Przejdź do treści

5 absurdów na temat kobiecego ciała

5 absurdów na temat kobiecego ciała
Fotolia

Czy wiedzieliście, że macica może wędrować po ciele kobiety, a seks z dziewicą jest świetnym sposobem na wyleczenie chorób wenerycznych? Są to oczywiście mity, jednak w niektóre z nich jeszcze do niedawna wierzyli nasi przodkowie. Poznaj 5 absurdów na temat kobiecego ciała.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Kobiece ciało i wędrująca macica

W czasach Hiporatesa wierzono, że macica może wędrować po ciele kobiety. Przemieszczenie macicy miało być spowodowane niską aktywnością seksualną. Z powodu wysuszenia narząd wędrował w górę powodując ucisk serca, płuc i przepony. Według Hipokratesa lekiem na tę dolegliwość był stosunek płciowy.

Podczas miesiączki kobieta może zatruć jadem

W średniowieczu miesiączka była tematem tabu, a kobietę w czasie menstruacji uważano za nieczystą. Obawiano się, że mogła ona zanieczyścić kościół i skazić przedmioty liturgiczne. Niektórzy sądzili nawet, że okres powoduje wydzielanie się jadu w kobiecym ciele.

Czytanie powoduje bezpłodność

W ten mit wierzono jeszcze XIX wieku. Wtedy też coraz więcej kobiet rozpoczynało naukę na uniwersytetach, co mogło stanowić powód do niezadowolenia dla części mężczyzn. Rozpowszechniło się wówczas przekonanie, jakoby kobieta czytająca dużo książek była narażona na bezpłodność.

Seks z dziewicą leczy choroby weneryczne

Około 1500 roku Europę nawiedziła plaga kiły. Na wyleczenie choroby lekarze zalecali wówczas „cudowną kurację” – seks z dziewicą. Wierzono bowiem, że dziewica ma magiczną moc i charakteryzuje się czystością ciała i duszy, która miała uleczyć chorych.

Masturbacja a małe piersi

Niegdyś wierzono, że masturbacja u kobiet ma wpływ na.. rozmiar ich piersi. Masturbację postrzegano jako grzech, a małe piersi miały być karą za niemoralne zachowanie.

Zobacz także:

Fakty i mity na temat niepłodności

3 mity o naprotechnologii

Sperma – czy ma płeć? Fakty i mity o męskim nasieniu.

Źródło: MilionKobiet.pl, alternet.org

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

4 badania z pomocą których wykryjesz endometriozę

jak rozpoznać endometriozę
Niepokoić powinny bolesne bóle miesiączkowe, dyskomfort przy współżyciu, krwiomocz, czy obecność krwi w kale / fot. Pixabay

Bóle miesiączkowe i okołomiesiączkowe, ból przy współżyciu, dyskomfort przy wypróżnianiu, krwiomocze, obecność krwi w kale, jak również wzdęcia, zaparcia i biegunki powinny budzić niepokój kobiety. Te objawy mogą bowiem wskazywać na endometriozę. Jak ją rozpoznać i jakie badania wykonać przy podejrzeniu endometriozy?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Badanie ginekologiczne

Unieruchomienie i macicy bolesność macicy przy poruszaniu podczas badania ginekologicznego często wskazuje na endometriozę. W przypadku obecności torbieli endometrialnych, lekarz stwierdza nieprawidłowe opory w przydatkach.

USG

Jest to najbardziej dostępne badanie obrazowe. USG przezpochwowe pozwala lekarzowi dostrzec ewentualne zmiany torbielowate. Trzeba jednak pamiętać, że brak nieprawidłowości nie jest w tym przypadku wystarczającym dowodem na wykluczenia choroby.

Rezonans magnetyczny

Badanie to nie dostarcza więcej informacji na temat torbieli endometrialnych niż USG. Wskazaniem do wykonania rezonansu jest podejrzenie endometriozy przegrody pochwowo-odbytniczej. Badanie nie będzie natomiast wystarczające w przypadku endometriozy otrzewnowej. Należy przy tym nadmienić, że rezonans jest badaniem trudnym w interpretacji.

Laparoskopia

Endometrioza najczęściej rozpoznawana jest podczas laparoskopii, wykonuje się ją zazwyczaj w znieczuleniu ogólnym. Poprzez nacięcie w pępku wprowadza się do jamy otrzewnej przyrząd optyczny i w zależności od potrzeb robi się nacięcia na wprowadzenie narzędzi operacyjnych. Lekarz usuwa wszystkie ogniska endometriozy do których ma dostęp. Laparoskopia umożliwia zdiagnozowanie wszelkich nieprawidłowości w narządach płciowych, takie jak: torbiele, mięśniaki, zrosty, guzki i poddaje się je leczeniu. Sprawdza się również drożność jajowodów.

Zobacz także:

Gwiazdy z endometriozą. Poznaj ich historie

Nieleczona endometrioza może doprowadzić do trwałej niepłodności [WIDEO]

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Polskie Stowarzyszenie Endometrioza, Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Refundacja in vitro w Warszawie. Te kliniki dostaną pieniądze

Refundacja in vitro w Warszawie
W ramach programu dofinansowanie obejmie sześć klinik

Prawdopodobnie już za trzy tygodnie warszawianki będą mogły skorzystać z dofinansowania na zabiegi in vitro. W czwartek prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz ogłosiła listę klinik, w których obowiązywać będzie refundacja.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Według rozporządzenia, dofinansowanie dostanie sześć placówek: Centrum Bocian sp z o. o. sp.k., FertiMedica Centrum Płodności sp. z o.o. sp.k.,  Invicta sp.z o.o.,  Invimed-T sp. z o.o., Przychodnia Lekarska „nOvum” oraz Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety i Noworodka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego sp. z o.o. Na ten cel miasto zarezerwowało 22 mln złotych. Do końca roku kliniki dostaną 2 mln złotych, a w latach 2018-2019 po 10 mln złotych. 

„To są pieniądze warte dobrego samochodu”

Taka refundacja jest zbawieniem dla par, które dzięki metodzie in vitro mają szansę na potomstwo. Według cenników klinik, koszt in vitro to ok. 10-12 tys. złotych. Rzeczywistość wygląda jednak inaczej, okazuje się, że cała procedura może przewyższyć początkową cenę nawet o 100 proc.

„Co do kosztów, to w pewnym momencie przestałam liczyć, myślę że są to pieniądze warte dobrego samochodu – ok.40 tys. złotych” – pisze pani Ania z Warszawy.

Będziemy się starać o dofinansowanie, bo obecnie nie stać nas, żeby wydać 15 tys. złotych na całą procedurę. Kiedy dowiedziałam, że Warszawa będzie refundować in vitro, pierwszą reakcją była radość i wzruszenie. W końcu udało się. Czekaliśmy na to bardzo długo, to nadzieja i szansa na upragnione dziecko – dodaje..

Przeczytaj więcej na temat rzeczywistych kosztów in vitro

Refundacja in vitro w Warszawie – kto może skorzystać?

Zabiegi ruszą, kiedy placówki podpiszą umowę z Ratuszem. Jak podejrzewają władze miasta, stanie się to maksymalnie w ciągu trzech tygodni. 

W miejskim programie mogą wziąć udział kobiety w wieku od 25 do 40 lat. Panie mogą być zarówno mężatkami, jak i pozostawać w związkach partnerskich. Miasto dołoży maksymalnie 5 tys. złotych na procedurę zakwalifikowanej do programu parze. Łącznie przewidziano realizację 360 procedur. Dodatkowo kliniki będą też przeprowadzać akcje edukacyjne dla młodzieży w wieku powyżej 18 lat w 142 warszawskich liceach i technikach publicznych.

Tego typu programy działają już. m.in. w Poznaniu, Łodzi, Częstochowie i Sosnowcu. Po wygaszeniu rządowego programu refundacji in vitro, niektóre samorządy zdecydowały o dopłacaniu do procedury z własnej kasy. Jednak pod koniec września w Sejmie przegłosowano nowelizację ustawy, według której samorządy dofinansowujące zabiegi in vitro będą musiały pytać o zgodę podległą ministrowi zdrowia Agencję Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT), co stawia pod znakiem zapytania przyszłość miejskich programów in vitro. Przeczytaj więcej na ten temat.

Zobacz także:

Sześć warszawskich klinik chce wziąć udział w miejskim programie in vitro

Ostatnia szansa na in vitro. Czy rząd zniszczy ich marzenia?

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Rzeczpospolita, Wyborcza

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Gwiazda „Seksu w wielkim mieście”: to przez serial nie miałam dzieci

Kim Cattrall o bezdzietności
Intensywne prace nad serialem uniemożliwiły aktorce zajście w ciążę / fot. Instagram - @kimcattrall

Kim Cattrall, 61-letnia aktorka i odtwórczyni roli Samanthy w serialu „Seks w wielkim mieście” ujawniła, dlaczego nigdy nie doczekała się dzieci.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W wywiadzie dla programu telewizyjnego „Piers Morgan’s Life Stories”, Cattrall zdradziła, że tuż po poślubieniu trzeciego męża Marka Levinsona w 1998 roku, zaczęła się zastanawiać nad in vitro.

Kim Cattrall o bezdzietności

Z planów Kim nic jednak nie wyszło, ponieważ w tym czasie aktorka intensywnie pracowała na planie serialu, którego premierę zaplanowano na czerwiec 1998 roku.

Myślałam sobie: kurczę, spędzam 19 godzin w pracy nad serialem. Mój poniedziałek zaczyna się o 4.45 rano i kończy o 1. lub 2. w nocy – ujawniła.

Aktorka zdradziła, że przy takim trybie życia nie miała szans na sprostanie procedurom in vitro.

Zobacz także: Małgorzata Rozenek o in vitro: to skomplikowana procedura

Zapytana o to, czy czuła potrzebę bycia matką odpowiedziała: – Tak, myślę, że jest to część kobiecości. 

Instynkt macierzyński sprawił, że Kim stała się mentorką młodych aktorek.

– Pomyślałam, że tutaj mogę być mamą. Nie matką biologiczną, ale kimś w rodzaju mamy, cioci, przyjaciółki. To naprawdę mi wiele dało – dodała.

– Jestem rodzicem. Opiekuję się aktorami i aktorkami. Mam siostrzeńców i siostrzenice, z którymi jestem bardzo blisko – zapewniała też kilka temu. – W dzisiejszych czasach matką można być bez względu na wiek – stwierdziła.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: people.com

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Inicjatywa „In vitro dla krakowian” zdobyła cztery tysiące podpisów

cztery tys. podpisów pod inicjatywą "In vitro dla krakowian"
fot. Pixabay

Krakowscy radni będą mieli obowiązek zająć się tematem refundacji in vitro w swoim mieście. Pod obywatelskim projektem „In vitro dla krakowian” podpisało się ponad cztery tysiące mieszkańców.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Na początku tego roku radni odrzucili w głosowaniu uchwałę w tej sprawie. Akcja zbierania podpisów pod inicjatywą rozpoczęła się w maju tego roku. Uchwałę przygotowała Małgorzata Jantos z Nowoczesnej.

W pierwszym miesiącu zebrano 2 tys. podpisów

Zobacz także: Cztery lata i ponad osiem tysięcy dzieci z in vitro. Program 500+ znacznie droższy

W maju 2017 r.rozpoczęto zbieranie podpisów pod obywatelską inicjatywą uchwałodawczą. Tylko w pierwszym miesiącu zebrano ok. dwóch tys. podpisów.

Chętni mogli je składać w kawiarniach, spółdzielniach i w biurze Nowoczesnej. Inicjatywę wsparło również stowarzyszenie Sprawa Kobiet i Inicjatywa Polska oraz Sojusz Lewicy Demokratycznej.

500 par rocznie korzysta w Krakowie z in vitro

Jak wylicza stowarzyszenie Bocian, w Krakowie z in vitro korzysta rocznie niemal 500 par. Zgodnie z uchwałą Małgorzaty Jantos, koszt programu wyniósłby 2 mln zł.

O warunkach i wysokości dofinansowania zdecydowałby prezydent miasta Jacek Majchrowski. Z racji tego, że jest to uchwała kierunkowa, nawet gdyby przegłosowali ją radni, prezydent nie musiałby się nią zbytnio przejmować. Jednak do tej pory Majchrowski zawsze pozytywnie wypowiadał się na ten temat.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Gazeta Wyborcza

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.