Przejdź do treści

5 pytań o antykoncepcję

798.jpg

Współczesne metody hormonalne bardzo się zmieniły od czasu wprowadzenia pierwszej pigułki antykoncepcyjnej. Obecne środki mają odmienny skład oraz często inną niż doustna drogę dostarczenia hormonów do organizmu. Obok tabletki kobieta ma do wyboru pierścienie antykoncepcyjne stosowane dopochwowo raz w miesiącu i plaster naklejany na skórę raz w tygodniu czyli metody, które kobieta zakłada samodzielnie oraz implant podskórny i wkładkę wewnątrzmaciczną, również z hormonami – zakładane w gabinecie ginekologicznym na kilka lat. Wszystkie te metody działają długo i niezwykle skutecznie, a różnią  się pomiędzy sobą także składem hormonów. Ich różnorodność sprawia, że warto wyjaśniać wątpliwości z ginekologiem, aby mieć temat antykoncepcji pod pełną kontrolą i nie dopuszczać do sytuacji awaryjnych. Ginekolog dr Grzegorz Południewski odpowiada na kilka często zadawanych przez kobiety pytań.

1. Czy podczas stosowania antykoncepcji hormonalnej mogę być pewna, że nie zajdę w ciążę?

Nie ma stuprocentowo skutecznej antykoncepcji, ale zastosowanie hormonów jest najbardziej skutecznym sposobem zabezpieczenia przed nieplanowaną ciążą. Jej skuteczność pokazuje indeks Pearla – to wskaźnik, który określa liczbę ciąż na 100 kobiet, które stosują daną metodę przez rok (inaczej na 1300 cykli stosowania danej metody antykoncepcji). Im niższy wskaźnik, tym wyższa skuteczność danej metody. Dla tabletki antykoncepcyjnej wynosi on 0,1 przy idealnym stosowaniu. Jednak w praktyce skuteczność tabletek może być niższa – 6,0 do 8,0, w przypadku pomyłek takich jak pominięcie tabletki, zaburzeń żołądkowo jelitowych czy przyjmowania niektórych innych leków. Tego typu niespodzianek możemy uniknąć stosując tak zwane niecodziennie sposoby, takie jak pierścień antykoncepcyjny stosowany raz w miesiącu, plaster raz w tygodniu czy implant antykoncepcyjny zakładany podskórnie na 3 lata. Kobiety nie zapominają o nich tak jak o pigułce, a inna droga podania hormonów sprawia, że omijają układ pokarmowy i takie dolegliwości jak wymioty i biegunka nie obniżają ich skuteczności.

 

  1. Skąd wiadomo czy mogę stosować antykoncepcję hormonalną i jakie mogą być przeciwwskazania?

Antykoncepcję dobiera lekarz po przeprowadzeniu dokładnego wywiadu i badań. Według zaleceń Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego przed włączeniem środka antykoncepcyjnego badanie powinno obejmować: dokładny wywiad lekarski, pomiar ciśnienia tętniczego krwi, badanie piersi, badanie ginekologiczne połączone z pobraniem rozmazu cytologicznego.

Przeciwwskazania do stosowania antykoncepcji hormonalnej obejmują między innymi żylną chorobę zakrzepowo-zatorową (w tym obciążenia w wywiadzie rodzinnym), migreny z aurą, niektóre choroby wątroby, rak piersi (lub podejrzenie), niewyjaśnione krwawienia z dróg rodnych, ciążę lub podejrzenie ciąży. W przypadku takich problemów jak cukrzyca z powikłaniami naczyniowymi, znaczna otyłość można stosować metody zawierające tylko jeden hormon – progestagen (np. tabletki gestagenne czy implant). Można je stosować u kobiet palących papierosy po 35 roku życia, mających nadciśnienie tętnicze.

  1. Jak dobrać metodę najlepszą dla mnie?

Lekarz zalecając wybraną metodę hormonalną powinien brać pod uwagę czynniki zdrowotne, wiek, wagę, styl życia, to czy kobieta rodziła lub czy planuje dziecko w najbliższym czasie, a także czy jest skrupulatna i nie będzie zapominać o regularnym przyjmowaniu antykoncepcji. Niemniej ważne są także oczekiwania kobiety względem środków antykoncepcyjnych. Dla współczesnych kobiet, poza skutecznością, liczy się dobre samopoczucie oraz wygoda i komfort stosowania.

Obecnie kobiety mają coraz większy wybór środków antykoncepcji hormonalnej. Mogą rozważać przyjmowanie antykoncepcji codziennej lub metod stosowanych raz w miesiącu, raz w tygodniu lub raz na parę lat. Ze stosowaniem preparatów niecodziennych wiąże się mniejsze ryzyko popełniania błędów, co znacząco podnosi ich skuteczność. Dodatkowo, sposób dostarczania hormonów w tych metodach zapewnia dobry efekt przy małym i równym ich stężeniu w krwi. Szczególnie efektywnie hormony wchłaniają się przy zastosowaniu pierścienia antykoncepcyjnego, który uwalnia je w pochwie i stąd dopiero przechodzą one do krążenia. Ten sposób podania hormonów omija układ pokarmowy i zmniejsza ryzyko występowania pewnych dolegliwości towarzyszących klasycznej pigułce. W efekcie wpływa to na zmniejszenie ryzyka wystąpienia takich objawów jak bóle głowy wynikające z wahań hormonów, osłabienie libido, wahania nastrojów.

  1. Jakie badania powinnam wykonywać w trakcie przyjmowania antykoncepcji hormonalnej?

Po rozpoczęciu stosowania antykoncepcji hormonalnej zaleca się odwiedzić gabinet ginekologiczny na wizytę kontrolną po 3 miesiącach. W późniejszym czasie kobiety, które nie mają żadnych dolegliwości, mogą odbywać taką wizytę raz w roku. Wizyta kontrolna obejmuje wywiad lekarski, kontrolę ciśnienia krwi, badanie ginekologiczne, badanie cytologiczne według ogólnie obowiązującego schematu i badanie piersi. Dodatkowo, można wykonać badanie usg piersi (raz na 1-1,5 roku), usg narządu rodnego, rzadziej zalecane są  badania biochemiczne (lipidogram, poziom glukozy, ocena funkcji wątroby). Wskazania do tych badań są ustalane indywidualnie przez lekarza dla każdej pacjentki.

  1. Rozpoczęłam stosowanie antykoncepcji i odczuwam skutki uboczne. Czy to oznacza, że nie mogę w ogóle stosować metod hormonalnych?

Dobranie metody antykoncepcji jest sprawą indywidualną każdej kobiety. Zdarza się, że kobieta nie czuje się komfortowo podczas stosowania antykoncepcji hormonalnej, skarży się na złe samopoczucie. Warto pamiętać, że obecnie mamy do wyboru wiele różnych tabletek antykoncepcyjnych, pierścienie, plaster, implant czy wkładkę domaciczną.

Zmiana preparatu może przynieść poprawę w przypadku takich powikłań jak bolesność piersi, zwiększenie masy ciała (często związane z nadmiernym łaknieniem), przebarwienia skóry, trądzik, spadek libido, dolegliwości ze strony układu trawiennego, wahania nastrojów. Czasami potrzeba spróbować kilku preparatów, zanim uda się znaleźć taki, który będzie dobrze tolerowany.

Wszystkie hormonalne preparaty antykoncepcyjne w Polsce są wydawane z przepisu lekarza. Jakiekolwiek wykorzystywanie lub stosowanie preparatów, leków i środków wymienionych  w niniejszym materiale odbywać się może jedynie po wcześniejszej konsultacji z lekarzem i zapoznaniu się z informacją dołączoną do każdego sprzedawanego preparatu lub leku.

Powyższy materiał nie stanowi porady medycznej.

 

Informacja prasowa

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Drodzy panowie – wczesne chodzenie spać może pomóc wam zostać tatą!

jakość spermy

Na jakość spermy wpływ ma bardzie wiele czynników. Dieta, wysiłek fizyczny, brak używek, a także… sen! O tym, że jest on niezwykle ważny dla naszego zdrowia w ogóle, wiedzą chyba wszyscy. Teraz okazuje się, że ma także wpływ na męskie nasienie.

Naukowcy z Harbin Medical University w Chinch odkryli, że mężczyźni zasypiający w godzinach 20-22 mają najlepszą ruchliwość spermy, co zwiększa szansę na zapłodnienie. Monitorowali oni wzorce snu u 981 zdrowych mężczyzn. Jedna grupa dostała za zadanie zaśnięcie właśnie w powyższych godzinach. Druga musiała zaś zasnąć pomiędzy 22-24, a trzecia po północy. Uczestnicy badania byli poproszeni także o nastawienie budzików tak, by mogli spać sześć godzin lub mniej, siedem do ośmiu lub dziewięć godzin i dłużej. Naukowcy regularnie pobierali przy tym próbki nasienia w celu sprawdzenia liczebności plemników, ich kształtu i ruchliwości, o czym donosi „Daily Mail”.

Jakie były wyniki? Mężczyźni, którzy chodzili spać po północy, mieli niższą liczbę plemników, a czas ich życia być krótszy niż w innych grupach. Jeszcze gorsze parametry wykazywali jednak mężczyźni, którzy spali sześć godzin lub mniej. Podobnie wpływało spanie przez dziewięć godzin i dłużej.

Eksperci uważają, że niewłaściwy czas odpoczynku jest szkodliwy bowiem zwiększa poziom przeciwciał antyspermowych. Jest to typ białka wytwarzany przez układ odpornościowy, który może niszczyć zdrowe plemniki.

Chcesz wiedzieć więcej o męskich sprawach?

Sperma – czy ma płeć? Fakty i mity o męskim nasieniu

Plemniki – 9 zaskakujących faktów na temat męskich pływaków

7 interesujących faktów o spermie – warto wiedzieć!

Źródło: „Daily Mail”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Jak odzyskać poczucie sprawstwa w swoim życiu w trakcie lub po leczeniu niepłodności, czyli kto tu tak naprawdę rządzi?

utrata kontroli

Poczucie, że utraciło się kontrolę jest jednym z najsilniejszych i najbardziej dotkliwych uczuć związanych z niepłodnością. Nie musi pojawiać się od razu, może dotyczyć pojedynczych obszarów życia lub dawać poczucie, że utrata jest totalna. A czasami może przebiegać niepostrzeżenie i tylko nie wiadomo, skąd kłótnie w parze, dlaczego jedna strona sprawia wrażenie, jakby chciała zawładnąć drugą.

Uczucie utraty kontroli jest bardzo nieprzyjemne. Może się kojarzyć z sytuacją uwięzienia, kiedy ktoś inny podejmuje decyzje (na przykład lekarz), powrotu do dzieciństwa i jego nielubianych aspektów, kiedy rodzice mieli ostateczny głos czy nawet, że decyduje partner.

Utrata poczucia sprawstwa bywa również zaskakująca. Wydawać by się mogło, że decyzja o założeniu rodziny jest zbyt intymna, by mógł w niej uczestniczyć ktokolwiek spoza pary. Narasta więc poczucie frustracji, przygnębienia i desperacji. Sposoby odzyskania poczucia kontroli mogą więc być różne. Osoby, które dotychczas miały wrażenie (słuszne zwykle), że stanowią dla siebie wsparcie, w niepłodności zaczynają się obwiniać lub stawać sobie na drodze do osiągnięcia celu.

Droga do utraty

Jednak kiedy myślimy o poczuciu kontroli utraconym w procesie zbyt długich starań o dziecko pojawia się pytanie, na ile rzeczywiście mamy kontrolę nad własną płodnością. Badania pokazują, że w początkowej fazie, tuż po postawieniu diagnozy niepłodności albo nawet jeszcze przed, kiedy zaledwie przeczuwa się, że coś jest tak, pary zaczynają przyglądać się swojemu życiu seksualnego. Dochodzą do wniosku, że ciąża się nie pojawia, ponieważ nie trafiają w owulację. Że być może ich styl życia lub nawyki są nieodpowiednie, że są zbyt zestresowani, skupieni na karierze. Sądzą więc, że jeśli wprowadzą „odpowiednie” zmiany, dziecko się pojawi. Oni natomiast odzyskają kontrolę.

Żeby uratować się przed utonięciem we własnych uczuciach, ludzie robią różne rzeczy. Weźmy na przykład Janka i Alicję, obydwoje po 35 roku życiu, starają się o ciążę od 3 lat. Przeszli trzy inseminacje i jedną procedurę in vitro. Wszystkie próby były nieudane. Teraz mogą podejść do kolejnej, klinika czeka. Teraz, kiedy stoją przed kolejną próbą, przed kolejnymi nadziejami i ryzykiem porażki i przed kolejną koniecznością sięgnięcia do coraz bardziej pustego konta, sytuacja jest niewesoła.

On jednak pyta, kiedy zadzwonią do kliniki, żeby umówić się na rozpoczęcie procedury. Ona odpowiada, że właśnie złapała wiatr w żagle w pracy, że zaczęła ważny projekt, który chciałaby skończyć. On pyta, ona ciągle mówi to samo: że za chwile, że teraz jest coś innego, co zaprząta jej myśli, a chciałaby całkiem skupić na staraniach. On zaczyna się więc coraz wyraźniej niecierpliwić. W końcu dochodzi do poważnej rozmowy, podczas której okazuje się, że w ona od dawna się waha. Jest zmęczona i przestraszona. Tak naprawdę od dawna myśli o adopcji.

Rzeczywiście, rozmowy tego typu były podejmowane, ale szybko i boleśnie się kończyły. On był zdecydowanie na nie. Kiedy jednak rozmawiają po kilku latach starań i porażek okazuje, że on również inaczej patrzy na sytuację. Tym razem obydwoje zaczynają zastanawiać się, jak chcieliby widzieć swoją przyszłość. Adopcja staje się coraz bardziej realną opcją.

Schowane emocje

Zanim jednak byli w stanie usiąść i szczerze porozmawiać, Janek czuł się zraniony i wściekły. Nie rozumiał tego, co się dzieje. Miał wrażenie, że żona zaczyna go oszukiwać, bo przecież nie tak się umawiali. Ona tymczasem, wraz kolejną nieudaną próbą, wraz z kolejnym zastrzykiem, z kolejną wizytą w klinice, która nie zbliżała ich do upragnionego dziecka czuła, że traci kontrolę nad kolejnymi aspektami swojego życia. Zdrowie już dawno zostało złożone w ręce lekarzy, życie intymne poddane zostało ocenie obcych ludzi. Z czasem doszła ukochana praca, którą trzeba było podporządkowywać zabiegom, a nawet podróże czy niektóre potrawy, bo przecież w każdej chwili mogła być w ciąży.

Bardzo często poczucie utraty kontroli bywa odczuwana na gruncie finansowym. Pieniądze mogą wywoływać niezliczone kłótnie, zwłaszcza jeśli fundusze są ograniczone lub też małżonkowie mają różny stosunek do tego tematu. Koszty leczenia bywają bardzo wysokie i może być tak, że jedna ze stron używa finansów, żeby kontrolować sytuację. Bardzo łatwo wejść w tego typu spory, ponieważ wydają się one bardziej realne. Są czymś, czego można się chwycić, o co czym można porozmawiać albo nawet się pokłócić.

Niepłodność jest serią utrat. A po jej zakończeniu, jakikolwiek miałby to być koniec, procesem mozolnego odbudowywania albo też przebudowywania siebie. To, kim było się przed staraniami o dziecko już nie wróci. Tak dzieje się po każdym życiowym kryzysie lub dużej zmianie. Nie ma w tym nic dziwnego, chociaż nie jest też łatwe. Czasami trzeba rozstać się z iluzją, taką jak choćby to, że nasza płodność jest wyłącznie w naszych rękach.

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Brulion zabaw w podróży

brulion_stopka2
Brulion, który zawsze trzeba mieć ze sobą!

Śmiało można powiedzieć, że Brulion zabaw stał się już rzeczą kultową.

Tym razem prezentujemy zeszyt, który świetnie sprawdzi się w podróży. Godziny nudnej jazdy miną nie wiadomo kiedy. Dlatego Brulion zabaw w podróży powinien się znaleźć w każdej walizce i plecaku!

W Brulionie znajdziesz gry i zabawy na udane podróżowanie. Zamiast smętnie patrzeć w okno albo liczyć czerwone samochody, zaproś pasażerów do wspólnej zabawy.

Niech czas w podróży już się nie dłuży!

BRULIONY ZABAW to zeszyty kultowych gier i zabaw dla każdego!

Dzieci znajdą w nich mnóstwo pomysłów na zabawy w domu, na świeżym powietrzu czy podczas wakacyjnych podróży, a dorośli mogą odbyć sentymentalną podróż do czasów swojego dzieciństwa. W książkach znajdują się m.in. zasady oraz szablony potrzebne do wielu ponadczasowych gier i zabaw.

Przekonaj się, jak niewiele potrzeba, żeby dobrze się bawić!

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Moja przyjaciółka jest w ciąży. Co teraz?

moja przyjaciółka jest w ciąży

Znamy statystyki. Te bardziej optymistyczne mówią, że jedna na osiem par zmaga się z jakąś formą niepłodności, inne mówią już o jednej na trzy pary. Nie jest to więc problem marginalny. Co więcej, wiele wskazuje na to, że osób z nim zmagających się ciągle przybywa. Jednak mimo tych alarmujących danych, ciągle jeszcze zasadnicza większość społeczeństwa zostaje rodzicami bez specjalnych kłopotów, decyduje również kiedy i ile razy chce tego doświadczać. Dlatego też niemal każda osoba cierpiąca z powodu niepłodności w którymś momencie musi zmierzyć się z rzeczywistością, w której ktoś bliski, ktoś z kim spędza się dużo czasu lub ktoś kochany – przyjaciółka, siostra, kuzynka – koleżanka – będzie spodziewał się dziecka.

Często są to bardzo trudne doświadczenia. Ciąża w najbliższym otoczeniu wiąże się z zachwianiem systemu wsparcia, którego osoba niepłodna szczególnie mocno potrzebuje. Często jest tak, że system wsparcia jest solidny, ale niezbyt rozbudowany. Powodów jest wiele – niepłodność nie jest częstym tematem rozmów towarzyskich. Można się wstydzić tego doświadczenia, można się obawiać, że niewiele osób je zrozumie. Kiedy więc ciąża pojawia się w wąskim gronie znajomych lub rodziny, może wywołać poważne zmiany.

Dlaczego jest to takie trudne? Co boli szczególnie i jak sobie poradzić? Wiele zależy od wcześniejszych doświadczeń oraz sposobu, w jaki je zinterpretowaliśmy.

Skoro inni mogą, dlaczego ja nie?

Bronimy się przed cierpieniem odsuwając je jak najdalej od siebie. Stąd fantazje, że nieszczęścia „zdarzają się innym”. Coś podobnego dzieje się w przypadku ciąży. O ile zdarzają się one innym ludziom, odległym, znanym z widzenia albo tylko słyszenia, może boleć. Jednak bliski i bezpośredni kontakt z ciążą, doświadczanie tego, że jednak jest możliwa, że zwyczajnie się zdarza, może rodzić również pytania o naturę niepłodności, koszty, które wywołuje, straty, których jest źródłem.

Ale są też pozytywne – nawet jeśli niewidoczne od razu – skutki ciąż, które obserwuje się z bliska. Wokół płodności narasta wiele mitów, promowanych lub wspieranych przez kulturę masową. Widzimy w mediach i filmach szczęśliwe rodziny, cieszące się obecnością i zdrowym rozwojem kilkorga dzieci. Znane osoby informują o kolejnych ciążach po 35 lub 40 roku życia, w kilka tygodni po porodach pozują do zdjęć, pokazując ciało nietknięte ciążą. Mogłoby się wydawać, że rodzicielstwo jest łatwe, szybkie i bezproblemowe. Tymczasem rzeczywistość często bywa zupełnie inna. Można więc z bliska obserwować, jak obciążająca i trudna bywa ciąża, jak wiele zmartwień i niedogodności może ze sobą nieść, jak trudny jest poród i powrót do formy. Ta rzeczywistość może być szczególnie zaskakująca i pomagająca znaleźć perspektywę, jeśli w ciąży jest osoba, która sama doświadczyła jakiejś formy niepłodności.

Bezpieczne tematy

Kiedy bliska osoba zachodzi w ciąży, wiele sprawy staje się wyzwaniem. Jedną z nich są rozmowy, a w zasadzie o czym rozmawiać. Trudność dotyczy obu stron. Dla osoby cierpiącej z powodu niepłodności rozmowy o dolegliwościach ciążowych, rosnącym brzuchu, porodzie czy wczesnym macierzyństwie mogą być niezwykle trudne. Jednak to ważne, żeby ustalić, które tematy są ponad siłę, które są zbyt bolesne nawet jeśli przyszłą matkę darzy się przyjaźnią i przywiązaniem.  Bardzo wiele zależy od tego, jaką historię ma dana para; jeśli ciąża dotyczy siostry, kuzynki czy przyjaciółki z czasów dzieciństwa, zwykle jest jakaś historia, rozwiązane konflikty i trudności. Można na tym budować porozumienie, kiedy jedna z osób zachodzi w ciążę. Jest z czego korzystać.

Jednak fakt, że pewne tematy mogą być bardzo bolesne dla osoby niepłodnej, jeśli ma o nich dyskutować z osobą spodziewającą się dziecka, nie znaczy, że stają się tabu, że należy ich z zasady unikać. Wręcz przeciwnie. Te tematy, jak i moment, w którym się pojawiają, jest ważny. Dobrze jednak znaleźć osobę lub osoby, z którymi będzie można je omawiać w bezpiecznej i nieoceniającej atmosferze.

Bo jak powiedzieć bliskiej, ciężarnej kobiecie, że jej stan sprawia nam ból? Jak pomieścić w sobie żal, smutek, zazdrość i jednocześnie radość i szczęście, że ważna dla nas kobieta spodziewa się dziecka? Jak nie przewracać oczami i nie złościć się słuchając o całodobowych mdłościach czy kolejnej nieprzespanej nocy? Ciąże wyzwalają w ludziach wiele uczuć, często sprzecznych, niespodziewanych, niezrozumiałych. Ale przecież nie tylko ciąża. Wiele osób decyduje się na rodzicielstwo zastępcze. Adopcji również towarzyszy ekscytacja, trudne do ukrycia radosne oczekiwanie. Pojawienie się dziecka, tą czy inną drogą, jakoś zmieni przyjaźń między matką i kobietą ciągle na dziecko oczekującą. Warto o tym pamiętać i być otwartym na zmiany, które muszą się pojawić. A jeśli pewne tematy stają się zbyt trudne, nie unikajmy ich. Szukajmy raczej innych rozmówców.

Katarzyna Mirecka

psycholożka i psychoterapeutka, absolwentka Uniwersytetu Nottingham. Ukończyła 4-letnie całościowe szkolenie psychoterapeutyczne w Instytucie Analizy Rasztów. Pracuje z osobami dorosłymi, dziećmi i młodzieżą, indywidualnie oraz grupowo. Od 2015 roku związana z magazynem Chcemy Być Rodzicami