Przejdź do treści

5 PORAD: Sprawdź, jak możesz poprawić męską płodność!

Czas starań o dziecko to czasem czas pytań, jak poprawić męską płodność. Obie strony powinny w tym czasie o siebie zadbać. Dbając o siebie, dbają bowiem także o zdrowie swojego przyszłego dziecko. Zróbmy najpierw jednak krok w tył – zacząć trzeba od ciąży. Oto 5 wskazówek dla mężczyzn, które pomogą im w staraniach:

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

1. Nie przegrzewaj jąder

Wielogodzinne podróże za kółkiem, siedzący tryb życia (kilka-kilkanaście godzin dziennie za biurkiem), praca z laptopem na kolanach. Są to tylko niektóre przykłady szkodliwych dla mężczyzn zachowań. Mogą one bowiem powodować wzrost temperatury jąder. Podobnie jak gorące kąpiele, korzystanie z sauny, czy też noszenie obcisłych ubrań zrobionych ze sztucznych materiałów.

Prawidłowy przebieg spermatogenezy (produkcji plemników) odbywa się w temperaturze około 35-35,5°C. Jest to temperatura niższa, niż normalna temperatura ciała. Jeśli dojdzie więc do permanentnego przegrzewania męskich narządów, może wpłynąć to na obniżenie jakości nasienia. Wiąże się to między innymi ze zmniejszeniem liczebności i ruchliwości plemników. Lepiej więc unikać zbytniego gorąca, ruszać się i postawić na naturalną odzież” – pisaliśmy w naszym magazynie.

2. Zbawienna siła snu

Badania mówią, że odpowiednia ilość snu, ale też godziny, w których się on odbywa, mogą wpłynąć na jakość nasienia. Naukowcy odkryli, że najlepszą ruchliwość plemników, co zwiększa szanse na zapłodnienie, mają mężczyźni zasypiający w godzinach 20-22. Jeśli zaś chodzi o ilość snu, szkodliwy jest zarówno krótki czas wypoczynku – czyli 6 godzin lub mniej, jak i zbyt długi – 9 godzin snu i więcej także nie jest wskazane. Eksperci zauważyli, że niewłaściwy sen może być szkodliwy, ponieważ zwiększa się wtedy poziom przeciwciał antyspermowych. Mogą one niszczyć zdrowe plemniki. [sprawdź: KLIK]

3. Uwaga na stres!

Stres wpływa nie tylko na funkcjonowanie psychiczne i samopoczucie, ale ma też konkretny wymiar dla naszego zdrowia somatycznego. Często jednak słysząc to określenie, nasuwają nam się na myśl właśnie „nerwy”. Warto jednak poznać też inną definicję: „stres oksydacyjny” – cóż to właściwie jest?

Jest to brak równowagi pomiędzy wolnymi rodnikami – inaczej reaktywnymi formami tlenu, a antyoksydantami w organizmie. Oba rodzaje związków są nam potrzebne. Kiedy jednak produkcja wolnych rodników wzrasta lub gdy antyoksydanty przestają wystarczająco pracować, może wystąpić właśnie stres oksydacyjny” – pisaliśmy. Jest to stan bardzo szkodliwy dla męskiej płodności. Uszkodzone mogą zostać wtedy plemniki, co wpłynie na ich ruchliwość, żywotność, czy też kapacytację. Często jednak sami mamy wpływ na tego typu stan. Duże znaczenie ma bowiem niezdrowy styl życia.

4. Pysznie i zdrowo na talerzu

Dbanie o swoją płodność i zdrowie często zaczyna się na talerzu. Warto wiedzieć, po jakie dania i produkty sięgać. Oto przykład dania, który jest skrojony na wasze potrzeby:

Sałatka z wątróbką i owocami

Wątróbka i rukola – zawiera kwas foliowy, którego niedobór może wpływać na obniżoną objętość nasienia i ruchliwość plemników.

Kiwi – to źródło witaminy C, która między innymi chroni DNA plemników przed uszkodzeniem.

Granat – jego składniki oddziałują na potencję i wpływają korzystnie na wzrost libido.

5. Z pomocą idzie suplementacja

Panowie, suplementacja może w prosty sposób pomóc wam uzupełnić niedobory witaminowe, które są bardzo powszechne we współczesnym świecie. Brak ruchu, nieodpowiednia dieta, szybki tryb życia – to wszystko wpływa na brak odpowiednich składników w naszych organizmach. Na rynku dostępne są produkty dedykowane konkretnie płodności [sprawdź: KLIK], które eksperci przygotowali właśnie z myślą o panach chcących zostać ojcami. . Warto jednak w tym kontekście pamiętać o konsultacji ze specjalistą – bezpieczeństwo przede wszystkim.

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

Mężczyzno, czy wiesz jaką metodą możesz obecnie zbadać nasienie?

healthcare, technology and medicine concept - serious doctor with tablet pc computer and patient in hospital

Badanie nasienia to punkt wyjściowy, który pozwoli nam wstępnie ocenić potencjał reprodukcyjny mężczyzny. Szansa na ojcostwo i poczęcie jest dużo większa – kiedy parametry nasienia mieszczą się przyjętych normach. Dotyczy to szczególnie tych cech plemników, które w największym stopniu decydują o możliwości naturalnego poczęcia. Mamy tu na myśli prawidłową ruchliwość plemników, która zapewnia dotarcie plemnika do komórki jajowej kobiety.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Mężczyzno, czy wiesz jakie masz możliwości, aby sprawdzić czy Twoje plemniki są wystarczająco „temperamentne”?

Badania w laboratorium – metoda mikroskopowa vs badanie CASA

Badanie nasienia jest wykonywane w klinikach leczenia niepłodności oraz laboratoriach diagnostycznych. Seminogram wykonywany jest rutynowo jako ocena mikroskopowa nasienia. W tym przypadku wiarygodność wyniku zależy w dużym stopniu od doświadczenia diagnosty – szczególnie problematyczna jest ocena ruchliwości plemników. Łatwo sobie wyobrazić, jak trudno jest policzyć i przyporządkować do odpowiedniej grupy komórki, które pozostają w ciągłym ruchu. Natomiast nową jakością w diagnostyce męskiej niepłodności jest komputerowa analiza nasienia (CASA). Jest to połączenie standardowej mikroskopowej metody oceny nasienia dokonywanej przez diagnostę z precyzyjnymi pomiarami programu komputerowego. Pozwala to na szczegółową analizę ruchu i morfologii plemnika, co w dużej mierze determinuje płodność.

Polecamy: SwimCount – test jakości nasienia 

Niedogodności, takie jak szybki transport lub konieczność pobrania próbki w laboratorium, stres, dyskomfort czy zawstydzenie w kontakcie z personelem medycznym lub obawa, że przestanę być anonimowy – powodują, że dla wielu mężczyzn pierwszy wybór pada na domowy test płodności.

Testy domowe – ruchliwość vs ilość plemników

Chcesz wykonać domowy test na płodność dla mężczyzn? Wybierz mądrze. Jest to dobra alternatywa – należy jednak zwrócić uwagę na to, co mierzy dany test. W przypadku większości testów jest to „całkowita ilość plemników”, czyli również te martwe, nieprawidłowo zbudowane i nieruchliwe. Jak widać – jest to zbyt ogólna informacja, ponieważ plemników może być dużo, ale to i tak nie wyklucza niepłodności.

Najlepszym pojedynczym parametrem do oceny nasienia jest „ilość plemników o ruchu postępowym” – tzw. ruchliwość plemników. W ten sposób test mierzy zachowanie plemników podobne do tego, które ma miejsce w drogach rodnych kobiety.

Jeśli zależy Ci na jakości testu domowego – wybierz taki, który mierzy ruchliwość Twoich plemników.

www.labhome.pl

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Polacy mają coraz większy problem z płodnością. „Jest populacyjne pogorszenie parametrów nasienia”

Polacy mają coraz większy problem z płodnością
fot. Fotolia

Z roku na rok Polacy mają coraz większy problem z płodnością. Czy tę dramatyczną sytuację da się zatrzymać?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Coraz więcej par w Polsce ma problem z poczęciem dziecka. Co jest tego powodem i czy istnieje sposób na poprawę sytuacji? O tym dyskutowano w jednym z ostatnich odcinków programu „Dzień Dobry TVN”. Gość specjalny, ginekolog, położnik – profesor Romuald Dębski wyjaśnił widzom, dlaczego niepłodność jest plagą współczesnych czasów.

– Nakłada się na to kilka rzeczy. Przede wszystkim mamy przesunięcie okresu prokreacyjnego – wyjaśnił w „Dzień Dobry TVN” profesor Romuald Dębski. Wśród czynników, które negatywnie wpływają na płodność Polaków, ekspert wyliczył również zanieczyszczenia środowiska.

Wśród kobiet głównymi czynnikami powodującymi niepłodność wymienił przede wszystkim zabiegi operacyjne, które mogą uszkadzać jajniki, leczenie onkologiczne i coraz późniejszy wiek, w którym panie decydują się na zajście w ciążę.

Zobacz także: Grozi nam epidemia niepłodności?

Polacy mają coraz większy problem z płodnością

Jak zauważył jednak profesor Dębski, w przypadku mężczyzn sytuacja może być nawet gorsza. – Jest populacyjne pogorszenie parametrów nasienia – stwierdził lekarz. Na przestrzeni kilkudziesięciu lat normy parametrów zmieniły się drastycznie.

– Kiedy byłem studentem, dolną granica ilości plemników było 60 milionów. W tej chwili jest to 15 milionów – zauważył ekspert dodając, że  parametry dotyczą panów bez względu na wiek.

– To wynika chyba głównie z zatrucia środowiska – stwierdził lekarz. Jak wyjaśnił, wszelkiego rodzaju woreczki foliowe po rozłożeniu się działają tak, jak słabe estrogeny. Osiągają tak ogromne stężenie w naszym środowisku, że w znacznym stopniu wpływają na zdrowie człowieka.

Zobacz także: Gronkowiec złocisty w nasieniu. Jak wpływa na płodność i ewentualną ciążę?

Czy możemy to jeszcze naprawić?

Sytuacja nie jest jednak beznadziejna. Jak zaznacza profesor Dębski, są sytuacje, w których możemy wpływać na poprawę zdolności prokreacyjnych.

– Zjawiskiem bardzo powszechnym i czynnikiem uszkadzającym zdolność rozrodczą męską jest hipertermia. Jądra mężczyzny zostały specjalnie wyprowadzone na zewnątrz brzucha do worka mosznowego, bo tam ma być kilka stopni mniej – tłumaczył. Szczególnie niebezpieczne dla mężczyzn jest wielogodzinne siedzenie przed komputerem, czy długa jazda samochodem.

Aby uniknąć przykrych dla zdrowia sytuacji panowie powinni wybierać przede wszystkim przewiewną, nieobcisłą bieliznę. Tym sposobem można w dużym stopniu wspomóc męską płodność.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: zdrowie.dziennik.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Mała liczba plemników może być symptomem poważnych chorób. Zobacz jakich!

Mężczyzna z rozpiętą koszulą /Ilustracja do tekstu: Mała liczba plemników do symptom chorób
Fot.: Pixabay.com

Problem niepłodności dotyczy dziś nawet co czwartej pary. W wielu przypadkach przyczyną trudności z zajściem w ciążę są nieprawidłowe parametry nasienia. Naukowcy z Włoch postanowili sprawdzić, czy mała liczba plemników może być też wyznacznikiem ogólnego stanu zdrowia mężczyzny. Wyniki tych analiz są alarmujące.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badaniem przeprowadzonym przez zespół włoskich naukowców objęto 5177 mężczyzn, którzy wraz ze swoimi partnerkami bezskutecznie starali się o dziecko. Każdy z nich został poddany kompleksowej ocenie stanu zdrowia, która uwzględniła m.in. testy nasienia, oznaczenie parametrów metabolicznych i poziomu hormonów płciowych. To jak dotąd największa analiza poświęcona związkowi pomiędzy niepłodnością mężczyzn a ich ogólnym stanem zdrowia.

Złe parametry nasienia to ryzyko nadciśnienia, cukrzycy i osteoporozy

Okazało się, że połowa mężczyzn, u których zdiagnozowano złe parametry nasienia, była o 20% bardziej narażona na nadwagę i nadciśnienie tętnicze (skurczowe i rozkurczowe). Występował u nich także wyższy poziom złego cholesterolu (LDL) i trójglicerydów przy jednoczesnym obniżeniu poziomu dobrego cholesterolu (HDL).

W grupie tej odnotowano też częstsze występowanie zespołu metabolicznego (to czynnik ryzyka cukrzycy typu II, miażdżycy i zawału serca) oraz większą insulinooporność. Ponadto u mężczyzn, u których wykryto małą liczbę plemników, zaobserwowano dwunastokrotnie wyższe ryzyko hipogonadyzmu i obniżenia poziomu testosteronu. To zaś może wpływać na zmniejszenie masy kostnej i rozwój osteoporozy.

– Nasze badania jasno wskazują, że mała liczba plemników w nasieniu jest silnie powiązana z zaburzeniami metabolicznymi i sercowo-naczyniowymi oraz obniżeniem masy kostnej (…). Istnieje duże prawdopodobieństwo, że u niepłodnych mężczyzn współwystępują problemy zdrowotne lub czynniki ryzyka, które obniżają jakość ich życia i narażają ich na przedwczesną śmierć – mówi endokrynolog dr Alberto Ferlin, który swoje badania prowadził na włoskim Uniwersytecie Padova we współpracy z prof. Carlo Forestą.

Badacz doprecyzowuje, że o małej liczbie plemników mówimy wtedy, gdy w ejakulacie jest ich mniej niż 39 mln.

Leczenie przyczyn, nie skutków

Ferlin podkreśla, że wyniki nie wskazują na to, by mała liczba plemników sama w sobie była powodem zaburzeń zdrowotnych. Jest ona jednak lustrem ukazującym ogólny stan zdrowia mężczyzny.

Przeczytaj też: Pestycydy z owoców i warzyw utrudniają leczenie niepłodności

Odnosząc się do wyników badań, ekspert podkreśla, że w leczeniu męskiej niepłodności nie należy skupiać się wyłącznie na tym, by uzyskać ciążę. Bardzo istotne jest również wskazanie przyczyn obniżenia płodności i wyeliminowanie takich czynników ryzyka zdrowotnego, jak nadwaga, wysoki cholesterol czy wysokie ciśnienie. Jak zaznacza Ferlin, leczenie powinno być prowadzone zarówno przez specjalistów z klinik leczenia niepłodności, jak i przez lekarzy pierwszego kontaktu.

– Ocena płodności daje mężczyźnie szansę oceny ogólnej kondycji, a także prewencji chorób – dodaje badacz, który stoi na czele Włoskiego Towarzystwa Andrologii i Medycyny Seksualnej.

Szczegółowe wyniki włoskiego badania zostaną zaprezentowane na tegorocznym kongresie endokrynologicznyum w Chicago (USA).

Źródło: sciencedaily.com

POLECAMY RÓWNIEŻ: Coraz mniej męskich ginekologów. Skąd ta zależność?

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Chcesz poprawić jakość nasienia? Pamiętaj o antyoksydantach i witaminach!

Pokroje warzywa i owoce na tacy /Ilustracja: Stres okscydacyjny. Jak poprawić jakość nasienia
Fot.: Pixabay.com

Powszechnie wiadomo, że liczba i jakość plemników mają wpływ na łatwość zajścia w ciążę. Jak poprawić te parametry? Przede wszystkim: walczyć ze stresem, zwłaszcza oksydacyjnym!

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Wśród przyczyn męskiej niepłodności można wymienić nieprawidłowości anatomiczne (np. żylaki powrózka nasiennego) lub zaburzenia neurologiczne ejakulacji. Ale najwięcej przypadków stanowią zaburzenia procesu spermatogenezy i czynności plemników. Płodność obniża także palenie papierosów, nadużywanie alkoholu czy otyłość. Wszystkie te czynniki powodują stres oksydacyjny.

Stres oksydacyjny – co to takiego?

Stres oksydacyjny to sytuacja, w której nasz organizm nie nadąża z usuwaniem wolnych rodników, a ich nadwyżka kumuluje się w organizmie. To zaburza równowagę między produkcją tzw. reaktywnych form tlenu (RFT) a działaniem prewencyjnym systemu oksydacyjnego. Nadmiar RFT uszkadza tkanki i komórki, także te płciowe. Plemniki są szczególnie narażone na szkodliwe działanie RFT, gdyż ich błona zawiera dużo kwasów tłuszczowych ulegających procesowi utleniania, a w cytoplazmie występuje niewiele enzymów usuwających produkty tych procesów. Reaktywne formy tlenu powodują zmniejszenie liczebności plemników, zaburzenie ich czynności oraz ruchliwości, a także niewłaściwą morfologię.

Jak walczyć ze stresem oksydacyjnym?

Nasz organizm broni się przed stresem oksydacyjnym zarówno za pomocą czynników enzymatycznych, jak i nieenzymatycznych. Podstawowe działanie sprawuje tzw. triada enzymatyczna, na którą składają się dysmutazy ponadtlenkowe, katalaza i peroksydazy glutationowe. Ważną rolę w budowie tych enzymów odgrywają takie mikroelementy, jak cynk, miedź, mangan i selen, dlatego ich suplementacja może poprawić jakość nasienia.

Spośród nieenzymatycznych antyoksydantów najważniejszą rolę odgrywają glutation, kwas pantotenowy, witaminy A, E, C i z grupy B. Niebagatelne znaczenie mają także karotenoidy – związki chemiczne obecne w żółtych, czerwonych, pomarańczowych i różowych barwnikach roślinnych – które są prekursorami witaminy A. Powstaje z nich retinal przekształcany do retinolu, głównego składnika witaminy A.

Świetnym suplementem diety dla mężczyzn walczących ze stresem oksydacyjnym jest FertilMan Plus. Jest to najmocniejszy preparat wspomagający plemniki dostępny na rynku. Eksperci zalecają przyjmowanie preparatu jeszcze przed rozpoczęciem starań o dziecko. FertilMan Plus jest bogaty w L-karnitynę, L-argininę, cynk, selen, witaminę A, witaminy z grupy B, witaminę E, glutation, koenzym Q10 oraz kwas foliowy, które korzystnie wpływają na męską płodność. Preparat ten jest polecany także dla osób stosujących dietę wegetariańską. W opakowaniu znajduje się 120 tabletek, które w dubletach powinno się zażywać dwa razy dziennie.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jak szybko zajść w ciążę po trzydziestce? 10 wskazówek od ekspertów

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.