachowanie rezerwy jajnikowej. Zmiany rozsiane po miednicy do tej pory pozostawiano albo częściowo koagulowano. Leczenie takich zmian plazmą zwiększa skuteczność, zmniejsza utratę krwi, minimalizuje ryzyko uszkodzenia narządów oraz powstawania zrostów pooperacyjnych.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Dr Jan Olek odpowiada czytelniczkom, jak leczyć endometriozę. „Czasem można oszukać przeznaczenie”

Leczenie endometriozy. Rada na zrosty

Zrosty są prawdziwą zmorą w leczeniu endometriozy. Nie dość, że sama endometrioza generuje je poprzez comiesięczne krwawienia i tworzenie ran, to jeszcze potęguje je każda ingerencja chirurgiczna. Prowadzi to do postępującego zarastania miednicy, dolegliwości bólowych (niejednokrotnie przewlekłych) oraz zwiększonego ryzyka każdej kolejnej operacji.

Czy można temu zapobiec? Do niedawna możliwości były ograniczone. Na rynku dostępne są wchłanialne żele i proszki, które warto stosować przy endometriozie w I-III stadium. Ich skuteczność w przypadku bardziej zaawansowanego schorzenia jest niestety ograniczona. W takich przypadkach obiecującym rozwiązaniem może się okazać zastosowanie specjalnych membran z goretexu. Zabezpieczenie rany pooperacyjnej poprzez wyłożenie macicy, jajników i jelita membranami daje szanse na niemalże bezzrostowe rekonstrukcyjne leczenie operacyjne endometriozy.

Ograniczeniem tej metody jest jeszcze cena i konieczność zdjęcia membran kilka tygodni po operacji. Koszty te jednak relatywizują koszty oraz ryzyko ewentualnych kolejnych operacji w przypadku wznowy przy nasilonych zrostach pooperacyjnych.

Leczenie endometriozy stale ewoluuje. Myślę, że znajdujący coraz większe uznanie koncept holistycznej opieki, obejmujący multidyscyplinarne leczenie operacyjne w połączeniu z leczeniem żywieniowym i hormonalnym, pozwoli kobietom dotkniętym endometriozą na zachowanie płodności i życie bez bólu.

POLECAMY TAKŻE: Z endometriozą w gabinecie. Prawdziwe historie pacjentek

Dr Jan Olek endometrioza

Ekspert

Dr Jan Olek

Zastępca ordyna­tora w Szpi­talu św. Józefa w Dort­mun­dzie. Założyciel Centrum Endometriozy w Dortmundzie oraz współzałożyciel Kliniki Miracolo.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Bezpłatny zabieg usunięcia mięśniaków macicy. Umów się na wizytę, masz czas do końca miesiąca!

bezpłatny zabieg usunięcia mięśniaków macicy
fot. materiały prasowe

Do 30 czerwca kobiety w wieku od 20 do 43 lat mogą zgłosić się do udziału kwalifikacjach do bezpłatnego zabiegu termoablacji ultradźwiękowej – bezoperacyjnej metody usuwania mięśniaków macicy. Projekt realizowany jest w Szpitalu Specjalistycznym PRO-FAMILIA w Rzeszowie.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Rzeszowska PRO-FAMILIA to pierwsza placówka w Polsce prowadząca badania naukowe nad skutecznością termoablacji ultradźwiękowej – nowatorskiej, bezinwazyjnej metody leczenia mięśniaków macicy.

Zobacz także: Mięśniaki nie wykluczają macierzyństwa

Bezpłatny zabieg usunięcia mięśniaków macicy – umów się na wizytę

W ramach projektu „Opracowanie oraz wdrożenie bezinwazyjnej, spersonalizowanej procedury termoablacji w leczeniu określonych typów nowotworów”, szpital prowadzi kwalifikacje do bezpłatnych zabiegów, w których udział mogą wziąć kobiety z całej Polski. Zainteresowane mają czas do 30 czerwca 2018 r.

Na wizytę można umówić się dzwoniąc pod numer +48 694 902 111, pisząc e-maila na adres termoablacja@pro-familia.pl lub odwiedzając szpital w godz. 7:30 – 15:30 od poniedziałku do piątku.

Cały proces leczenia trwa maksymalnie kilka godzin, a pacjentka jeszcze tego samego dnia może opuścić szpital i wrócić do swoich codziennych zajęć.

Zobacz także: Termoablacja ultradźwiękowa – przełomowa metoda leczenia mięśniaków macicy

Na czym polega termoablacja ultradźwiękowa?

– Ultradźwięki działają w ten sposób, że przechodzą przez skórę i ogniskują się wewnątrz guza, a nie na jego powłokach – wyjaśnia dr n. med. Tomasz Łoziński, ginekolog i położnik ze Szpitala Specjalistycznego PRO-FAMILIA w Rzeszowie.

– Termoablacja nie wymaga znieczulenia, dlatego pacjentki są przytomne przez cały czas trwania zabiegu i w dowolnym momencie mogą go przerwać na własne życzenie. Wystarczy, że nacisną przycisk trzymany w dłoni – dodaje dr Łoziński.

Najistotniejszymi czynnikami determinującymi skuteczność termoablacji są wielkość, umiejscowienie oraz unaczynienie guza. W trakcie kwalifikacji lekarze wykonują badania USG oraz rezonans magnetyczny w celu rozpoznania mięśniaka i określenia czy nadaje się on do leczenia termoablacją.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.