Przejdź do treści

5 faktów o plemnikach

Plemniki i komórka jajowa - rysunek na tablicy

Płodność to zawsze problem pary – zarówno kobiety, jak i mężczyzny. Dlatego tak ważna jest wiedza dotycząca funkcjonowania organizmu obojga partnerów. Panie i panowie, co wiecie o plemnikach?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

  1. Skąd się biorą?

Plemniki zbudowane są z główki, w której znajdują się jądro komórkowe i akrosom, wstawki oraz witki wprawiającej je w ruch. Za ich produkcję odpowiadają zaś jądra. Co ważne, nie lubią one wysokich temperatur – nie bez przyczyny znajdują się bowiem w worku mosznowym, który pozwala utrzymać ciepło niższe niż standardowe 36,6°C.

  1. Zimne dranie

Prawidłowy proces wytwarzania plemników, czyli spermatogeneza, przebiega w temperaturze poniżej 35–35,5°C. Jeśli jądra ulegają przegrzaniu, może dojść do obniżenia liczby plemników, zmniejszenia ruchliwości lub nawet do całkowitego ich braku. Praca z laptopem na kolanach, sauna, długie godziny za kierownicą, siedzący tryb życia, obcisła bielizna – wszystko to wpływa na stan spermy. Co ciekawe, wpływa na to także temperatura panująca w danej porze roku. Obserwuje się, iż zimą liczba plemników jest u mężczyzn najwyższa.

  1. Podaj dalej

Warto również pamiętać, że zdrowie plemników to nie tylko kwestia samego procesu zapłodnienia. Naukowcy dowodzą, iż mogą być one „nośnikiem” m.in. stresu, który po rodzicach przejmą także ich dzieci. Chodzi o przekazanie skutków oddziaływania stresu na oś podwzgórze – przysadka – nadnercza u potomstwa, a co za tym idzie, późniejsze reakcje jego organizmu na trudne sytuacje.

  1. Dobrze odżywieni

Odpowiednia dieta jest niezwykle istotna dla zdrowia plemników. Bardzo ważne są m.in. przeciwutleniacze, które pozwalają chronić plemniki przed wolnymi rodnikami. Znajdziemy je np. w pomidorach. Niezbędne są także kwasy tłuszczowe omega 3. Wpływają one pozytywnie zarówno na ruchliwość, jak i strukturę plemników. To jednak nie wszystko. Nie można zapomnieć o witaminie E, cynku, kwasie foliowym, glutationie czy selenie, które zawiera w sobie np. Profertil – produkt stworzony przez specjalistów. Jeśli nie jesteśmy w stanie sami zapewnić sobie odpowiednich elementów, warto sięgnąć po pomoc i radę ekspertów.

  1. Ile jest plemników?

Zdrowy mężczyzna w jednej porcji nasienia produkuje od 100 do 500 mln plemników. Cykl życia jednego z nich to ok. 48 godzin. Wszystko zależy jednak od warunków, ponieważ plemniki w jamie pochwy są w stanie przeżyć nawet 2–5 dni. Jeśli więc starasz się o dziecko, warto zadbać, by były one w jak najlepszej formie!

Przeczytaj także: Aktywnością w męską niepłodność

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V. roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Przełomowe odkrycia w embriologii. Stoi za nimi Polka

Technik w laboratorium. W ręku trzyma próbkę /Ilustracja do tekstu: Przełomowe odkrycia w embriologii. Stoi za nimi Polka
Fot.: Ani Kolleshi /Unsplash.com

Dlaczego na wczesnym etapie ciąży zdarza się tak wiele poronień? Skąd poszczególne komórki wiedzą, kiedy i jak mają się różnicować, i w jaki sposób ograniczyć ryzyko ich nieprawidłowego podziału? Nad rozwikłaniem tych i innych zagadek od lat pracuje w Cambridge prof. Magdalena Żernicka-Goetz. Jej pionierskie odkrycia przyczyniły się do rozwoju światowej embriologii.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Prof. Magdalena Żernicka-Goetz jest absolwentką Uniwersytetu Warszawskiego i stypendystką programu START z 1994 r. Zachęcona prestiżowym wyróżnieniem, tuż po doktoracie (1995 r.) rozpoczęła pracę na Uniwersytecie w Cambridge, gdzie od 20 lat rozwija karierę naukową. Do współpracy zaprosił ją sam Martin Evans – laureat nagrody Nobla za badania nad komórkami macierzystymi.

Już na początku swojej zagranicznej kariery naukowej wspólnie z zespołem dokonała pionierskiego odkrycia, które podważyło dotychczasowe tezy embriologiczne. Jak twierdzi – udało jej się to przypadkowo.

– Badałam wtedy plastyczność zarodków i zupełnie przez przypadek odkryłam, że komórki zarodka zaczynają się różnicować już w stadium czterokomórkowym, to jest przed zagnieżdżeniem się zarodka w macicy. Czyli dużo wcześniej, niż się spodziewaliśmy i niż opisywano w naukowych podręcznikach. Długo nie byłam w stanie w to uwierzyć i przez kilka lat potwierdzałam wyniki naszych badań. Było nam też ciężko przekonać środowisko naukowe, że naprawdę tak się dzieje – wspomina prof. Żernicka-Goetz.

ZOBACZ TAKŻE: Jak atakuje rzeżączka? To zależy od płci zakażonego! Przełomowe badanie naukowców

Prof. Żernicka-Goetz na tropie przyczyn wczesnych poronień

Kolejny sukces przyszedł kilka lat później – już w nowym modelu badawczym. Do zmiany ścieżki naukowej skłoniła ją ciekawość, która narodziła po analizie własnych badań prenatalnych. Wynikało z nich, że ok. 30% komórek, które pobrano z jej łożyska, ma silną wadę rozwojową: trisomię drugiego z największych chromosomów. Mimo to aberracji chromosomalnych nie wykryto w rozwijającym się płodzie – chłopiec, który urodził się w wyniku tej ciąży, był w pełni zdrowy.

Rozpoczęte z tej inspiracji badania zespołu prof. Żernickiej-Goetz wykazały, że taka sytuacja wynika z procesu towarzyszącemu początkowej fazie rozwoju zarodka.

– Zarodek na początku jego rozwoju można sobie wyobrazić jako piłkę. Niektóre piłki mają tylko białe płaty. Inne piłki mają czarne i białe płaty. Czarne to komórki nieprawidłowe, zaś białe – normalne. W tym momencie ten zarodek nie ma jeszcze łożyska. Odkryliśmy, że zdrowe komórki wygrywają współzawodnictwo z tymi nieprawidłowymi i że to one tworzą tkanki dziecka, a komórki nieprawidłowe wchodzą w skład łożyska – wyjaśnia prof. Żernicka-Goetz w rozmowie Karoliną Duszczyk z Fundacji na rzecz Nauki Polskiej.

Jeśli jednak komórki nieprawidłowe zamiast znajdą się wewnątrz zarodka, dochodzi wtedy najczęściej do wczesnego poronienia. Nie wiadomo jeszcze, czy obumarcie tych komórek jest samoistne, czy współuczestniczą w tym inne komórki.

– Jeszcze w tej chwili pracujemy nad tym odkryciem – mówi embriolożka.

CZYTAJ TEŻ: Dlaczego kobiety mrożą swoje jajeczka? Ciekawe badania na Uniwersytecie Yale

Obserwacja rozwoju zarodków również po 7. dniu życia

To jednak nie wszystkie osiągnięcia naukowe prof. Żernickiej-Goetz. Wybitna embriolożka przeprowadziła także – wraz ze swoim zespołem – pierwszą na świecie obserwację naukową rozwoju zarodka ludzkiego w laboratorium. W swoich analizach wykorzystała nadliczbowe zarodki pozyskane od pacjentów brytyjskich klinik in vitro, a także zarodki mysie.

– Musimy odnieść naszą wiedzę do rozwoju człowieka w przypadku, kiedy jest to wiedza medycznie ważna. W Anglii możemy badać zarodki do 14. dnia ich życia. Ale na zarodkach ludzkich nie dokonuje się odkryć naukowych. Zarodków ludzkich nie wolno tworzyć na potrzeby badań. Możemy obserwować te zarodki, które przekazują nam pacjenci klinik leczenia niepłodności. Są to dodatkowe, często nieprawidłowe zarodki, których lekarze nie mogli umieścić w ciele matki. Zamiast je niszczyć, rodzice postanawiają poświęcić je nauce.

Do czasu przełomowych analiz zespołu pod kierownictwem prof. Magdaleny Żernickiej-Goetz naukowcy mogli obserwować zarodki jedynie do fazy blastocysty.

– Przez ostatnie 3 lata opracowaliśmy taką technologię, która pozwala na obserwację starszych zarodków (do 13. dnia życia – przyp. red.). Będziemy próbowali jej użyć, żeby zobaczyć do jakiego stopnia „złe” komórki będą nadal eliminowane w momencie, gdy dziecko zaczyna się tworzyć – zapowiada polska badaczka.

Co ciekawe, nowoczesna technologia nie jest chroniona patentem.

– Każdy może z niej korzystać. Podobnie jak większość moich przyjaciół naukowców, nie chcę nikomu ograniczać dostępu do ważnych odkryć – podkreśla embriolożka.

WIĘCEJ NA TEN TEMAT: Niezwykłe badania nad ludzkim zarodkiem pod okiem polskiego naukowca

Wesprzyj młodych naukowców. Trwa zbiórka na stypendia START

Sylwetkę polskiej naukowczyni przypomniała Fundacja na rzecz Nauki Polskiej w ramach trwającej kampanii „Start 2018”. Akcji towarzyszy zbiórka środków na stypendia dla najzdolniejszych młodych naukowców, by mogli osiągać sukcesy na miarę Nobla.

Więcej na stronie zbiórki: start.fnp.org.pl.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Przełomowy eksperyment. Zarodki z komórek macierzystych pomogą w opracowaniu skutecznych terapii niepłodności

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Bakterie w jądrach wyznacznikiem płodności? Zobacz najnowsze odkrycie włoskich naukowców

Bakterie w jądrach wyznacznikiem płodności? Do takich wniosków doszli włoscy naukowcy. Wyniki ich badań mogą być przełomem w leczeniu męskiej niepłodności. 
fot. Pixabay

Bakterie w jądrach wyznacznikiem płodności? Do takich wniosków doszli włoscy naukowcy. Wyniki ich badań mogą być przełomem w leczeniu męskiej niepłodności. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Naukowcy odkryli właśnie, że w męskich jądrach bytują bakterie, których typ różni się w zależności od stopnia płodności mężczyzny.

Do tej pory naukowcy uważali, że środowisko panujące w jądrach jest sterylne. Testy włoskich badaczy obalają jednak tę teorię.

Eksperci uważają, że w jądrach obecne są mikroorganizmy, które mogą dawać wskazówki dotyczące płodności człowieka. Okazuje się, że mężczyźni z większą liczbą baterii są bardziej płodni. Im mniej mikroorganizmów, tym mniejsza liczba plemników.

To zaskakujące odkrycie, ponieważ niemal wszystkie podręczniki medyczne wspominają, że ludzkie jądra są mikrobiologicznie sterylnym mikrośrodowiskiem – powiedział autor badań Massimo Alfano.

Zobacz także: Mała liczba plemników to nie jedyny problem. Zobacz, na co jeszcze narażeni są niepłodni mężczyźni

Bakterie w jądrach wyznacznikiem płodności

W testach naukowcy porównali nasienie zdrowych, płodnych panów z nasieniem mężczyzn z azoospermią. Jest o stan, który charakteryzuje się brakiem plemników w ejakulacie.

Problem azoospermii dotyczy 1 proc. mężczyzn, jednak odpowiada za 10-15 proc. przypadków męskiej niepłodności.

Naukowcy ze szpitala San Raffaele w Mediolanie wyróżnili cztery typy bakterii występujących w męskich jądrach. Mężczyźni z bardzo małą ilością plemników mają tylko jeden typ bakterii– uważają naukowcy.

U panów z azoospermią bakterie są najmniej zróżnicowane. Badanie ukazało, że w ich jądrach dominuje jedna forma organizmów.

Zobacz także: Polski wynalazek, który może pomóc tysiącom mężczyzn. Co potrafi CoolMen?

Dzięki odkryciu powstaną nowe metody leczenia

To odkrycie przyczyni się do opracowania nowych terapii dla niepłodnych mężczyzn. Naukowcy są zdania, że badania nad bakteriami mogą pomóc w doprecyzowaniu, dla których panów chirurgiczna ekstrakcja plemników da największe korzyści.

– Niektórzy z tych mężczyzn nie mają szans, aby zostać ojcami. To właśnie im chcemy w szczególności pomóc – mówi dr Sarah Vij, urolog z Cleveland Clinic. Jak zaznacza, badania bakterii mogą się stać alternatywą dla inwazyjnej biopsji.

Testy przeprowadzono tylko na 15 mężczyznach, odkrycie wymaga jeszcze dalszych badań. Jeżeli zostanie potwierdzone, może być wstępem do pionierskich badań w tym temacie.

O wynikach badań można przeczytać w majowym wydaniu czasopisma naukowego „Human Reproduction”.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Jakie należy wykonać badania przed zajściem w ciążę? [WIDEO]

Jakie badania należy wykonać przed rozpoczęciem starań o dziecko? Czemu służą te badania? – wyjaśnia dr n. med. Iwona Kozak–Michałowska, dyrektor ds. nauki i rozwoju Synevo.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Zdaniem lekarza zaleca się,  aby badania rozpocząć nawet 6 miesięcy przed planowanym zajściem w ciążę. W tym okresie warto wykonać podstawowe badania laboratoryjne. Jakie?

Badania przed ciążą: morfologia krwi obwodowej

Do badań podstawowych, które powinna wykonać kobieta, planująca ciążę zaliczamy morfologię krwi obwodowej.

– Wykonuje się je po to, by wykluczyć u przyszłej mamy chociażby niedokrwistość, albo też stany zapalne, które mogą potem skutkować przebiegiem ciąży i zdrowiem dziecka – mówi dr n. med. Iwona Kozak Michałowska dyrektor ds. nauki i rozwoju Synevo.

Czytaj też:  Badania prenatalne – wczesna diagnoza ważna dla losów ciąży

Badania przed ciążą: badanie ogólne moczu

Innym badaniem, jakie powinna wykonać kobieta, starająca się o dziecko jest badanie ogólne moczu.
– Ono pomoże nam sprawdzić, jaki jest stan nerek i czy nie ma stanów zapalnych układu moczowego – mówi lekarz z Synevo. – To jest niezwykle ważne ze względu na budowę anatomiczną kobiety i możliwość zainfekowania dolnych odcinków dróg rodnych, co może to mieć również wpływ na infekcje dotyczące macicy, która może przenieść się na dziecko, chociażby podczas porodu.

Badania przed ciążą: badanie poziomu glukozy

Bardzo ważne jest, by kobieta, która stara się o dziecko, sprawdziła poziom glukozy.
– Jeśli on będzie nieprawidłowy, lekarz zaleci tzw. test nietolerancji glukozy – wyjaśnia dr Kozak – Michałowska.
Badanie stężenia glukozy na czczo we krwi jest niezwykle istotne. Cukrzyca bardzo niekorzystnie wpływa na organizm zarówno matki, jak i płodu. Może być przyczyną wielu powikłań u obojga, a nawet spowodować wewnątrzmaciczne obumarcie płodu.

Badania przed ciążą: oznaczenie poziomu TSH

Innym bardzo ważnym badaniem jest oznaczenie poziomu TSH, jest to hormon produkowany przez przysadkę i reguluje poziom tarczycy.

– Ma to bardzo duże znaczenie zarówno w diagnostyce problemu z zajściem w ciążę, niepłodności a także jego nieprawidłowy poziom może przyczynić się do poronień u kobiety, która już zajdzie w ciążę – dodaje lekarz.

Czytaj też: Zaburzony poziom tarczycy a problemy z zajściem w ciążę

Badania przed ciążą: badanie krzepliwości i grupy krwi

Również ważne jest, by kobieta planująca ciążę sprawdziła, jaki jest stan krzepliwości krwi.
Grupa krwi to jest badanie, które powinna wykonać zarówno przyszła mama, jak i przyszły tata. Jest to ważne, ze względu na uniknięcie konfliktu serologicznego.
Konflikt serologiczny dotyczy układu RH. Skutkiem tego jest produkcja przeciwciał produkowanych przez mamę przeciwko krwinkom dziecka – wyjaśnia lekarz z Synevo. – A dzieje się tak wtedy, gdy mama jest na przykład RH ujemna a dziecko dziedziczy od taty RH i jest dodatnie.

Badania przed ciążą: badania infekcyjne

Wśród badań, które warto przeprowadzić przed staraniem o dziecko są również badania infekcyjne. Do tej grupy możemy zaliczyć kilka podstawowych:
– badanie w kierunki kiły – badanie WR
– badanie zakażenia wirusem różyczki, cytomegalii, toksoplazmozy.

POLECAMY: Test Panorama – czym jest?

Logo Synevo

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Brak satysfakcji seksualnej, problemy z miesiączką i menopauzą. Oto najczęstsze problemy zdrowia reprodukcyjnego kobiet

Brak satysfakcji seksualnej u kobiet
fot. Pixabay

Prawie 50 proc. kobiet pomiędzy 25. a 34. rokiem życia nie odczuwa przyjemności z seksu – twierdzą naukowcy. Z przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii badań wynika również, że jedna na trzy kobiety doświadczyła lub doświadcza problemów ze zdrowiem reprodukcyjnym.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badanie zostało przeprowadzone przez Public Health England (PHE), a w teście wzięło udział 7367 kobiet w różnym wieku. Naukowcy zauważyli, że oprócz problemów w sypialni, ok. jedna trzecia badanych kobiet boryka się z również z problemami, takimi jak niepłodność, bolesne miesiączki czy menopauza.

Zobacz także: Seksproblemy współczesnych 30-latków. Skąd się biorą?

Brak satysfakcji seksualnej u kobiet to poważny problem

Eksperci zauważyli, że 42 proc. badanych kobiet nie odczuwa satysfakcji podczas współżycia. Najmniej zadowolone ze swojego życia seksualnego były panie pomiędzy 25. a 34. rokiem życia.

Zupełnie inne podejście miały badane w wieku od 55 do 64 lat, które zazwyczaj były usatysfakcjonowane tym, co dzieje się w ich sypialniach. Tylko 29 proc. z nich narzekała na brak przyjemności ze stosunku.

Z kolei 43 proc. wszystkich badanych pań (bez względu na wiek) nie odczuwało radości z seksu na przestrzeni ostatniego roku.

Eksperci twierdzą, że uprawianie seksu jest ważnym czynnikiem zdrowia reprodukcyjnego oraz gwarantem dobrego samopoczucia psychicznego i fizycznego.

Zobacz także: Czy moja miesiączka jest w normie? Sprawdź najczęściej występujące nieprawidłowości

Problemy z miesiączką i menopauza wśród najczęstszych problemów zdrowotnych

Jeżeli chodzi o zdrowie intymne, aż 48 proc. badanych doświadczyło problemów z nieregularną bądź bardzo obfitą miesiączką. 25 proc. kobiet doświadczyło objawów menopauzy, a u 18 proc. pań wystąpiły problemy z nietrzymaniem moczu, najczęściej tuż po porodzie.

– Nasze badania wykazały, że  problemy związane ze zdrowiem reprodukcyjnym zmieniają się w ciągu życia kobiety, jednak poczucie stygmatyzacji i wstyd pojawiają się praktycznie w każdym przypadku – mówi dr. Sue Mann, konsultantka ds. Zdrowia Reprodukcyjnego w PHE.

Dlaczego pomimo tego typu dolegliwości kobiety nie chcą zgłaszać się do lekarza? Zdaniem ekspertów ma to związek z poczuciem zażenowania i obawą przed stygmatyzacją.

Zobacz także: 4 pytania do ginekologa, których wstydzisz się zadać

Wstyd i obawa przed stygmatyzacją

– To niepokojące, że prawie jedna trzecia wszystkich badanych kobiet doświadcza poważnych problemów związanych ze zdrowiem reprodukcyjnym, a wiele z nich niechętnie zwraca się o pomoc – mówi dr Asha Kasliwal, prezes brytyjskiego Wydziału ds. Zdrowia Seksualnego i Reprodukcyjnego.

Część kobiet nadal może usłyszeć w gabinecie lekarskim, ze ciężkie objawy menopauzy to „normalna rzecz”.  Z kolei panie, którym nie udaje się zajść w ciążę, nieraz spotykają się z komentarzami, że powinny się starać o dziecko w wieku 20 lat.

– Chociaż wydaje nam się, że stygmatyzacja wokół tematów związanych ze zdrowiem kobiet nie istnieje, to zjawisko niestety nadal jest obecne. To zatrważające, że wiele kobiet nie szuka pomocy mimo, że ich stan może być poważny – zauważa prof. Helen Stokes-Lampard, przewodnicząca Królewskiego Kolegium Lekarzy Rodzinnych.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.