Przejdź do treści

5 kroków laparoskopii

Laparoskopia jest obecnie najczęściej stosowaną metodą operacyjno-diagnostyczną w ginekologii. To główna broń w walce z endometriozą.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W odróżnieniu od klasycznego zabiegu chirurgicznego – laparoskopii, polegającej na rozcięciu powłok brzusznych, w laparoskopii przeprowadza się badanie lub operację poprzez niewielkie nacięcia w powłoce brzusznej (ok.1-2 cm). Poprzez nacięcie w pępku wprowadza się do jamy otrzewnej przyrząd optyczny i w zależności od potrzeb robi się nacięcia na wprowadzenie narzędzi operacyjnych.

Krok 1 Przygotowanie do laparoskopii

Pacjentka dzień wcześniej może zjeść lekki obiad, potem powinna być na czczo. Zaleca się, aby kilka dni wcześniej stosować dietę lekkostrawną. Wieczorem przed laparoskopią, wykonuje się oczyszczanie jelita grubego. W zależności od szpitala stosuje się lewatywę lub podaje środek na przeczyszczenie. Wymagane jest ogolenie okolic intymnych. Zwykle wieczorem odbywa się rozmowa z anestezjologiem. Dostajemy zastrzyk z heparyny drobnocząsteczkowej – co ma zapobiec zakrzepicy przy długorwałym unieruchomieniu Na życzenie pacjentka może dostać leki uspokajające, które ułatwią zaśnięcie.

Krok 2 Dzień operacji

W dzień planowanej operacji podchodzi się do ostatecznej kwalifikacji i po decyzji zatwierdzającej zaczynają się ostatnie przygotowania. Należy się dokładnie umyć, zwykle dostaje się miarkę płynu odkażającego.Jeśli pacjentka ma żylaki lub choroby krwi zakłada się jej pończochy przeciwzakrzepowe. W niektórych szpitalach dostają je wszystkie pacjentki w innych – na żądanie, w jeszcze innych nie ma ich wcale. Warto dowiedzieć się zawczasu i ewentualnie kupić sobie własne. Pielęgniarka daje do ubrania się  specjalną koszulę i już jesteśmy gotowe. W niektórych szpitalach podaje się leki na uspokojenie w innych nie. Zawsze można o nie poprosić. Na sali operacyjnej kładziemy się na stół, i tu się kończy nasze świadome uczestnictwo. Budzimy się po kilkudziesięciu minutach i jedziemy na salę pooperacyjną, gdzie jesteśmy monitorowane przez następne kilkanaście godzin. A co dzieje się w trakcie?

Krok 3 Przebieg operacji

Przed rozpoczęciem laparoskopii do wnętrza jamy otrzewnej wprowadzany jest gaz CO2 lub powietrze, którego ciśnienie powoduje niewielkie rozsunięcie się narządów ułatwiając operatorowi poruszanie się przyrządami po wnętrzu brzucha. Dopiero wtedy wprowadza się narzędzia. Śródoperacyjnie bada się wycinki z niepokojących struktur, żeby wykluczyć nowotwór złośliwy. Lekarz usuwa wszystkie ogniska endometriozy do których ma dostęp. Laparoskopia umożliwia zdiagnozowanie wszelkich nieprawidłowości w narządach płciowych, takie jak: torbiele, mięśniaki, zrosty, guzki i poddaje się je leczeniu. Sprawdza się również drożność jajowodów.

Krok 4 Po operacji

Po wybudzeniu może być nam zimno. Jeśli odczuwamy ból lub mdłości możemy poprosić położną o podanie leków. W niektórych szpitalach stosuje się cewnik i oddaje mocz do specjalnie przystosowanego do tego pojemnika, w innych trzeba prosić salową o basen. W większości szpitali istnieje możliwość wynajęcia pielęgniarki do opieki pooperacyjnej na wymaganą ilość godzin. Jeśli chcemy skorzystać z takiej usługi warto ustalić to z personelem wcześniej. Stawki za taką opiekę są różne i zależą od szpitala. Obowiązuje bezwzględny zakaz jedzenia i picia, można jedynie zwilżać usta. Następnego dnia rano przychodzi lekarz i stetoskopem słucha czy nasze jelita pracują, jeśli wszystko jest w porządku – dostajemy pozwolenie na picie. Później dostajemy posiłek – zwykle kleik ryżowy z sucharami, i później już normalne lekkostrawne posiłki. Bardzo częstym dyskomfortem jest ból ramion, którego źródłem są mięśnie przeponowe. Możemy też odczuwać ból w klatce piersiowej, między żebrami – to efekt wprowadzania gazu. Dolegliwości ustępują po kilku dniach, a niektóre pacjentki nie odczuwają ich wcale. Jeśli jednak jesteś zaniepokojona nasileniem bólu, poinformuj o tym lekarza. Wskazane jest jak najszybsze uruchomienie, co zmniejsza ryzyko choroby zatorowo-zakrzepowej, pamiętajmy również że zrosty pooperacyjne tworzą się przez pierwsze kilka dni. Zarówno po laparoskopii i jak i laparotomii można wykonywać mało forsujące ćwiczenia, które pomogą nam szybciej wrócić do formy.

Krok 5 Hospitalizacja

Zwykle wygląda to następująco. Zgłaszamy się do szpitala jednego dnia, drugiego mamy operację, trzeciego jesteśmy jeszcze na obserwacji a czwartego dostajemy wypis do domu – jeśli nie ma żadnych powikłań pooperacyjnych. W zależności od szpitali procedury mogą się różnić, czasem dostajemy wypis już w dniu zabiegu. Po kilku dniach zgłaszamy się na zdjęcie szwów, wtedy też pielęgniarka ogląda czy rany goją się prawidłowo. Z racji, że przy operacji wykonuje się trzy-cztery małe nacięcia – proces gojenia się ran przebiega szybciej niż po klasycznej operacji. Dzięki temu pacjentka szybciej wraca do formy a pobyt w szpitalu się skraca. Zawsze jednak istnieje ryzyko, że w trakcie operacji okaże się, że konieczne jest wykonanie klasycznego zabiegu chirurgicznego. Lekarz może zadecydować o takiej konwersji, np. jeśli będzie miał utrudniony dostęp do narządów (np. przez zrosty).

 

Źródło: Polskie Stowarzyszenie Endometrioza

Magda Dubrawska

dziennikarka Chcemy Być Rodzicami, doktorantka socjologii.

Za nami I Ogólnopolski Kongres Endometriozy. Eksperci: mamy zbyt małą świadomość społeczną

Eksperci podczas panelu dyskusyjnego, I Ogólnopolski Kongres Endometriozy
Fot.: mat. organizatora

102 lekarzy i 180 pacjentek wzięło udział w I Ogólnopolskim Kongresie Endometriozy, który odbył się w dniach 23-24 marca br. w Warszawie. Podczas pierwszego dnia wydarzenia zaprezentowano aktualny stan wiedzy w zakresie endometriozy, a także nadzieje i wyzwania, które wiążą się z diagnozą i leczeniem tej choroby.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Pierwszy dzień Ogólnopolskiego Kongresu Endometriozy skierowany był do lekarzy praktyków. Podczas warsztatów, które rozpoczęły wydarzenia, specjaliści w zakresie ginekologii i położnictwa szczegółowo zaprezentowali m.in. zastosowanie noża plazmatycznego w leczeniu endometriozy. Zgromadzonym lekarzom przedstawiono również – krok po kroku – diagnostykę ultrasonograficzną głęboko naciekającej endometriozy, a także wykorzystanie elektrochirurgii w jej leczeniu.

Endometrioza – choroba społeczna

Po bloku warsztatowym goście wydarzenia wzięli udział w wykładach poświęconych m.in. aktualnemu stanowi badań nad endometriozą, mechanizmom jej powstania oraz możliwościom diagnostyki i leczenia. Choć referaty miały zostać wygłoszone w trakcie dwóch dwugodzinnych sesji, konieczność wielowątkowego podejścia do problematyki endometriozy sprawiła, że oba cykle znacznie się wydłużyły. To pokazuje, jak dużym problemem – także społecznym – jest dziś endometrioza.

– Endometrioza jest chorobą postępującą, estrogenozależną (…), która występuje u 5-15% kobiet. Spośród pacjentek, które są niepłodne, co druga jest obarczona podejrzeniem istnienia tej choroby. Jeżeli mamy do czynienia z przewlekłym bólem w miednicy mniejszej, to niemal 80% kobiet będzie obciążona endometriozą – zauważył prof. Stanisław Radowicki, specjalista w zakresie ginekologii i położnictwa oraz były konsultant krajowy w tej dziedzinie.

Mimo wielu lat badań nad mechanizmami powstawania endometriozy, jej etiopatologia nadal jest nieznana. Podczas wykładów podkreślono jednak, że pojawia się coraz więcej głosów, by uznać ją za chorobę dziedziczną opartą na defekcie genetycznym.

Wyzwania w leczeniu endometriozy

Podczas sesji wykładowej eksperci podkreślili, że endometriozę można leczyć zarówno farmakologicznie, jak i za pomocą specjalistycznego leczenia operacyjnego. Od 2010 roku nie pojawił się jednak żaden nowy lek, który znalazłby zastosowanie w leczeniu tej choroby. W dużej mierze wynika to ze specyfiki endometriozy i nierozwiązanego problemu jej patogenezy. Ale odpowiada za to też inny czynnik. Zgodnie z publikacjami naukowymi, od 8 lat nie wprowadzono na rynek żadnego nowego leku, który znalazłby szersze zastosowanie w ginekologii.

Jesteśmy na marginesie, jeśli chodzi o zainteresowanie przemysłu farmaceutycznego, i na to nie mamy większego wpływu – podkreślił prof. Radowicki podczas pierwszego wykładu na Ogólnopolskim Kongresie Endometriozy.

Skuteczne leczenie endometriozy utrudnia również bardzo długa droga do jej diagnozy – licząca nawet 10-11 lat. Specjaliści podkreślili, że problem ten dotyczy pacjentek w wielu krajach i wynika przede wszystkich z nieswoistych i bardzo zróżnicowanych objawów tego schorzenia.

Przeczytaj również: Czy endometrioza uprawnia do renty lub orzeczenia o niepełnosprawności?

Podczas wykładów eksperckich wyraźnie zwrócono uwagę na niedostateczne finansowanie tego obszaru badań oraz potrzebę zmian instytucjonalnych. Właściwe, kompleksowe podejście do endometriozy umożliwiłyby m.in. wielospecjalistyczne ośrodki diagnostyki i leczenia endometriozy.

Kończąc pierwszy dzień wydarzenia, prof. Krzysztof Szyłło, kierownik Kliniki Ginekologii Operacyjnej i Ginekologii Onkologicznej Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki, podkreślił, że konieczne jest podjęcie działań w zakresie zwiększenia świadomości endometriozy – zarówno wśród lekarzy, jak i pacjentów. Wyraził jednocześnie nadzieję, że dzięki takim przedsięwzięciom, jak Ogólnopolski Kongres Endometriozy, znajdzie się więcej osób zainteresowanych tym problemem, a wraz z nim pojawią się kolejni sojusznicy i większe środki na leczenie endometriozy w Polsce.

Tematy poruszone podczas I Ogólnopolskiego Kongresu Endometriozy będziemy rozwijać w kolejnych artykułach.

POLECAMY TEŻ: Dr Mikołaj Karmowski o endometriozie: Będę tak długo walczył z tą chorobą, aż znajdę jej przyczynę

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Endometrioza i jej szerokie spektrum

endometrioza i jej szerokie spektrum

Miniony I Ogólnopolski Kongres Endometriozy to pierwsze takie wydarzenie w naszym kraju. Niech nie dziwi więc fakt, że emocje potrafiły sięgać zenitu.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Endometrioza to choroba o szerokim spectrum postępowania. Jest przebiegła i trudna do zdiagnozowania. Na te ważne aspekty szczególnie zwracano uwagę podczas kongresu. Pacjentki ze swojej perspektywy mogły przedstawić jak wygląda indywidualny przebieg choroby oraz jak trudne i nieefektywne jest leczenie.

Zobacz także: Kiedy pacjentka wie więcej od lekarza. Moje odczucia po I Ogólnopolskim Kongresie Endometriozy

Wydarzenie przełomowe

Ten kongres to ogromny krok milowy, który być może uświadomi społeczeństwu problem endometriozy. Warto więc iść dalej tym tokiem i organizować wszelkiego rodzaju akcje czy kampanie. Powinny one przybliżyć fakt, iż endometrioza w swoim postępowaniu przypomina choroby nowotworowe.

Koncepcja kongresu powstała z inicjatywy 2 wspaniałych kobiet: Wioletty Kogut i Katarzyny Wierzbickiej. Jedna z organizatorek zmaga się z endometriozą. Co stało się punktem zapalnym, aby wyjść chorobie na przeciw i zorganizować tak wspaniałe przedsięwzięcie.  Dziewczyny podjęły się ogromnego wyzwania i dokonały wręcz niemożliwego, stając na wysokości zadania.

Zobacz także: Za nami I Ogólnopolski Kongres Endometriozy. Eksperci: mamy zbyt małą świadomość społeczną

Holistyczne podejście do choroby

Niezwykle ważne podczas tego wydarzenia były wszelkie rozmowy poza wykładami. Pacjentki mogły bezpośrednio porozmawiać z obecnymi lekarzami. Można było wymienić się swoimi doświadczeniami, stosowanymi metodami – innymi niż farmakologia i zabiegi operacyjne, a także otrzymać wsparcie.

Organizatorki stworzyły program kongresu tak, aby poruszyć szerokie spectrum, jakie obejmuje endometrioza. Poza występami lekarzy, był poruszony temat wsparcia psychologicznego, fizjoterapii, seksuologii oraz diety – która stanowi podstawę w kompleksowym leczeniu endometriozy.

Dlatego profesor Sawicki powiedział, że endometriozie należy poświęcić więcej uwagi w celu pogłębienia świadomości wśród całego społeczeństwa.

Zobacz także: Dr Mikołaj Karmowski o endometriozie. „Będę tak długo walczył z tą chorobą, aż znajdę jej przyczynę”

Prawie jak nowotwór?

Profesor Sawicki oraz inni lekarze przyznali jednogłośnie, że endometrioza automatycznie kwalifikuje pacjentki do podwyższonej grupy ryzyka zachorowania na raka jajnika. Sam fakt, że choroba rozsiewa się po narządach miednicy mniejszej, a także dalszych narządów, świadczy o charakterystyce upodobniającej do chorób onkologicznych.

Lekarze powiedzieli wprost, że jest ogromna potrzeba budowania specjalistycznych ośrodków poświęconych leczeniu tej choroby. To skróciłoby znacząco czas od wystąpienia objawów do uzyskania właściwej diagnozy.

Zobacz także: Lekarze opowiadają o endometriozie w „Pytaniu na Śniadanie”

Negatywne skutki operacji

Bardzo ważnym aspektem, jaki został poruszony podczas kongresu, był fakt, jak interwencje chirurgiczne wpływają na obniżenie płodności. Zarówno profesor Krzysztof Szyłło jak i dr Jan Olek wytłumaczyli w bardzo klarowny sposób przebieg niszczenia rezerwy jajnikowej – AMH.

W trakcie zabiegu, torbiel jest usuwana razem z fragmentem jajnika, w którym są zachowane pęcherzyki Graafa, co znacząco obniża ilość komórek jajowych. Ma to ogromne znaczenie zważywszy na fakt, że endometrioza jest bardzo częstą przyczyną niepłodności, a wykonywany zabieg operacyjny niekoniecznie przywraca płodność.

Mimo emocji oraz znacznego poziomu frustracji wśród wyczerpanych chorobą pacjentek, ten kongres to niezwykle przełomowe wydarzenie. Na ten moment, wiadomo że na jednym endokongresie się nie skończy.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Bajkowska - Suchecka

autorka strony i bloga Żona z ADHD, pedagożka, nauczycielka, propaguje zdrowy styl i tryb życia, zwolenniczka holistycznego podejścia do zdrowia.

Dr Mikołaj Karmowski o endometriozie. „Będę tak długo walczył z tą chorobą, aż znajdę jej przyczynę”

Dr Mikołaj Karmowski endometrioza
fot. Pixabay

Jak sam o sobie mówi, prowadzi samotną krucjatę przeciwko endometriozie, a dużą część swojego życia poświęcił walce z tą przebiegłą i okrutną chorobą. O tym, dlaczego obrał taką ścieżkę i do czego dąży w swojej pracy opowiedział nam dr Mikołaj Karmowski.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Doktor Karmowski o endometriozie może opowiadać godzinami. Jest jednym z najlepszych specjalistów w tej dziedzinie w Polsce. Jego pasją jest laparoskopia ginekologiczna, zajmuje się leczeniem najtrudniejszych i najbardziej zaawansowanych przypadków endometriozy głęboko naciekającej. Działa tam, gdzie inni lekarze nie widzą już rozwiązania. W sobotę 17 marca o swojej osamotnionej walce z tą kobiecą chorobą będzie opowiadał w TVN 36’6. Specjalnie na życzenie czytelniczek portalu Chcemy Być Rodzicami, ekspert udzielił obszernego wywiadu na temat endometriozy.

Panie doktorze, napisał pan, że prowadzi samotną krucjatę przeciwko endometriozie. Dlaczego?

Dr Mikołaj Karmowski:

Chcę aby kobiety dotknięte endometriozą nie czuły się pozostawione same sobie. My lekarze specjaliści, ginekolodzy, którzy zajmują się leczeniem endometriozy też czujemy się osamotnieni wśród samych kolegów ginekologów. Tematem endometriozy niestety zajmuje się garstka ludzi. W Polsce znam tylko kilka osób, które potrafią profesjonalnie zoperować endometriozę.

Niestety większość ginekologów położników, którzy zajmują się prowadzeniem ciąży, perinatologią, ultrasonografią, czy nawet ginekologią w podstawowym wymiarze, nie jest w stanie ani diagnozować, ani leczyć endometriozy.

Nasza grupa specjalistów do walki z endometriozą jest bardzo osamotniona. Zwykły ginekolog siedzący w przychodni nie ma zazwyczaj o tej chorobie pojęcia. On nie jest w stanie ani rozpoznać, ani leczyć endometriozy. Stąd my, niestety, walczymy też z systemem. To, że te pacjentki trafiają w tak zaawansowanych stadiach do nas, to jest też wynikiem tego, że bardzo późno jest ta choroba rozpoznawana. Zazwyczaj jest to siedem do dziesięciu lat od jej rozpoczęcia, a nawet często i później.

Jak endometrioza wpływa na płodność?

Endometrioza jest jedną z głównych przyczyn niepłodności. Musimy tu podzielić sobie endometriozę na głęboko naciekającą- tę niszczącą jelita, moczowody oraz na endometriozę samego narządu rodnego. Jeżeli endometrioza dotyczy jajników, czy jajowodów, jest przyczyną niepłodności. Jajnik nie owuluje, bo jest niszczony przez guz.

Nieleczona endometrioza prowadzi do dramatu i cierpienia. Moja misja polega na tym, aby leczyć radykalnie i przywracać radość życia. Dodajmy też, że niepłodność jest tylko jednym z dramatów, który niesie za sobą endometrioza. To choroba, która okalecza. Ona nie jest nowotworem histopatologicznym, ale klinicznie zachowuje się jeszcze gorzej. Jest klinicznie złośliwa, niszczy organy, powoduje ich dysfunkcję, unieruchamia, poniekąd „zjada”, powodując perforację jelit, niszczenie moczowodów, obumieranie nerek, dysfunkcję pęcherza moczowego.

Zobacz także: Lekarze opowiadają o endometriozie w „Pytaniu na Śniadanie” 

Kobiety chore często pytają, jak rozmawiać z lekarzem, żeby potraktował je poważnie. Skąd to niezrozumienie?

My walczymy z pewnym schematem i systemem. Pracowałem jako adiunkt Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, ale zrezygnowałem i odszedłem z kliniki dlatego, że opór środowiska, niezrozumienie kolegów, niechęć do rozwoju i diagnostyki endometriozy doprowadzała do tego, że ja wśród swoich znajomych słyszałem: „tak ma być, przecież tak zawsze było”.

Skończmy wreszcie z tą szowinistyczną patologią mówienia, że kobieta ma cierpieć. To jest okropne! Sam ten sposób myślenia jest tragiczny. Skoro to tkwi w mentalności ginekologów mających tytuły lekarzy, doktorów,  profesorów, no to coś jest nie tak. Ja walcząc przez lata i operując endometriozę, miałem ciekawą obserwację. Musimy się w pierś uderzyć sami. My ginekolodzy.

Stworzyłem trzy grzechy ginekologów. Pierwszy z nich to jest niewiedza na temat endometriozy. Drugi to jest niedouczenie. A trzeci to ignorancja medyczna. Dlaczego tak się dzieje? Bo cały system szkolenia ginekologii jest niestety w Polsce niedopracowany. Dziś na świecie są ośrodki wysoko specjalistyczne do diagnostyki leczenia tylko endometriozy.

Dopiero w marcu profesor Szyłło urządza pierwszy kongres endometriozy. Dopiero w 2018 roku. Jest to zatrważające. Kiedyś mówiono, że co ósma, co dziesiąta z pacjentek choruje na endometriozę. Dzisiaj my mówimy, że to jest co piąta kobieta w wieku rozrodczym! To nie jest milion kobiet w Polsce, to są dwa do trzech milionów.

W jakim wieku kobiety najczęściej chorują na endometriozę?

Dziś dostrzegam, że statystyka jest głęboko zakłamana. Badania, teorie, to wszystko są głębokie lata 80’. Proszę też pamiętać, że my operujemy dziewczynki. Moja najmłodsza pacjentka miała 11 lat. Dziecko, które zaczęło miesiączkować w 10. roku życia i w wieku 11 lat miało guza endometrialnego jajnika. Tam towarzyszyła wada rozwojowa macicy, ale taki był tego efekt, że dziecko z ciężkimi bólami trafiło do kliniki i miało guza wielkości 10 cm.

Najstarsza kobieta z kolei miała około siedemdziesiątki, więc endometrioza pojawiła się postmenopauzalnie. Więc gdy słyszę, gdy czasem lekarz mówi, że choroba ulega samoistnemu wyleczeniu, to jest kompletne niedouczenie. Jakiemu wyleczeniu? Ta choroba może przejść w rak endometrialny miednicy mniejszej. Ta choroba nie ulega samoistnemu wyleczeniu.

Skąd bierze się endometrioza?

Ta choroba jest oczywiście zależna immunologicznie. Dzisiaj też się mówi o genetyce. Operowałem mnóstwo sióstr, które trafiały w bardzo zaawansowanym stanie i przyprowadzały później młodsze siostry, którym można było lepiej pomóc, bo to stadium choroby nie było jeszcze tak zaawansowane Matki, córki siostry, to jest nagminne. Oprócz genetyki, immunologia. Dziś wiemy, że to jest defektywny układ immunologiczny.

Wszystkie teorie powstania endometriozy trzeba złożyć w jedną całość. To jest jak układanie puzzli. Do tego dodamy defektywny układ immunologiczny, na przykład apoptozę (naturalną śmierć komórki). Komórki stare są przez układ immunologiczny niszczone po to, żeby nie ulegały nowotworzeniu, czyli powstawaniu nowotworów.

Udowodniono, że u kobiet z endometriozą ten układ immunologiczny jest defektywny. Te komórki nie zostają zabijane, ta apoptoza nie funkcjonuje. Komórki endometrialne przeżywają i układ immunologiczny stymuluje je do rozrostu endometrium.

Zobacz także: Endometrioza a dieta. Co jeść, a czego unikać?

Czy dieta ma znaczenie u kobiet chorych na endometriozę?

Dzisiaj wiemy też, że dieta jak najbardziej ma znaczenie. To nie jest oczywiście tak, że dietą wyleczymy pacjentkę. Broń Boże! Musimy ją profesjonalnie zoperować, zastosować dobraną farmakoterapię i zastosować immunologiczną dietę (antyoksydacyjną), dobraną do pacjentki po testach pokarmowych.

Nie ulegajmy jednak szamaństwu. Dzisiaj są mody. Ludzie nie jedzą glutenu, laktozy, to jest paranoja! Trzeba sobie zrobić testy pokarmowe, wyeliminować to, co powoduje stany zapalne w krezkach jelitowych. Około roku temu Amerykanie odkryli, że krezki jelitowe są osobnym organem dokrewnym. Dzisiaj wiemy, że to, co się dzieje w jelitach, ma odzwierciedlenie w całym organizmie. Źle funkcjonujące jelita równa się źle funkcjonujący człowiek.

Słyszał pan wypowiedź dr Marzeny Dębskiej na temat diety i endometriozy w DDTV?  Pani Dębska powiedziała, że im lepsza dieta, tym choroba lepiej się rozwija

Sprostuję to trochę, żeby obronić Marzenę Dębską. Dieta jest bardzo istotna. Jest uzupełnieniem operacji wykonanej przez eksperta do leczenia endometriozy. Czyli najpierw operacja, potem farmakoterapia dobrana do pacjentki, do jej wieku i potrzeb i na końcu dieta immunologiczna  dobrana po testach pokarmowych do pacjentki. To wszystko, jeśli prowadzimy taką holistykę, działa.

To była przypadkowość ginekologa w rozmowie na temat endometriozy. Pani Marzena Dębska jest przeuroczym człowiekiem, pełnym profesjonalizmu ginekologiem położnikiem zajmującym się perinatologią. Jest wspaniałym człowiekiem i mądrą kobietą, ale nie leczy endometriozy.

Nie ma takiej możliwości, żeby lekarz zajmujący się profesjonalnie leczeniem endometriozy miał czas na cokolwiek innego. Ja wstaję o 6 rano, jestem w klinice o godzinie 7,  wchodzę na salę i operuję do godziny 18-20. Wracam do domu około północy. Codziennie. Jeśli ktoś chce się profesjonalnie zająć endometriozą, nie ma możliwości, żeby prowadzić ciążę, przyjmować porody. Stąd wiedza jest nieaktualna. Podejrzewam, że to pytanie zaskoczyło panią doktor. Każdy na temat endometriozy chce się wypowiedzieć, każdego pytano, a w Polskie jest garstka ludzi, która się tym zajmuje.

Zobacz także: Czy endometrioza uprawnia do otrzymania renty lub orzeczenia o niepełnosprawności?

Jak wygląda sytuacja chorych na endometriozę?

Wie pani co ja kiedyś usłyszałem? Przyjechała do mnie pacjentka ciężko chora i usłyszałem , że trafiła na chirurgię, bo miała mieć usuwane kamienie z woreczka żółciowego. Chirurg oczywiście wypytał przed zabiegiem o choroby. Powiedziała, że choruje na endometriozę. A chirurg do niej mówi coś takiego: to pani prywatna sprawa. No ręce opadają. To nie jest choroba, której się należy wstydzić! To jest straszna choroba, z którą należy walczyć!

Nie jest ona nierefundowana przez NFZ, które nie ma zielone pojęcia o refundacji. Jak może być normalnie w Polsce, skoro operacja warta powiedzmy 20 tys. zł, jest refundowana przez NFZ w koszcie dwóch tys. zł, gdzie nawet nierefundowane są koszty sali operacyjnej? Kto to ustalał?

Kiedyś pacjentka zapytała mnie: „to jakie ja mam szanse, żeby trafić na profesjonalnego ginekologa”? Prędzej panią różowy tramwaj potrąci, niż pani trafi na specjalistę od leczenia endometriozy – odpowiedziałem.

Należy jeszcze powiedzieć też o jednym powszechnym micie. Pacjentka przychodzi i mówi: „ale ja już miałam laparoskopię”. Laparoskopia nie leczy endometriozy. To jest tylko technika chirurgiczna, nowoczesna, mało inwazyjna, dziesięć razy bardziej precyzyjna. Ale kto ją zastosuje i co potrafi zrobić, to jest klucz.

Mam pacjentki po dziesięciu laparotomiach, otwarciach brzucha, gdzie są otwierane i zamykane. To nie jest walizka, którą można otwierać i zamykać. Każda operacja powoduje zrosty. Proszę pamiętać, że nie usuwamy zrostów jako choroby, my usuwamy endometriozę, czyli guzy endmetrialne, które wtórnie powodują zrosty. Żeby usunąć tę chorobę, trzeba usunąć radykalnie makroskopowo ogniska endometriozy, precyzyjnie, nie uszkadzając moczowodów, jelit.

Pacjentki często się pytają, kiedy to nawraca. To nie nawraca, jeśli się profesjonalnie usunie z jelita, to tam już nic nie powstanie. Może powstać na nowo gdzie indziej, jeśli nie będzie farmakoterapii, odpowiedniej diety.

Czy endometrioza jest dziedziczna?

Tak, genetyka ma tu ogromne znaczenie. Powiem szczerze, dziś już mam całe pokolenia pacjentek. Operowałem babcię, mamę i 17-letnią córkę. Straszne też jest to, nie ma pacjentki, która nie miałaby i hashimoto i endometriozy. Nie wiemy, czy Hashimoto stymuluje powstanie endometriozy, czy to endometrioza od pokwitania przez autoimmunologię i defektywność układu immunologicznego powoduje dysfunkcję tarczycy.

Jaka jest pana misja?

Mam dobrego nauczyciela, mój ojciec jest profesorem ginekologii. Powiedział mi kiedyś taką rzecz: „jeśli lubisz ludzi, to będziesz chciał im pomóc”. A ja ludzi bardzo lubię. Lekarz nie może być ignorantem. To, że ktoś operuje gorzej, czy lepiej, to jest kwestia treningu.  Powtarzam to ciągle moim uczniom, rezydentem. 70 procent tkwi w naszym umyśle.

Wchodzę na salę operacyjną, gdzie mam wykonać profesjonalnie swoją operację i pomóc kobiecie usunąć chorobę. Ale też trzeba być człowiekiem. To, co napisałem na mojej stronie i wysłałem moim pacjentkom, to jest obietnica, że ja ich nie zostawię, że ja będę tak długo walczył z tą chorobą, aż znajdę przyczynę.

Moja babcia, mama mojej mamy chorowała na endometriozę. Przez powikłania umarła. Była sfrustrowana, miała depresję, w tamtych czasach nie wiadomo było, co jej jest. Dopiero sekcja zwłok i biopsja wykazały endometriozę. Wtedy sobie poprzysiągłem, że się tym zajmę, bo będę mógł przynieść ulgę szeregowi kobiet. Nie można mówić człowiekowi, który cierpi, że to jest naturalne. To jest okrutne.

Zobacz także: Stan psychiczny w endometriozie

Jedna z naszych czytelniczek zastanawia się, czy kuracja lekami typu Ketonal może zablokować endometriozę?

Żeby było jasne- dziś nie możemy mówić o wyleczeniu endometriozy, skoro nie znamy jej przyczyny. Leki typu ketoprofen są lekami przeciwzapalnymi. Ale Ketonal nie wyleczy skutku, bo nie wyleczy guza, tylko złagodzi objawy.

Nie możemy pacjentce zlecić terapii Ketonalem, bo wykończymy jej wątrobę. Ketonal można sobie brać doraźnie do czasu operacji, jeśli pacjentka cierpi.

Co pan sądzi o protokole LDN?

Szczerze mówiąc nie mam w tym doświadczenia. Większość teoretyków i lekarzy ginekologów,  którzy nie operują, próbuje leczyć zachowawczo endometriozę. Chirurgia nie jest stuprocentowym, idealnym leczeniem.

Idealnym leczeniem będzie terapia genowa i leczenie immunologiczne. Czyli podniesiemy aktywność układu immunologicznego i ta endometrioza przestanie się tworzyć, ale musimy znaleźć jej przyczynę.

Leczenie naltreksonem to jest troszeczkę rodzaj biologicznego leczenia, czyli ma na celu „przeleczenie” układu immunologicznego. Ja się szczerze mówiąc takimi rzeczami nie zajmuję, ponieważ w tym nie siedzę, zajmuję się chirurgią laparoskopową.

Niebawem pojawi się pan w telewizji, prawda?

17 marca zrobiliśmy program z Ewą Drzyzgą w TVN. Myślę, że to jest mocne uderzenie, pewnie powycinają momenty, w których ostrzej pojechałem (śmiech). Starałem się jednak pokazać prawdziwe oblicze tej choroby, pokazać, co ona potrafi zrobić z człowiekiem.

Zrobiliśmy operację w trójwymiarze ciężko chorej dziewczyny. Nie ma w tym żadnej w ściemy, że tak powiem młodzieżowo. Ja nie idę na żadne sztuczności, które często w programach są spotykane, to wszystko jest naprawdę.

Myślę, że pacjentki zobaczą prawdę i ten program jest takim trailerem do I Ogólnopolskiego Kongresu Endometriozy, który organizuje w Warszawie profesor Szyłło. Zapraszam też wszystkie pacjentki na ten kongres.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

I Ogólnopolski Kongres Endometriozy za nami. Zobacz, jak wyglądał drugi dzień kongresu

I Ogólnopolski Kongres Endometriozy

Za nami I Ogólnopolski Kongres Endometriozy. Na wydarzenie przybyło wiele kobiet z całej Polski, a wraz z nimi wykładów uważnie słuchali ich partnerzy, matki i siostry. Podczas kongresu uczestnicy mieli okazję zapoznać się z wieloma ciekawymi tematami z zakresu sposobów leczenia, życia seksualnego, fizjoterapii, diety, czy stanu psychicznego w obliczu endometriozy.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Drugi dzień kongresu, który przypadł na 24 marca 2018 roku, w całości poświęcony był pacjentkom chorującym na endometriozę. Wydarzenie rozpoczęło się o godzinie 10 w hotelu Golden Tulip w Warszawie.

Zobacz także: Za nami I Ogólnopolski Kongres Endometriozy. Eksperci: mamy zbyt małą świadomość społeczną

I Ogólnopolski Kongres Endometriozy – co wzbudziło najwięcej emocji?

Wykłady rozpoczęły się od uroczystego powitania gości. Następnie głos zabrał pomysłodawca przedsięwzięcia – profesor Krzysztof Szyłło. Jego wykład pt. „Endometrioza jako zagrożenie zdrowia kobiety” był wstępem do reszty wystąpień i skupiał się na przedstawieniu choroby, możliwych przyczyn jej powstania oraz sposobach leczenia.

Po wystąpieniu profesora Szyłło nadszedł czas na pytania do ekspertów. Najwięcej emocji wśród uczestniczek kongresu wzbudziła obecność wiceminister zdrowia Katarzyny Głowali. To właśnie do niej padło najwięcej pytań z sali.

Minister zdrowia zdaje sobie sprawę, że cały koszyk świadczeń, nie tylko tych związanych z endometriozą, jest niedoszacowany. Powoli próbujemy to wszystko naprawiać. W Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji zatrudniamy coraz więcej ludzi, którzy zajmą się przeglądaniem wszystkich procedur, w tym związanych właśnie z endometriozą. W ministerstwie zdajemy sobie sprawę, że endometrioza jest przyczyną niepłodności – przekonywała podczas panelu dyskusyjnego wiceminister zdrowia Katarzyna Głowala, gość specjalny II dnia kongresu.

– Myślę, że jest szansa, żeby świadczenie dotyczące endometriozy, nie tylko leczenie chirurgiczne, ale również kompleksowe leczenie, stało się niedługo faktem – zapewniała Głowala. Entuzjazmu pani wiceminister  nie podzieliły jednak uczestniczki kongresu. „Czy mogę liczyć choć na częściowy zwrot kosztów operacji”, „czy będą szansę na ubieganie się o rentę w związku z endometriozą” – padały pytania z widowni. Na te pytania nie uzyskały jednoznacznych odpowiedzi.

Zobacz także: Dr Mikołaj Karmowski o endometriozie. „Będę tak długo walczył z tą chorobą, aż znajdę jej przyczynę”

I Ogólnopolski Kongres Endometriozy – program

Następnym punktem programu był wykład na temat fizjoterapii i technik autoterapii mających przynieść ulgę kobietom chorującym na endometriozę. Prelekcja została przygotowana przez mgr Karolinę Łataś-Zagrajek, mgr Annę Jakóbik oraz mgr Małgorzatę Starzec. Prowadząca pokazała uczestniczkom kongresu przydatne ćwiczenia, które mogą wykonywać w domu.

Po półgodzinnej przerwie głos zabrał dr Jan Olek, który na co dzień zajmuje się leczeniem endometriozy w klinice Miracolo. Wykład dr Olka uświetniony został wieloma zdjęciami i filmami obrazującymi techniki leczenia choroby.

O jakości życia seksualnego w przypadku kobiet chorujących na endometriozę opowiadał dr Andrzej Depko – prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej oraz członek Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego. Ekspert opowiadał m.in. o przyczynach dolegliwości bólowych podczas stosunku oraz sposobach na ich załagodzenie.

Wykładem, który cieszył się dużym zainteresowaniem wśród uczestniczek kongresu był wykład mgr Joanny Gizy pt. „Rola diety w terapii i profilaktyce endometriozy”. Ekspertka opowiedziała o tym, co jeść, by wspomóc proces leczenia oraz wytłumaczyła, które produkty i dlaczego nie są wskazane dla pań chorujących na endometriozę.

O psychologicznych aspektach życia z chorobą opowiedziała psycholog, psychoterapeutka mgr Joanna Robaczewska. Pacjentki mogły się dowiedzieć, w jaki sposób endometrioza wpływa na ich życie emocjonalne.

Po półgodzinnej przerwie obył się ostatni wykład przygotowany przez mgr Karolinę Łataś-Zagrajek, mgr Annę Jakóbik oraz mgr Małgorzatę Starzec. Podczas tej prelekcji uczestniczki dokładniej poznały rolę treningu fizycznego w procesie leczenia dolegliwości związanych z endometriozą.

Zobacz także: Lekarze opowiadają o endometriozie w „Pytaniu na Śniadanie”

I Ogólnopolski Kongres Endometriozy – odczucia uczestniczek

– Podobało mi się na kongresie. Fajnie jest zobaczyć, że nie jest się samemu z tym problemem i są lekarze, którzy zajmują się endometriozą – powiedziała nam Ola, jedna z uczestniczek kongresu.

–Myślę, że nie dowiedziałam się niczego nowego. Ale na pewno warto odświeżyć sobie pewne rzeczy – dodała.

– Bardzo podobała mi się dzisiejsza konferencja. Szczerze mówiąc myślałam, że większość poruszanych tematów będzie mi znana. Bardzo przydatny był wykład pani fizjoterapeutki, która pokazała, jak ćwiczyć i rozciągać się, by jakoś lepiej funkcjonować w codziennym życiu – podzieliła się z nami swoimi odczuciami inna uczestniczka kongresu. – Trochę zabrakło mi jednak tematów związanych z płodnością – dodała.

Organizatorzy kongresu zapowiadają kolejne spotkania. To pierwszy krok do tego, aby uświadomić społeczeństwo oraz środowisko lekarskie, czym jest ta bolesna choroba.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.