Przejdź do treści

5 mln dzieci z probówki

74.jpg

Na świecie jest 5 milionów dzieci poczętych metodą in vitro – wynika z najnowszego raportu International Committee for the Monitoring of Assisted Reproductive Technology.

W tym tygodniu w Bostonie odbyła się konferencja ICMART – instytucji zrzeszającej 50 organizacji z całego świata zajmujących się problemem niepłodności. Autorzy raportu zwracają uwagę, że w ostatnim czasie nastąpił wyraźny skok w liczbie pojawiających się dzieci urodzonych tą metodą od 2007 roku. Prawie połowa dzieci z in vitro urodziła się bowiem w ciągu ostatnich sześciu lat.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna 

Joanna Rawik

Rozmiar ma znaczenie

77.jpg

Uczeni z wydziałów antropologii, psychiatrii i nauk behawioralnych na Uniwersytetu Emory w Atlancie dowiedli, że wielkość jąder ma znaczenie, jeśli chodzi o wychowywanie dzieci. Okazuje się, że mężczyźni, którzy mają duże jądra, są mniej ustatkowani, ci zaś z mniejszymi lepiej sprawdzają się w roli ojca.

W testach wzięło udział 70 biologicznych ojców w wieku 21-43 lat jednorocznych i dwuletnich dzieci. Zmierzono im poziom testosteronu, objętość jąder i aktywność układu nagrody w mózgu podczas oglądania zdjęć swojego oraz obcego dziecka i obcego dorosłego.

Oni sami i matki ich dzieci opowiadali naukowcom, w jaki sposób zajmują się swoimi pociechami: czy wstają w nocy, zmieniają pieluszki, kąpią, chodzą z nim do lekarza itd.

Po podsumowaniu wyników ankiety okazało się, że mężczyźni o większych jądrach i wyższym poziomie testosteronu zdecydowanie mniej zajmowali się dziećmi, a opieka nad dzieckiem nie sprawia im takiej przyjemności jak ojcom o mniejszych jądrach. Wykazało to badanie aktywności układu nagrody: jego pobudzenie widać wyraźnie u rodziców słyszących płacz swojego dziecka lub oglądających zdjęcie jego buzi; u matek krótko po porodzie zwiększa się liczba neuronów w tym rejonie mózgu.

Zjawisko to tłumaczy tzw. teoria historii życia, czyli ocena zysków i strat, której nieświadomie dokonuje każdy organizm. Co bardziej się opłaca: dalej się rozmnażać czy poświęcić energię na opiekę nad narodzonym już dzieckiem?

Z wcześniejszych eksperymentów wynika, że wysoki poziom testosteronu u mężczyzn może popychać ich ku ciągłemu rozmnażaniu się. Tacy ojcowie opiekę nad potomstwem zostawiają matce.

Jak to się ma do wielkości jąder? To głównie w nich produkowany jest testosteron. Większe jądra to więcej testosteronu i więcej ejakulatu, czyli większe możliwości w konkurencji z plemnikami innych samców.
 

Źródło: Gazeta Wyborcza 

Joanna Rawik

Coaching płodności

73.jpg

Od kilku lat coraz większą popularność zdobywa w Polsce coaching. Warto zadać sobie pytanie, czym jest coaching i czym zajmuje się coach? I jak może pomóc przy staraniu się o dziecko.

Coaching to forma pracy nad sobą, związana z wyzwalaniem wewnętrznej siły, wzmacnianiem motywacji do osiągania postawionych sobie celów, umiejętność ich formułowania i dążenia do ich realizacji. To proces, dzięki któremu możesz osiągnąć zamierzony, zaplanowany wcześniej cel. W czasie coachingu poznajesz siebie, swoje emocje, rozumiesz, jaką rolę mają one do odegrania w twoim życiu, i uczysz się je wykorzystywać po to, by lepiej żyć.

Leczenie niepłodności, oczekiwanie na dziecko rodzą napięcie i stres. Powodują, że cała życiowa energia i uwaga skupiają się na zdobyciu tego, czego się nie ma, a czego bardzo się pragnie – dziecka. W takim momencie przydaje się coaching płodności – dla par, które chcą mieć dziecko i długo na nie czekają.

Coaching płodności to rozmowa, która pomoże wam odkryć wewnętrzną siłę i pewność siebie w trudnym czasie leczenia niepłodności. Dzięki niej uzyskacie wsparcie, uporządkujecie swoje myśli i uczucia. Coach, zadając wam pytania, pomaga zweryfikować przekonania, uczy panowania nad emocjami, radzenia sobie z napięciem. Pomoże również wyzwolić ukrytą pozytywną energię, a także pogodzić się ze stanem obecnym i zaplanować przyszłość.

Płodność to zagadka. Nie zawsze kobiecie udaje się zajść w ciążę, nawet jeśli pod wpływem własnej pracy nauczyła się panować nad swoim życiem. Dzięki niemu jednak zawsze łatwiej poradzi sobie z emocjami. I będzie miała siłę i umiejętności potrzebne do dalszego życia.

Sesje coachingowe trwają 60-90 minut, odbywają się co dwa tygodnie. W tym czasie pracuje się nad zmianą własnych przekonań, postaw, zachowań według planu ustalonego podczas sesji. To osoba poddana procesowi coachingowemu dokonuje zmiany na lepsze w sobie. Warto skorzystać z profesjonalnego wsparcia.

Tym, którzy jeszcze nie są pewni, czy chcą skorzystać z coacha, proponuję bezpłatną sesję coachingową. Prowadzę także warsztaty pozytywnego myślenia „Pro-Baby”. Spotkania odbywać się będą w klinice City Clinic, ul. Popularna 62a w Warszawie. Początek zajęć 26 października o godzinie 10.00. Czas trwania: trzy godziny. Więcej informacji na stronie: http://pro-coaching.com.pl/oferta/coaching-pro-baby

 

 

Monika Szadkowska, coach

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.