Przejdź do treści

5 produktów dla niepłodnych. Próbowaliście już?

5 produktów dla niepłodnych
fot. Fotolia

Przyczyn niepłodności może być wiele, dlatego walka z niewidzialnym wrogiem często okazuje się być bardzo trudna. Oprócz standardowego leczenia warto więc zaopatrzyć się w produkty, które wspomogą nas w tej walce.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dla naszych czytelników opracowaliśmy listę pięciu produktów, które mogą się przydać w walce z niepłodnością.

Zobacz także: Polski wynalazek pomoże mężczyznom przywrócić prawidłowe parametry nasienia

Lubrykanty

Zdarza się, że podczas długich starań o dziecko często zapominamy o przyjemności płynącej ze zbliżenia. Aby urozmaicić życie seksualne warto sięgać po różne gadżety: świece do masażu, wibratory, czy lubrykanty.

Te ostatnie należy jednak wybierać ostrożnie. Zwykłe żele nawilżające mogą negatywnie wpływać na ruchliwość i żywotność plemników, albo wręcz wykazywać działanie plemnikobójcze. Na rynku istnieją jednak lubrykanty, które nie tworzą bariery dla nasienia. Takim produktem jest np. żel Conceive Plus.

Mleczko pszczele

Mleczko pszczele to wydzielina gruczołów gardzielowych pszczół robotnic. Stosowanie mleczka zwiększa poziom testosteronu we krwi, co ma znaczny wpływ na układ hormonalny mężczyzn cierpiących na niepłodność, czy impotencję. Z  kolei u pań wspomaga owulację.

Jak zaznaczają producenci, po mleczko pszczele warto również sięgać w ciąży, ponieważ reguluje ono skurcze macicy, zapewnia dobre samopoczucie, zwiększa wytwarzanie się pokarmu u mam oraz pomaga przywrócić równowagę hormonalną po porodzie.

Zobacz także: Mleczko pszczele na płodność

Lakiery do paznokci

Zgodnie z badaniami naukowymi, szczególnie niebezpieczne dla par starających się o dziecko i kobiet w ciąży są lakiery do paznokci i zmywacze.

Zawierają one m.in. formaldehyd, aceton, kwas etylowy, metakrylan metylu i toluen, które łączy się z ryzykiem wystąpienia niepłodności, poronień oraz wad rozwojowych płodu.

Istnieją jednak produkty, które nie zawierają w swoim składzie toksycznych substancji. Takie lakiery oferuje m.in. Jenna Hipp, ZOYA, Scotch, Mollon, czy RGB.

Zioła na niepłodność

Najbardziej znanymi ziołami na niepłodność są zioła ojca Sroki i ojca Klimuszko.

Stosowanie zawartych w mieszkankach roślin zalecane jest przy niedoborach witamin, bolesnych i obfitych miesiączkach, stanach zapalnych i zakażeniach bakteryjnych, jak również  pomocniczo przy leczeniu nerwic i stanów lękowych.

Zobacz także: Zioła na niepłodność. Czy mają prawo działać?! Zapytaliśmy dietetyczkę!

Magazyny i poradniki

Nikt tak dobrze nie zrozumie niepłodności niż osoby, które na co dzień zderzają się z problemem. Tu na pomoc spieszymy my. Magazyn Chcemy Być Rodzicami to jedyny w Polsce miesięcznik dla osób walczących z niepłodnością.

Czytelniczki i czytelnicy mogą również na bieżąco śledzić najnowsze doniesienia medyczne i historie innych „staraczek” na naszej stronie internetowej www.chbr.pl

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Jak się wspierać podczas starań o dziecko? Co radzi psycholog

Jak kobieta i mężczyzna radzi sobie z problemem niepłodności? W jaki sposób para może wspierać się podczas przedłużających latami starań o dziecko? Z Dorotą Gawlikowską, psycholog z kliniki leczenia niepłodności InviMed w Warszawie rozmawia Aneta Grinberg-Iwańska.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Czy strategie radzenia sobie z niepłodnością stosowane przez kobietę i mężczyznę są inne? Czy kobiety i mężczyźni inaczej reagują na problem niepłodności? 

Strategie stosowane w sytuacji niepłodności przez kobiety i mężczyzn zazwyczaj dość mocno się różnią. Mężczyźni w naszym społeczeństwie są zazwyczaj wychowywani do działania. Okazywanie uczuć oraz ich przeżywanie jest nadal często uważane za „niemęskie”, trudno się więc dziwić, że mężczyźni, którzy cierpią z powodu niepłodności tym bardziej nie chcą okazywać i mówić o emocjach. Tymczasem kobiety często właśnie bardzo potrzebują rozmawiać o tym co czują i wyrażać uczucia w bezpiecznym, akceptującym środowisku. Dlatego bardzo doskwiera im brak takich rozmów z partnerami. Dla mężczyzny zaś najważniejsze wydaje się ustalenie planu działania i kiedy to zostanie zrobione, rozmowy i analizowanie uczuć wydają się zbędne albo wręcz szkodliwe. Panowie wręcz boją się o swoje partnerki, jeśli te głęboko coś przeżywają i czasem wolą z nimi nie rozmawiać, niż bezradnie patrzeć na przejawy ich cierpienia i łzy.

Różnice w przeżywaniu niepłodności przez kobiety i mężczyzn na pewnym poziomie warunkuje także nasza fizjologia: to kobieta zachodzi w ciążę, zatem to ona po transferze zarodka czeka na zmiany w swoim ciele, które mogą świadczyć o rozwijającej się ciąży lub jej braku. Ona jest ze swoim ciałem w stałym kontakcie i przeżywa huśtawkę nastrojów, kiedy jednego dnia wydaje jej się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku, a następnego ma wrażenie, że kolejny raz nie uda się osiągnąć wymarzonego celu. Ona przeżywa wykonywanie testu ciążowego albo czeka na kolejną, znienawidzoną miesiączkę. Mężczyznom łatwiej jest zachować dystans do sytuacji, nawet pomimo wielkiego pragnienia rodzicielstwa, ponieważ mają szansę choćby będąc poza domem odwrócić uwagę od tematu starań i potem, z nowymi siłami do niego powrócić.

Parom często brakuje tego rodzaju informacji, które uspokajają i pozwalają zachować dystans do ewentualnych różnic w przeżywaniu niepłodności. Partnerzy często obawiają się, że skoro nie przeżywają wszystkiego tak samo, oznacza to kryzys i zagrożenie dla związku. Odmienne przeżywanie podobnych sytuacji przez partnera lub partnerkę odbierają jako jego/jej mniejsze zaangażowanie w leczenie czy brak potrzeby rodzicielstwa. Dlatego podczas warsztatów, zwłaszcza tych dotyczących wzajemnego wspierania się niepłodności („Ona i on, czyli jak się wspierać w trakcie leczenia niepłodności”) zapraszam pacjentów do przyjrzenia się tym różnicom i staram się także zwrócić uwagę na popełniane błędy w interpretacji wzajemnych zachowań, które czasem prowadzą do szkodliwych nadinterpretacji i niewłaściwych wniosków, wpływających negatywnie na atmosferę w związku.

Emocje w niepłodności: Dlaczego ważne jest, by wspomóc parę w kryzysie w związku z nieudaną walką z niepłodnością?

Staram się unikać terminu „walka” w odniesieniu do niepłodności. Tam, gdzie jest walka, są z natury rzeczy przegrani i wygrani, a z naturą niespecjalnie da się wygrać. Tak naprawdę wszyscy podlegamy jej prawom. Nie widzę także pośród moich pacjentów osób, które przegrały, nawet jeśli nie udało im się zajść w ciążę. Widzę ludzi, którzy są niezwykle odważni i zdeterminowani, ale którym mimo to, że robią wszystko co możliwe nie zawsze udaje się osiągnąć to czego pragną, bo czasem po prostu jest to niemożliwe. 

Przede wszystkim warto pomagać parom dlatego, że niepłodność to zawsze problem pary, dwojga ludzi, a nie wyłącznie kobiety. Bez pary nie ma ciąży i rodziny. To ona jest bazą i fundamentem, na którym buduje się przyszłe rodzicielstwo – cel leczenia niepłodności. Poza tym dobre funkcjonowanie związku jest niezbędne także dla zapobiegania depresji, na którą po 2-3 latach bezskutecznego leczenia niepłodności zapada znacząca grupa kobiet. Wyniki badań wskazują na fakt, że to właśnie wsparcie otrzymywane od partnera różnicuje osoby, które chorują na depresję od tych, którym udaje się jej uniknąć. 

Kryzysy w związku osłabiają, wyczerpują nasze siły i sprawiają, że mamy ich mniej do zajmowania się zadaniami, jakie stawia przed nami życie. Tym bardziej więc w sytuacji, kiedy para zmaga się z trudnościami związanymi z leczeniem warto pomóc im radzić sobie z sytuacjami konfliktowymi, aby pomóc mężczyźnie i kobiecie skoncentrować się na tym, co w danej chwili najbardziej wymaga ich uwagi, czyli na drodze do wyjścia z niepłodności.

POLECAMY: Cytaty motywujące o niepłodności

Niepłodność wpływa na każdą sferę życia (emocjonalnego, seksualnego). W tym kontekście równie ważne jest dbanie o dobre relacje  w związku  podczas leczenia niepłodności. Co zdaniem psychologa znaczy dbać o dobre relacje? 

Dbanie o dobre relacje zaczyna się od dbania o siebie, o swoje emocje i zaspokojenie swoich potrzeb. Jeżeli nie troszczymy się o siebie, nie dajemy sobie prawa do przeżywania także trudnych uczuć czy  gorszych dni, mamy mniej siły na zajmowanie się relacjami i nierzadko to właśnie partner pada ofiarą naszych niekontrolowanych wybuchów złości czy żalu. Dlatego zawsze zachęcam pacjentów, aby w trosce o swój związek w pierwszej kolejności zatroszczyli się o siebie samych. 

Niezwykle ważne jest też dbanie o dobrą komunikację w związku. Może się nam wydawać, że potrafimy rozmawiać ze sobą i przekazywać to co czujemy, ale wbrew pozorom w sytuacji, kiedy przepełniają nas bolesne przeżycia i trudne, nierzadko sprzeczne uczucia, rozmowa z partnerem może okazać się bardzo trudna. Warto poznać zasady skutecznej, nieagresywnej komunikacji, aby dać sobie możliwość wyrażenia tego, co czujemy w sposób, który i nam, i partnerowi pozwoli czuć się dobrze. Równie trudne może okazać się słuchanie. Nie jest łatwo słuchać kogoś, kto jest zły i zbuntowany albo bezradny i rozżalony. Tu może przyjść z pomocą specjalista, który pomoże nam nauczyć się nowych form komunikacji, które w tej sytuacji najlepiej się sprawdzą. 

Aby dbać o dobre relacje warto także umieć radzić sobie z konfliktami i różnicami, na jakie możemy napotkać radząc sobie jako para z tak trudnym problemem, jakim jest niepłodność. Pary często obawiają się różnic w przeżywaniu tych samych sytuacji czy też różnic zdań, widząc w nich zagrożenie dla więzi i stabilności związku. Staram się pokazywać pacjentom, że wbrew pozorom różne przeżywanie tych samych zdarzeń jest naturalne i może stanowić kapitał, który daje parze o wiele więcej możliwości radzenia sobie  z trudnymi sytuacjami, niż mieliby indywidualnie. Brak zgodności stanowi także okazję do zatrzymania się w biegu i odpowiedzenia na ważne pytania, co sprawia, że decydujemy i postępujemy bardziej świadomie. Konflikt może być więc wbrew pozorom szansą na lepsze funkcjonowanie związku, o ile tylko umiemy się słuchać, zachowujemy wzajemny szacunek i dążymy do porozumienia.

Czytaj też: 3 największe emocjonalne wyzwania niepłodności

Autor: Dorota Gawlikowska, psycholog niepłodności

Więcej informacji na stronie: psycholognieplodnosci.com

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Twój partner cierpi na depresję? To może istotnie wpłynąć na wasze starania!

Zmartwiony mężczyzna na kanapie. Zakrywa twarz dłonią /Ilustracja do tekstu: Depresja a niepłodność męska
Fot.: Nik Shuliahin /Unsplash.com

Dane epidemiologiczne wskazują, że na depresję cierpi dziś 350 mln ludzi, z czego w Polsce aż 1,5 mln. Problem ten dotyczy też wielu mężczyzn, choć na specjalistyczne leczenie wciąż decydują się tylko nieliczni. Tymczasem depresja wpływa nie tylko na jakość życia i funkcjonowanie w społeczeństwie, ale również na płodność przyszłych ojców – wynika z najnowszych badań.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Naukowcy z Narodowego Instytutu Zdrowia w USA przeanalizowali ponownie dane z dwóch dotychczasowych badań, którymi objęto 1650 kobiet i 1608 mężczyzn zmagających się z niepłodnością. Celem pierwszej z analiz było określenie skuteczności dwóch leków wywołujących owulację u kobiet z PCOS. W drugim badaniu sprawdzono, jak leki te wpływają na możliwość uzyskania ciąży wśród par, u których przyczyna trudności z zajściem w ciążę nie było do końca poznana.

Uczestnicy obu tych badań wypełniali też kwestionariusz służący ocenie ryzyka depresji. Jak się okazało, blisko 6% kobiet i 2,3% mężczyzn z tych grup cierpiało na depresję ciężką. Naukowcy wrócili do wyników obu tych badań, by sprawdzić, jak choroba ta (oraz jej leczenie) przekładała się na procentowe szanse na uzyskanie i prawidłowy przebieg ciąży. W analizie nie uwzględniono osób, które zdecydowały się na procedurę in vitro.

CZYTAJ TEŻ: Depresja w ciąży dotyka co piątą kobietę. Nowe standardy opieki okołoporodowej pozwolą dostrzec problem

Antydepresanty a ryzyko poronienia: jest związek, ale tylko w przypadku niektórych leków

Po szczegółowym opracowaniu uzyskanych danych okazało się, że kobiety, które przyjmowały leki antydepresyjne niebędące selektywnymi inhibitorami wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI),  były ok. 3,5 razy bardziej narażone na utratę ciąży w pierwszym trymestrze w porównaniu do kobiet, które nie stosowały takich środków.

Natomiast przyjmowanie leków z grupy SSRI, a także sama depresja przyszłej mamy nie wiązały się z ryzykiem poronienia.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Niepłodność i utrata ciąży. Dlaczego są tematem tabu?

Depresja a niepłodność męska: nie lekceważ zagrożenia!

Silny wpływ na wynik starań wykazano jednak w przypadku mężczyzn. Wśród niepłodnych par, w których partner kobiety cierpiał na ciężką depresję, szansa na poczęcie dziecka i uzyskanie tzw. żywego urodzenia spadała aż o 60% w stosunku do par, w których mężczyzna nie zmagał się z depresją.

Warto zauważyć, że we współczesnej kulturze depresja mężczyzn jest wciąż tematem tabu. Wielu chorych określa ją jako „niemęską”. Tymczasem depresja to poważna choroba, która – tak jak inne zaburzenia zdrowotne – wymaga podjęcia odpowiedniego leczenia.

– Często spotykam się z osobami niezwiązanymi z medycyną, w tym również z pacjentami, którzy uważają, że depresja to pewien sposób myślenia, z którym można poradzić sobie samemu. Czyli „wziąć się w garść”. Otóż tak nie jest – podkreśla dr n. med. Maciej Klimarczyk, psychiatra i seksuolog. – Depresja nie jest chwilowym smutkiem, chandrą, lenistwem czy reakcją na przykre, krótkotrwałe wydarzenia – zaznacza.

Problem jest bardziej powszechny, niż może się wydawać. Według dotychczasowych badań depresja dotyka 40% niepłodnych kobiet i co drugiego mężczyznę, który z uwagi na zaburzenia płodności zdecydował się na leczenie za pomocą procedury in vitro. Wykazano również, że choroba ta częściej występuje u osób, które zmagają się z cukrzycą, niedoczynnością tarczycy czy PCOS. A wszystkie te schorzenia mają istotny wpływ na płodność.

Źródło: nih.gov


Jeśli podejrzewasz, że depresja mogła dotknąć ciebie lub twojego partnera, nie zwlekaj z podjęciem leczenia. Więcej na temat objawów depresji oraz jej związku z niepłodnością znajdziesz m.in. tutaj.

 

 

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Niepłodność wtórna. Czy komplikacje podczas porodu mogą uniemożliwić zajście w kolejną w ciążę?

niepłodność wtórna
fot. Pixabay

Czy niepłodność wtórna może być skutkiem ciężkiego porodu? Jak ją skutecznie leczyć? Na te i inne pytania odpowiada dr  Andrzej Hajdusianek, ginekolog-położnik z Kliniki Leczenia Niepłodności INVICTA.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

– Poród naturalny, choć zaplanowany przez matkę naturę, może niekiedy prowadzić do nieprzyjemnych komplikacji, ale rzadko jest przyczyną późniejszej niepłodności – mówi dr Andrzej Hajdusianek z Kliniki Leczenia Niepłodności INVICTA.

Zobacz także: Czego nie mówić i co warto powiedzieć kobiecie, która stara się o kolejne dziecko?

Niepłodność wtórna i jej przyczyny

– Warto jednak pamiętać, że ryzyko powikłań rośnie, jeśli poród kończy się cesarskim cięciem. Wówczas rzeczywiście mogą pojawić się trudności z poczęciem kolejnego dziecka – dodaje ekspert.

Najczęściej problem wiąże się ze zmianami w narządach rodnych (przede wszystkim w macicy), które powstały po zabiegu. W wyniku gojenia ran mogą powstać zrosty, które z kolei mogą prowadzić do niedrożności jajowodów, a tym samym – stają się mechaniczną przyczyną niepłodności wtórnej.

Jak zaznacza ginekolog, przyczyną niepłodności wtórnej mogą być również stany zapalne macicy oraz przydatków po urodzeniu dziecka. Są to jednak bardzo rzadkie przypadki.

Nie bez znaczenia są tu również skutki emocjonalne trudnego porodu. Bywa, że po traumatycznych przeżyciach kobieta może przez długie lata bać się ponownie zajść w ciążę.

– W psychologii znane są przypadki, że ciężki poród oddziaływał na całe życie matki, a nawet na okres wychowania dziecka. Kobietom, których stan emocjonalny jest rozregulowany przez doświadczenia z przeszłości, może być trudniej okazać potomstwu ciepło, cierpliwość i zainteresowanie – tłumaczy dr Hajdusianek.

Zobacz także: Stan zapalny w czasie ciąży może mieć konsekwencje dla rozwoju dziecka

Niepłodność wtórna i sposoby jej leczenia

Jak wyjaśnia ekspert, przyczyny niepłodności wtórnej są takie same jak pierwotnej. – Plan leczenia zależy od diagnozy. Czasem wystarczy zwykła zmiana trybu życia i diety, niekiedy rozwiązaniem jest dobranie odpowiednich leków, wykonanie drobnych zabiegów chirurgicznych, a gdy jest to uzasadnione, zastosowanie inseminacji domacicznej – mówi dr Hajdusianek.

W przypadku, gdy kobieta ma obniżoną rezerwę jajnikową czy niedrożne jajowody, można rozważyć przeprowadzenie procedury in vitro.

– W ramach profilaktyki niepłodności wtórnej, na pewno nie warto zbyt długo czekać z decyzją o kolejnym dziecku. Czas, niestety, działa na niekorzyść potencjalnych rodziców. Jeśli para zdecydowała się na dziecko w wieku np. 25 lat to starania o kolejne dziecko np. 10 lat później mogą okazać się trudniejsze – wyjaśnia ekspert.

Zobacz także: Rezerwa jajnikowa – czyli po co robić test płodności AMH i FSH?

Czemu nie mogę ponownie zajść w ciążę?

Przyczyną może być, wspomniana wcześniej, obniżona rezerwa jajnikowa, co wiąże się z przedwczesnym wygasaniem funkcji jajników. Z kolei u mężczyzn wraz z wiekiem może pogarszać się jakość nasienia. Para, która planuje powiększenie rodziny, powinna też stale dbać o kondycję, zbilansowaną dietę i higieniczny tryb życia.

Należy zachowywać zdrową równowagę między życiem zawodowym i osobistym, znaleźć na co dzień czas na odpoczynek i pełnowartościowy sen.

– Warto dodać, że, zwłaszcza w przypadku kobiet po 35 roku życia, już pół roku bezowocnych starań o  koleje dziecko warto udać się do kliniki w celu wykonania odpowiednich badań diagnostycznych i sprawdzenia płodności – zaznacza lekarz.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

„Opowieść podręcznej”. Historia o niepłodnych ludziach, którym grozi wyginięcie. Czy nas też to czeka?

Opowieść Podręcznej
fot. Pixabay

Wkrótce widzowie będą mogli oglądać drugi sezon popularnego serialu „Opowieść podręcznej”. Czy ponura wizja przyszłości, w której niepłodnej ludzkości grozi wyginięcie, grozi również nam?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

„Opowieść podręcznej” to serial nakręcony na podstawie książki Margaret Atwood o tym samym tytule. Serial został nagrodzony m.in. 8 statuetkami Emmy i Złotym Globem.

„Opowieść Podręcznej”

Serial skupia się wokół alternatywnej historii Stanów Zjednoczonych. Po wojnie i katastrofie ekologicznej większość społeczeństwa utraciła zdolności reprodukcyjne.

Na zgliszczach kraju powstaje Gilead – państwo oparte na dyktaturze, w którym nieliczne płodne kobiety zmusza się do rodzenia dzieci na rzecz klasy rządzącej. Są one traktowane jak towar i nazywane „podręcznymi”.

Świat niepłodnych ludzi to na razie jedynie serialowa fikcja. Okazuje się, że taka alternatywa nie jest wcale tak daleka od rzeczywistości. Lekarze od dawna biją na alarm.

Zobacz także: Polacy mają coraz większy problem z płodnością. „Jest populacyjne pogorszenie parametrów nasienia

Grozi nam wyginięcie?

W tym miesiącu gościem programu „Dzień Dobry TVN” był ginekolog, profesor Romuald Dębski. Ekspert powiadał o rosnącej skali niepłodności w Polsce i na świecie.

Wśród kobiet głównymi czynnikami powodującymi niepłodność ekspert wymienił przede wszystkim zabiegi operacyjne, które mogą uszkadzać jajniki, leczenie onkologiczne i coraz późniejszy wiek, w którym panie decydują się na zajście w ciążę.

Jak zauważył jednak profesor Dębski, w przypadku mężczyzn sytuacja może być nawet gorsza. – Jest populacyjne pogorszenie parametrów nasienia – stwierdził lekarz. Na przestrzeni kilkudziesięciu lat normy parametrów zmieniły się drastycznie.

– Kiedy byłem studentem, dolną granica ilości plemników było 60 milionów. W tej chwili jest to 15 milionów – zauważył ekspert dodając, że parametry te odnoszą się do panów bez względu na wiek.

– To wynika chyba głównie z zatrucia środowiska – stwierdził lekarz. Jak wyjaśnił, wszelkiego rodzaju woreczki foliowe po rozłożeniu się działają tak, jak słabe estrogeny. Osiągają tak ogromne stężenie w naszym środowisku, że w znacznym stopniu wpływają na zdrowie człowieka.

Zobacz także: Grozi nam epidemia niepłodności?

Jest coraz gorzej

Badacze z całego świata ostrzegają przed zgubnymi skutkami współczesnego trybu życia. Zgodnie z wynikami badań przeprowadzonych przez naukowców w Izraelu, w ciągu ostatnich 40 lat liczba pełnowartościowych plemników u mężczyzn żyjących na Zachodzie zmniejszyła się więcej niż o połowę.

Co więcej, trend spadkowy utrzymuje się na poziomie 1,4 proc. rocznie. – Ludzkość może wkrótce wyginąć – twierdzą niektórzy komentatorzy cytowani przez brytyjski dziennik „Guardian”.

Badania, w których naukowcy analizowali jakość spermy, przeprowadzono na przełomie lat 1973 – 2011.

– Wyniki są szokujące – mówi Hagai Levine, epidemiolog i autor badań z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: tomaszowmazowiecki.naszemiasto.pl, Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.