Przejdź do treści

5 rzeczy, które powinnaś wiedzieć o niepłodności

bigstock-distressed-couple-finding-out-35806196-2244x1496.jpg

Medycyna określa niepłodność jako współczesny problem cywilazcji. W Polsce wciąż jest tematem tabu. Przedstawiamy 5 najważniejszych rzeczy, które każda kobieta powinna wiedzieć.

To nie jest problem tylko kobiety

Jedynie 30 proc. przypadków niepłodności spowodowana jest przez damski czynnik, za taki sam odsetek opowiada czynnik męski. Pozostałe 40 proc. określane jest jako niepłodność idiopatyczna czyli niemożność posiadania dziecka przez parę przy braku jakichkolwiek nieprawidłowości w podstawowych badaniach diagnostycznych.

Możesz znaleźć wsparcie, dzięki któremu nie będziesz czuła się samotna

Im częściej wynik testu ciążowego jest negatywny tym częściej czujesz się bardziej samotna. Dotyka cię dojmujące poczucie, że nikt ciebie nie rozumie. Nie jesteś sama! Problem niepłodności dotyka coraz więcej osób. W Polsce cierpi na niego blisko 2,5 mln osób! Jest duże prawdopodobieństwo, że nawet ty sama znasz takie osoby. Poza tym istnieją też specjalistyczne grupy wsparcia prowadzone przez psychologów, a jeśli wolisz być anonimowa skorzystaj z forów internetowych. Wygadaj się, będzie ci łatwiej.

Zrozum swoje ciało

Czy zmagasz się z niepłodnością czy nie, szanse na zajście w ciążę są mniejsze niż możesz się tego spodziewać. Kobiety w wieku 20-29 lat mają jedynie ok. 20-25 proc. szans na ciążę w danym miesiącu. Z czasem ta liczba spada, miedzy 30 a 34 wynosi ok. 15 proc. Natomiast po 25 roku życia kobiety w miesiącu mają tylko 10 proc. szans na macierzyństwo. Czas nie jest naszym sprzymierzeńcem.

Czas to… dziecko

Diagnoza „niepłodność” może być bolesna, ale mimo wszystko to bardzo ważny krok w kierunku do ostatecznego celu: rodzina! Jeśli masz poniżej 35 roku życia i przez ponad rok uprawiasz seks bez zabezpieczeń koniecznie zgłoś się do specjalisty, natomiast jeśli przekroczyłaś 35 lat powinnaś skontaktować się z lekarzem już po 6 miesiącach. Nie bagatelizuj żadnych objawów, nie trać cennego czasu…

Leczenie niepłodności nie oznacza in vitro

Może nie chcesz in vitro, może się go boisz, może się z nim nie zgadzasz, może nie stać cię na zabieg, a nie kwalifikujesz się do ministerialnego programu – nieważne. Bez względu na wszystkie twoje „nie”, możesz spać spokojnie. IVF nie jest jedyną opcją w przypadku niepłodności. Czasem wystarczy monitoring cyklu, czasem inseminacja. Najważniejsze, by wybrać drogę do rodzicielstwa, która jest zgodna z Twoimi/Waszymi wartościami.
 

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Min. Radziwiłł powołał Konsultanta Krajowego dziedzinie położnictwa i ginekologii. Kim jest?

prof. Krzysztof Czajkowski

Nowy Konsultant Krajowy ds. położnictwa i ginekologii powołany przez Ministra Zdrowia dr Konstantego Radziwiłła w dniu dzisiejszym. Nowym Krajowym Konsultantem w dziedzinie położnictwa i ginekologii został Prof. Krzysztof Czajkowski zastąpił na tym stanowisku prof. Stanisława Radowickiego. Obaj są od lat związani z Warszawskim Uniwersytetem Medycznym i szpitalem położniczym przy ul. Karowej.

Prof. Krzysztof Czajkowski jest ginekologiem-położnikiem oraz specjalistą perinatologii z ponad 35-letnim doświadczeniem zawodowym. Zainteresowania naukowe i kliniczne profesora skupiają się wokół patologii ciąży oraz aspektów etycznych w embriologii i położnictwie. Opinie pacjentek na portalu znanylekarz.pl są różnorodne, od negatywnych (za kwestionowanie wskazań do porodu poprzez cięcie cesarskie i brak podejścia do pacjentek) do pełnych zachwytu.

Nominacja ta wydaję się być kolejnym etapem (po zaprzestaniu publicznego finansowania IVF, wprowadzeniu obowiązku posiadania recepty na antykoncepcję awaryjną i próbami całkowitego zakazu aborcji) wojny przeciwko kobietom prowadzonej przez ministra Radziwiłła ze wsparciem całego rządu Beaty Szydło. Wyrażamy jednak nadzieję, że nowy Konsultant Krajowy prof. Krzysztof Czajkowski wykaże się poszanowaniem etosu zawodu lekarza i będzie kierował się zasadami medycyny opartej na faktach, oraz będzie dążył do poszanowania praw reprodukcyjnych Polek.

 

Kim jest Konsultant Krajowy

Konsultantów krajowych powołuje minister zdrowia spośród specjalistów z poszczególnych dziedzin:
  • medycyny,
  • farmacji,
  • innych dziedzin, które mają zastosowanie w ochronie zdrowia.
Minister może poprosić o wskazanie kandydatów:
  • towarzystwa naukowe o zasięgu krajowym, które zrzeszają specjalistów w danej dziedzinie,
    odpowiednie samorządy zawodów medycznych.
Zadania konsultantów krajowych
  1. inicjują krajowe badania epidemiologiczne oraz oceniają metody i wyniki tych badań;
  2. prognozują potrzeby zdrowotne w swojej dziedzinie;
  3. doradzają, jak realizować zadania, które wynikają z Narodowego Programu Zdrowia i innych programów zdrowotnych;
  4. opiniują wnioski o skierowanie pacjenta do leczenia lub badań diagnostycznych poza granicami Polski;
  5. opiniują i doradzają przy zadaniach realizowanych przez Centrum Egzaminów Medycznych, Centrum Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych oraz Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego.

Karina Sasin

Lekarka, naukowiec, aktywistka na rzecz praw reprodukcyjnych. Wielokrotna stypendystka m.in. Organizacji Narodów Zjednoczonych, Rządu USA (NIH) i Krajowego Funduszu Na Rzecz Dzieci. Organizatorka konferencji International Meeting on MRKH Syndrome w Warszawie. Po godzinach miłośniczka cukiernictwa i dalekich podróży ;-)

Chłopczyk z domu dziecka pobity przez opiekunkę? Relacja z kolonii

chłopczyk z domu dziecka pobity

Ponad 25 tysięcy udostępnień, prawie 6 tysięcy komentarzy. Nie ma wątpliwości, że chłopczyk z domu dziecka pobity przez opiekunkę poruszył serca internautów.

20 lipca Mariola Gepfert, opiekunka na koloniach, w poruszającym wpisie na facebooku opisała historię jednego ze swoich podopiecznych. Siedmiolatek miał zostać uderzony, wrzucony pod zimny prysznic, a następnie położony spać. Osobą, która tak go miała potraktować była jedna z pracownic Domu Dziecka im św. Maksymiliana Marii Kolbego w Wojsławicach opiekująca się dzieckiem również podczas jego wakacyjnego wyjazdu.

Reakcja pozostałej części kadry była natychmiastowa.

chłopczyk z domu dziecka pobity

fot./screen z facebooka Marioli Gepfnert

Ten emocjonalny post doczekał się wielu komentarzy, w przeważającej większości nieprzychylnych, by nie powiedzieć, obraźliwych wobec bijącej dziecko opiekunki.

fot/screen z facebooka Marioli Gepnfert

fot/screen z facebooka Marioli Gepnfert

 

TUTAJ LINK do cytowanej historii https://www.facebook.com/photo.php?fbid=1597000946990595&set=a.667812053242827.1073741826.100000421156697&type=3&theater

 

Poprosiliśmy o komentarz Monikę Walczak, dyrektorkę Domu Dziecka opisanego w poście.

Przede wszystkim jest to dla mnie bardzo bolesna informacja. Nie dostałam jeszcze żadnych szczegółów – co dokładnie się wydarzyło na tym wyjeździe, jakie były okoliczności zdarzenia. W tej chwili prowadzę postępowanie wyjaśniające. Wszczęta została kontrola w placówce, dzieci są objęte opieką psychologiczną – podkreśla Monika Walczak.

Szkaluje się w tej chwili całą placówkę. Czekam na informacje z policji, firmy organizującej kolonie. Na tej podstawie będę mogła powiedzieć coś więcej – dodaje.

Podkreśla także, że o zdarzeniu sama dowiedziała się facebooka. Pracownik biura podróży bezprawnie zamieścił wizerunek dziecka, co zgłosiła na policję. – Jeśli coś się dzieje, należy powiadomić organy ścigania i placówkę opiekuńczą – twierdzi dyrektorka Domu Dziecka.

Zapytaliśmy także, czy wcześniej były jakiekolwiek sygnały świadczące o tym, że dzieci są źle traktowane przez opiekunów placówki. Dyrektor stanowczo zaprzeczyła. Jak zapewnia, gdyby docierały do niej niepokojące informacje, z pewnością by reagowała.

Sprawę będziemy śledzić na bieżąco i informować o wszelkich nowych faktach.

Z punktu widzenia zwykłego człowieka nie ma wątpliwości, że Pani Mariola zareagowała wzorowo. Gdy zobaczyła, że dziecku może dziać się krzywda natychmiast zrobiła zdjęcia, nagranie, obdukcję i zgłosiła to na Policję. Tak powinniśmy reagować, gdy słabszym od nas dzieje się źle. Kwestia zdjęcia dziecka będzie wyjaśniana przez Policję, bo bez zgody opiekuna prawnego nie można publikować wizerunku dziecka.

 

Jeśli poruszyła Cię ta historia – udostępnij ją innym.

Jolanta Drzewakowska

redaktor naczelna Chcemy Być Rodzicami, jedynego pisma poradnikowego dla osób starających się o dziecko. Z wykształcenia prawnik i coach. Matka dwójki dzieci.

Co warto jeść, a co nie powinno znaleźć się w diecie przed i po transferze?

co jeść przed i po transferze

Transfer zarodków jest jednym z ostatnich elementów leczenia in vitro. Najczęściej odbywa się 3 dni po pobraniu komórek jajowych. Wokół tego szczególnego etapu pojawia się wiele pytań, które mają na celu zwiększenie skuteczności terapii. W końcu jeśli można lepiej o siebie zadbać, dlaczego tego nie zrobić? Jednym z komponentów wsparcia leczenia jest żywienie.

Zadaliśmy pytanie specjalistce:

Co warto jeść, a co nie powinno znaleźć się w diecie przed i po transferze?

„Należy ograniczyć kofeinę, laktozę, gluten, ostre przyprawy, cukry proste. Zaleca się spożywanie dużej ilości płynów (ok. 2 litry dziennie) oraz wysokobiałkową, dobrze zbilansowaną dietę” – odpowiedziała nam dr n.med. Patrycja Sodowska, ginekolog-położnik z kliniki leczenia niepłodności InviMed w Katowicach.

Żywienie – warto o nie dbać

Przede wszystkim należy podkreślić, że zbilansowana dieta ważna jest nie tylko w czasie około transferowym, ale podczas całego okresu starań o ciążę. Nawiązując do wypowiedzi ekspertki postanowiliśmy przybliżyć konkretne zagadnienia:

Dieta bez glutenu

Brak tolerancji glutenu, czyli białka znajdującego się np. w pszenicy, jest cechą charakterystyczną choroby zwanej celiakią. Jest to choroba immunologiczna, która może wiązać się także z innymi objawami, związanymi m.in. z układem rozrodczym. „Związek pomiędzy płodnością i celiakią nadal zastanawia lekarzy, tak samo jak unikanie glutenu w staraniach. Stephanie M. Moleski z Thomas Jefferson University Hospitals w Filadelfii odkryła jednak, że chore na celiakię częściej borykają się z niepłodnością, komplikacjami w ciąży i rodzą mniej dzieci niż kobiety zdrowe. Schorzenie zwiększa też ryzyko poronień, przedwczesnego porodu i wymusza cesarskie cięcie. Portal Furtherfood.com pisze jeszcze o innych, równie niepokojących wynikach badań. Te wskazują, że nadwrażliwość na gluten wiąże się z brakiem miesiączki, endometriozą czy niską wagą noworodków” – pisaliśmy w naszym portalu >>KLIK<<

Kofeina

Badania wskazują, że zbyt duże spożycie kofeiny utrudnia nie tylko zajście w ciążę, ale i jej utrzymanie. Co więcej, okazuje się, że nie jest to tylko kwestia spożyci kofeiny przez przyszłą mamę, ale też jej partnera.

W jednym z badań analizie poddano 344 pary, które były w ciąży. „Wnioski były zatrważające – 98 zakończyło się przerwaniem, a to połączono z sięganiem po kofeinę przynajmniej trzy razy dziennie. Ryzyko utraty płodu rosło aż do ponad 70 proc.” – pisaliśmy >>KLIK<<. Jeśli zaś chodzi o zmniejszenie prawdopodobieństwa zajścia w ciążę, inny eksperci wskazują, iż kofeina: „obniża aktywność mięśni w jajowodach, których zadaniem jest przemieszczenie jajeczek z jajników do macicy„. Stąd też pojawiają się wnioski mówiące o dłuższym czasie, jakiego kobiety spożywające duże ilości kofeiny, potrzebują na zajście w ciążę. Pamiętajmy przy tym, że kofeina to nie tylko kawa, ale też herbata, kakao, cola.

Dietetyczne wskazówki

Wspomniana już wyżej dieta wysokobiałkowa (istotne jest spożywanie co najmniej 60-70 g białka dziennie) pomoże organizmowi produkować zdrowsze komórki jajowe, ale wpłynie także na większą ich ilość. Skąd czerpać białko? Chude mięso i ryby, fasola, soczewica, tofu, jajka.

Warto też pamiętać o żywności, która bogata jest w wapń. Znajdziemy go m.in. w jogurtach, migdałach, serach, czy warzywach takich jak rzepa, czy szpinak.

Podstawą jest również odpowiednie nawodnienie: „Zaleca się picie 2 litrów płynów dziennie, co pozwoli utrzymać odpowiednie nawodnienie organizmu, dzięki czemu szanse na udany zabieg wzrosną” – pisaliśmy w naszym portalu >>KLIK<<

Zobacz też:

Urodowe znaki zapytania – czy przed i po transferze można farbować włosy?

Plusy i minusy lata – czy przed i po transferze można się opalać?

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Czy będziemy świadkami przełomu w diagnozowaniu in vitro? Polscy naukowcy stworzyli przenośne laboratorium diagnostyczne

genomtec

Szybkie i trafne diagnozowanie może nierzadko uratować komuś życie! Ale nie tylko. Możemy także liczyć na przełom w diagnostyce in vitro. Naukowcy z Polski opracowali przenośne laboratorium oparte na biologii molekularnej – Genomtec ID, które zmieści się w kieszeni. Jak to działa?

– Obecnie, aby przeprowadzić badanie z wykorzystaniem metod biologii molekularnej, konieczne jest posiadanie wyspecjalizowanego laboratorium i sprzętu. Termocyklery, które służą do diagnostyki in vitro, w tej chwili kosztują setki tysięcy złotych, do tego trzeba doliczyć odczynniki niezbędne do przeprowadzenia badania oraz dodatkowo zużywane materiały – opowiada agencji informacyjnej Newseria Innowacje Miron Tokarski z Zakładu Technik Molekularnych, współzałożyciel Genomtec.

Urządzenie doskonale sprawdzi się także w przypadku błyskawicznie rozwijających się chorób zakaźnych, jak chociażby sepsa, kiedy liczy się każda godzina a czasem minuty. Dzięki zastosowaniu Genomtec ID będzie można rozpoznać rodzaj bakterii i wirusów, a dzięki temu właściwie dobrać antybiotyk lub inne lekarstwo.

– Genomtec ID wykorzystuje unikalną technologię amplifikacji kwasów nukleinowych, która pozwala na określenie obecności DNA patogenów w dowolnej próbce materiału biologicznego z dokładnością nawet do jednej kopii, co umożliwia lekarzom postawienie dokładniejszych i szybszych diagnoz – mówi Miron Tokarski. – Genomtec ID opiera się na autorskiej metodzie, która pozwala na przeprowadzenie całego procesu od nałożenia próbki do uzyskania wyniku na karcie reakcji, zamkniętej wewnątrz urządzenia. To rozwiązanie unikatowe na skalę zarówno polską, jak i światową, w tej chwili przebiega proces zgłoszenia patentowego, na którego rezultaty czekamy – dodaje.

Warto zwrócić także uwagę na koszt urządzenia. Twórcy szacują, że przenośne laboratorium diagnostyczne będzie można je nabyć już za około 1600 zł, a koszt jednego badania to około 50 zł. Dodatkowo, jak przekonują, możemy liczyć na niemal stuprocentową skuteczność w wykrywaniu każdego wcześniej zdefiniowanego wirusa.

 

przenośne laboratorium diagnostyczne

Aneta Polak-Myszka

Dziennikarka, absolwentka polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego