Przejdź do treści

Skuteczność in vitro – 4 rzeczy, które warto wiedzieć

Skuteczność in vitro

Gdy przyszli rodzice podejmują decyzję o zapłodnieniu pozaustrojowym, ich myśli zaprząta przede wszsytkim skuteczność leczenia. To czy program in vitro zakończy się sukcesem zależy od wielu czynników.

1. Komu się udaje?

– Powodzenie leczenia zależy przede wszystkim od wieku i stanu zdrowia pacjentów oraz przyczyny niepłodności – tłumaczy prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuka Kierownik Leczenia Niepłodności INVICTA. Ocena tych czynników pozwoli lekarzowi możliwie najdokładniej ocenić rokowania dla tej pary.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

2. Skuteczność in vitro i statystyki

Często ślepo wierzymy wszelkim rankingom i statystykom, jednak najlepszy może być pojęciem względnym. – Ocena skuteczności leczenia w danym ośrodku jest możliwa, o ile znamy metodologię liczenia statystyki. Wartościom liczbowym powinna towarzyszyć informacja o tym, co brano pod uwagę – czy mówimy o ciążach klinicznych czy biochemicznych, a może żywych urodzeniach, czy odnosimy dane do cyklu czy transferu zarodków, co się dzieje, gdy występuje brak danych, jak duża była próba itd. – zaznacza prof. Łukaszuk. Aby statystyki były wymierne informacje powinny być wyczerpujące i pełne, zapoznajmy się z nimi zanim w pełni uwierzymy w magię liczb.

3. Zbadaj się

Zanim podjedziesz do in vitro konieczne jest postawienie diagnozy, a ta możliwa jest tylko, dzięki analizie dotychczasowego leczenia i badań u obojga partnerów. – Czułość i dokładność wyników jest kluczowa dla prawidłowego rozpoznania przyczyny problemu – podkreśla ekspert.

4. Zaplanuj

Skuteczność in vitro zależy podejścia do leczenia. Jeśli klinika zapewnia dostęp do specjalistów z wielu dziecin – ginekologów, genetyków, immunologów, endokrynologów, andrologów, anestezjologów oraz psychologów – możliwe jest spojrzenie na problem z wielu perspektyw. – Czasem przyczyna niepłodności nie jest oczywista i konsultacja oraz dodatkowe badania mogą pomóc w zaplanowaniu skutecznego leczenia – tłumaczy prof. Krzysztof Łukaszuk.

Zobacz także:

Sport i in vitro – czy przed i po transferze zarodków można ćwiczyć?

Współżycie przed i po transferze zarodków – co na to lekarz?

In vitro – 9 rzeczy, których prawdopodobnie o nim nie wiesz

E-WERSJA MAGAZYNU CHCEMY BYĆ RODZICAMI DO KUPIENIA TUTAJ!

Magda Dubrawska

dziennikarka Chcemy Być Rodzicami, doktorantka socjologii.

Lekarz zapładniał pacjentki własną spermą

lekarz zapładniał pacjentki własną spermą
fot. Pixabay

Przez  kilkadziesiąt lat pomagał niepłodnym kobietom zajść w ciążę. Po czasie okazało się, że lekarz zapładniał pacjentki własną spermą! Czy uniknie kary?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Doktor Donald Cline z Indianapolis w USA przez czterdzieści lat zajmował się leczeniem niepłodności. Do tego celu używał jednak swojego nasienia, nie informując o tym pacjentek.

Sprawa wyszła na jaw dopiero w 2015 roku, kiedy dorosłe już „dzieci dr Cline” poddały się badaniom. W rejestrach kilkanaście osób miało zbliżone DNA do DNA lekarza.

Zobacz także: Rekordowa liczba dzieci narodzonych dzięki in vitro

Lekarz zapładniał pacjentki własną spermą – może być ojcem 20 osób

W toku śledztwa okazało się, że 79-letni dziś Donald Clinie w latach 70. I 80 około 50 razy zapłodnił pacjentki własną spermą. Jak podaje magazyn „The Sun”, doktor może być ojcem nawet 20 osób.

Teraz sprawa ożyła na nowo, ponieważ nieuczciwy lekarz może uniknąć kary za swoje praktyki. W prawie stanu Indiana nie ma bowiem paragrafu mówiącego o karaniu za podobne przewinienia.

Jak uważasz?

Czy lekarz powinien ponieść konsekwencje?

Tak, oszukał pacjentki.
Nie, pomógł kobietom zajść w ciążę!
Nie mam zdania

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Onet, Interia

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Hania urodziła się chora po błędzie w zabiegu in vitro. Trwa zbiórka pieniędzy na pomoc dziewczynce

Hania urodziła się chora po błędzie w zabiegu in vitro
fot. Fotolia

Hania nie chodzi, nie mówi i nie je samodzielnie. Dziewczynka choruje na rzadki zespół wad genetycznych, który jest skutkiem nieprawidłowo przeprowadzonego zabiegu in vitro. Do niedzieli trwała zbiórka, z której pieniądze trafią na leczenie 3-letniego dziecka.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Hania wymaga stałej opieki, przyjmuje bardzo duże ilości leków. Ze względu na ogromne koszty leczenia i rehabilitacji rodzice dziewczynki zorganizowali zbiórkę.

Na aukcji można było kupić m.in. piłkę z autografami reprezentacji Polski, koszulki z podpisami znanych osób, film z autografami Agaty Kuleszy, książki i inne rzeczy. Aukcja trwała do niedzieli, teraz Hanię można wspomóc za pośrednictwem Fundacji Kawałek Nieba.

Zobacz także: Pomyłka przy in vitro w klinice w Policach. Lekarz uniewinniony

Hania urodziła się chora po błędzie w zabiegu in vitro

Kilka lat temu w Laboratorium Wspomaganego Rozrodu w Policach doszło do pomyłki, w efekcie której nasienie męża pacjentki zostało połączone z komórką jajową innej kobiety. Dziecko urodziło się z wadami genetycznymi: dziewczynka cierpi na rzadki zespół Schinzela-Giediona, opóźnienie psychoruchowe, czy ciężką padaczkę lekoodporną.

Sprawa wyszła na jaw w 2015 roku. Podejrzenia rodziców wzbudziła grupa krwi Hani. Dziewczynka ma grupę A Rh+, a jej rodzice A Rh-. Matka urodziła zatem dziecko, które z biologicznego punktu widzenia nie było jej.

Zobacz także: Rekordowa liczba dzieci narodzonych dzięki in vitro

Batalia ze szpitalem

Rodzice postanowili wytoczyć szpitalowi proces cywilny. Domagają się trzech mln zł. Do tej pory nie udało się także ustalić, w jaki sposób doszło do połączenia nasienia mężczyzny z komórką jajową innej kobiety. Śledztwo w tej sprawie zostało umorzone, a szpital odrzuca wszelkie zarzuty.

Pierwsza rozprawa przed sądem cywilnym w Szczecinie zaplanowana jest na 20. grudnia 2017 r.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: tvn24, Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Brak rozwoju zarodka – przyczyny i objawy

Niekiedy po zapłodnieniu dochodzi do braku rozwoju zarodka. Czy kobieta odczuwa objawy braku zagnieżdżenia się zarodka? Co może być tego przyczyną – radzi lekarz.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Brak rozwoju zarodka – objawy

Niestety w przypadku starań naturalnych, na etapie zapłodnienia, podziałów komórkowych i implantacji zarodka, kobieta nie odczuwa żadnych symptomów, które mogłyby mówić o tym, czy procesy przebiegają właściwie lub nie.

– W sytuacji, gdy para poddawana jest procedurze in vitro, możliwości weryfikacji jest nieco więcej – przede wszystkim po transferze zarodka co kilka dni przeprowadza się badania laboratoryjne, które lekarzowi umożliwiają ocenę wczesnej ciąży i ewentualne podanie leków, które będą sprzyjały jej rozwojowi – prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk, specjalista endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości, kierownik Klinik Leczenia Niepłodności INVICTA.

Przyczyny niezagnieżdżenia się zarodka

Zdaniem eksperta należy rozróżnić dwa czynniki, które na tym etapie mogą wpływać na brak ciąży:

  • nieprawidłowości w rozwoju zarodka, które na ogół prowadzą do zatrzymania podziałów i jego obumarcia,
  • zaburzenia implantacji, czyli problemy z zagnieżdżeniem się zarodka w śluzówce macicy.

Czytaj też: Kiedy widać zarodek na badaniu USG?

Nieprawidłowy rozwój zarodka

W pierwszym przypadku, przyczyną najczęściej jest jakość gamet – komórek jajowych i plemników. Znaczenie w tym kontekście może mieć wiek partnerów (szczególnie kobiety), obciążenie genetyczne, nieprawidłowości parametrów nasienia.

– Jeśli para nie była dotąd leczona z powodu niepłodności, zalecana jest kompleksowa diagnostyka i kobiety i mężczyzny – mówi prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk, specjalista endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości, kierownik Klinik Leczenia Niepłodności INVICTA. – W tym przeprowadzenie badań nasienia (ogólne i specjalistyczne, np. fragmentacja DNA plemników), badań ogólnych, hormonalnych (u pacjentki m.in. poziom AMH i Inhibiny B), obrazowych (USG narządu rodnego, ocena liczby pęcherzyków antralnych).

W przypadku pacjentów leczonych metodą in vitro, bardzo wiele wniosków nt. przyczyn zaburzeń w rozwoju zarodka można wyciągnąć z przebiegu procedury i procesów obserwowanych w laboratorium embriologicznym.

Najczęstszym powodem zaburzeń rozwoju zarodków są czynniki genetyczne. Jeśli lekarz potwierdzi ryzyko takich problemów, w kolejnych programach zapłodnienia pozaustrojowego rozważyć można przeprowadzenie diagnostyki preimplantacyjnej PGD i podanie do macicy zarodków bez stwierdzonych nieprawidłowości w DNA. Takie rozwiązanie znacznie zwiększa szansę na ciążę i narodziny zdrowego dziecka. Jeśli przyczyny leżą gdzie indziej, w zależności od sytuacji można np. rozważyć zastosowanie specjalnie wzbogaconych podłóż hodowlanych lub innych zaawansowanych procedur w czasie leczenia.

Wśród najczęstszych przyczyn zaburzeń na etapie implantacji – poza nieprawidłowościami genetycznymi, gdzie rozwiązaniem są badania PGD zarodków – wymienić należy:

  1. zaburzenia hormonalne w poziomach estradiolu lub progesteronu,
  2. nieprawidłowe tzw. okno implantacyjne – to sytuacja, gdy nie ma synchronizacji między dojrzałością śluzówki macicy a momentem rozwoju zarodka,
  3. nadmierna aktywność skurczowa macicy, która uniemożliwia lub znacznie utrudnia rozwój wczesnej ciąży.

    Zaburzenia implantacji a problemy z zagnieżdżeniem zarodka

    W przypadku podejrzenia zaburzeń implantacji należy przeprowadzić szczegółowe badania – poza weryfikacją ryzyka genetycznego (najczęstszą przyczyną braku implantacji są problemy genetyczne), przeprowadza się badania hormonalne, ocenę receptywności endometrium (histopatologiczną., molekularną), a także badanie kurczliwości macicy.
    – W zależności od stwierdzonej przyczyny, w leczeniu wprowadza się odpowiednią suplementację np. hormonalną, indywidualnie wyznacza moment transferu, a także stosuje dodatkowe procedury np. wlewy z leków, które hamują nadmierną kurczliwość – informuje prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk, specjalista endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości, kierownik Klinik Leczenia Niepłodności INVICTA. – W nielicznych przypadkach niepowodzenie po transferze może wynikać z czynnika immunologicznego. Przyczynę niepowodzeń należy zweryfikować w pogłębionej diagnostyce i ew. wprowadzić odpowiednią do wniosków terapię.

W każdym przypadku możliwość kontynuacji działań oceniana jest indywidualnie przez lekarza. Czasem wskazane jest szybkie rozpoczęcie dalszego leczenia, a w niektórych przypadkach warto zastosować dodatkowe procedury (np. wpływające na jakość komórek jajowych – podanie czynników wzrostowych do jajników lub aktywacja tkanki jajnikowej), które mogą wydłużyć okres przerwy między stymulacjami nawet do 5 miesięcy. Dużo zależy od tego, czy mówimy o cyklach ze stymulacją (pełny program in vitro), czy podaniu zarodków wcześniej poddanych mrożeniu.

Konsultacja: prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk, specjalista endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości, kierownik Klinik Leczenia Niepłodności INVICTA.

POLECAMY: Ciąża pozamaciczna i jej wpływ na płodność

Aneta Grinberg-Iwańska

Absolwentka dziennikarstwa i politologii. Pasjonatka technik video. Redaktor prowadząca serwis.

Słupsk dofinansuje zabiegi in vitro

Słupsk dofinansuje zabiegi in vitro
fot. Instagram - Robert Biedroń

Słupsk zajmie się programem polityki zdrowotnej w zakresie przeciwdziałania skutkom niepłodności. Od tego roku pary z miasta będą mogły korzystać z dofinansowania in vitro.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Program obejmujący refundację in vitro w Słupsku będzie obowiązywał w latach 2018-2022. Jego opracowaniem zajmie się zespół wyznaczony przez miejskich urzędników. Co ciekawe, zespół wykona swoją pracę nieodpłatnie.

Nie wiadomo jeszcze, ile pieniędzy miasto przeznaczy na ten cel. Koszt rocznych wydatków na dofinansowanie in vitro zostanie określony dopiero po zakończeniu prac nad projektem. Szacuje się, że z inicjatywy może skorzystać 178 par.

Zobacz także: Dofinansowanie in vitro w Słupsku? Radni za

Słupsk dofinansuje zabiegi in vitro

Uchwałę o przystąpieniu do prac nad programem polityki zdrowotnej dotyczącej przeciwdziałaniu skutkom niepłodności słupscy radni przyjęli podczas ostatniej w 2017 roku sesji Rady Miejskiej.

Prezydent Słupska Robert Biedroń od dawna opowiadał się za dofinansowaniem przez samorząd zabiegów zapłodnienia pozaustrojowego. W roku 2012 jeszcze jako poseł postulował o podjęcie przez Radę Miejską uchwały w tej sprawie.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Rzeczpospolita, wmeritum.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.