Przejdź do treści

4 metody, jak pokonać ból endometriozy

fotolia-71711499-s.jpg

Szacuje się, że na ednometriozę cierpi ok. 6-10 proc. kobiet w okresie rozrodczym. Stwierdza się ją u ponad połowy kobiet skarżących się na przewlekłe bóle podbrzusza, a 50 proc. z nich słyszy diagnozę „niepłodność”. Jednak endometrioza to przede wszystkim olbrzymi ból.

Przyczyna edometriozy nie jest do końca poznana. Ma związek z zakłóceniami pracy systemu odpornościowego i zaburzeniami hormonalnymi. Część lekarzy przyczyn upatruje w genach. Wielu ginekologów niestety bagatelizuje problem jej objawów. „Jeśli boli to tak musi być” słyszą pacjentki w gabinetach lekarskich. A boli bardzo…

(…) od kilku miesięcy zdarza się, że podczas wypróżniania odczuwam niesamowicie silny ból, jest tak straszny, ze nagle oblewa mnie zimny pot i cała się trzęsę, dotąd nie wiedziałam, że to może być objaw endometriozy. Mam tez twardy brzuch i dosyć „wypukły” nieraz się śmieje, że wyglądam jak w 6 miesiącu ciąży… Teraz ten śmiech jest przez łzy, bo bardzo się boję, że nie będę mogła mieć dzieci.

To anonimowy z jednego z forów internetowych.  Ból endometriozy towarzyszy kobietom nie tylko przy wypróżnianiu, ale też podczas miesiączki i współżycia. Część dziewczyn z tego powodu na całe lata w ogóle przestaje uprawiać seks.
Endometrioza to choroba, dlatego wymaga opieki lekarza specjalisty. Przy okazji leczenia (nigdy zamiast!) możesz też próbować łagodzić ból innymi sposobami.
  1. Dieta
Zbilansowana dieta i utrata zbędnych kilogramów wpływa na prawidłową pracę hormonów, a to korzystnie przekłada się na równowagę organizmu. Ból może pomóc złagodzić nawet zwykły napój.

Sok z żurawiny, który naturalnym źródłem antyoksydantów, witamin i minerałów. Zawiera substancje zwane antocyjanami, które pomagają zapobiegać stanom zapalnym i stresowi oksydacyjnemu. Może chronić nasz organizm przed bólem i stanami zapalnymi.

Pita regularnie zielona herbata łagodzi reumatoidalne zapalenie stawów oraz innego rodzaju dolegliwości bólowe.

Bogatym źródłem antyoksydantów zwanych antocyjanami są wiśnie. Picie soku z wiśni ma potwierdzone działanie przeciwbólowe.

 
  1. Wsparcie psychologiczne
Ból wiąże się często z silnym stresem, wyłącza nas z codziennych zajęć, osłabia relacje z partnerem. Ma wpływ niemal na każdą dziedzinę życia. Nic dziwnego, że trudno unieść te cierpienia. Istnieją specjalne grupy wsparcia dla kobiet z endometriozą. Jednak jeśli wolisz bardziej kameralną atmosferę skonsultuj się z psychologiem i umów na indywidualne spotkanie.

  1. Leczenie farmakologiczne
W leczeniu bólu endometriozy skuteczna jest terapia farmakologiczna, a przede wszystkim terapia hormonalna. Dobre rezultaty mogą przynieść hormonalne leki antykoncepcyjne, które minimalizują stany bólowe.
Pomóc mogą także progestageny (hormony sterydowe), która poza tym, że łagodzą ból to także hamują wzrost tkanki podobnej do endometrium. Można jest stosować przez dłuższy czas.

  1. Interwencja chirurgiczna
Najczęściej stosowaną metodą operacyjno-diagnostyczną w przypadku endometriozy jest laparoskopia. Polega na wprowadzeniu narzędzi optycznych i chirurgicznych do otrzewnej przez małe nacięcia w powłoce brzusznej.

Innym sposobem jest pełne cięcie brzucha czyli laparotomia. Wykonuje się ją w rzadkich przypadkach rozległej choroby jelit – zrostów ognisk endometriozy lub potrzeby ich resekcji.
 
Wiele kobiet uważa, że ból endometriozy ustąpił wraz ciążą. Jednak wiązanie obu spraw to trochę, jak magiczne zaklęcie, bowiem enodmetrioza utrudnia zajście w ciążę. Ponad połowa kobiet cierpiącą na nią nie może mieć dzieci. Dlatego nie warto czekać, badajmy się profilaktycznie. Nie bagatelizujmy bólu i nie dajmy się zwieść zapewnieniom niektórych lekarzy, że „tak musi być”. Nie musi boleć, bo ból nie jest normalny!
Weronika Tylicka

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Jeden z najważniejszych składników w diecie niemowlaka. Dlaczego jest tak istotny?

Beb con frutas
Owoce w diecie malucha

Soczyste i smaczne są doskonałym źródłem witamin, błonnika oraz wielu związków organicznych, które wpływają korzystnie na funkcjonowanie organizmu dziecka. Ich zróżnicowane kształty i kolory zachęcają dzieci do dotknięcia, sprawdzenia czy próbowania. Owoce powinny pojawić się w diecie niemowlęcia zaraz po warzywach – które wprowadzamy jako pierwsze, nie wcześniej niż po ukończeniu 17. tygodnia życia i nie później niż w 26. tygodniu. Jak każdego dnia wplatać te kolorowe dary natury do jadłospisu dziecka?

Zalecane przez ekspertów

Według zaleceń ekspertów w 3. tygodniu rozszerzania diety do jadłospisu niemowlęcia należy wprowadzić owoce, zaczynając od jednej porcji dziennie, z upływem czasu stopniowo zwiększając ich udział w diecie wg schematu żywienia niemowląt. Ważne, aby konsystencja owocowych posiłków była dopasowana do wieku dziecka oraz jego umiejętności. Początkowo powinny być one podawane w formie delikatnych przecierów. 1000 pierwszych dni to wyjątkowy czas, który ma fundamentalne znaczenie dla zdrowia dziecka teraz i w przyszłości. Organizm niemowlęcia ma wyjątkowe potrzeby i jest szczególnie wrażliwy na wpływ czynników zewnętrznych, w tym spożywanej żywności. Na tym etapie niezwykle istotna jest odpowiednia jakość i bezpieczeństwo podawanych mu produktów. Dlatego dla najmłodszych konsumentów warto wybierać spełniającą rygorystyczne normy jakości, bezpieczną żywność, tworzoną z myślą specjalnie o niemowlętach i małych dzieciach, która posiada na opakowaniu wskazanie wieku. Jest ona poddawana wielu kontrolom, nie zawiera konserwantów ani sztucznych barwników, a jej konsystencja odpowiada wymaganiom niemowlęcia na każdym etapie jego rozwoju. Dziecku powyżej 12. miesiąca życia, które ma już rozwiniętą umiejętność żucia i gryzienia, należy podawać 4 porcje owoców dziennie . Warto pamiętać, że jedna porcja owoców dla malucha to np. pół brzoskwini , garść malin, duża śliwka, pół jabłka czy gruszki.

Soki owocowe nie zastąpią świeżych owoców

Podczas gdy zjedzenie owocu powoduje uczucie sytości, wypicie zbliżonej ilości soku (o podobnej wartości energetycznej) nie daje tego wrażenia, gdyż soki zawierają znacznie mniej błonnika, w tym pektyn. Codziennej, zalecanej dawki owoców nie powinno się zastępować sokami owocowymi, nie powinny również pełnić one funkcji osobnego posiłku. W przypadku niemowląt i małych dzieci nie należy podawać więcej niż pół szklanki dziennie. Warto pamiętać, że do zaspokajania pragnienia zawsze powinna służyć woda.

Korzystajmy z sezonowych darów natury

Truskawki, maliny i agrest zawierają dużo witaminy C. Jabłka są źródłem błonnika, który obniża poziom złego cholesterolu oraz wspomaga prawidłowe trawienie, a jagody działają korzystnie na wzrok. Prawdziwą witaminową bombą są jednak czarne porzeczki – 100 gramów tego owocu zawiera 3 razy więcej witaminy C niż taka sama ilość truskawek. Porzeczki zawierają również sporo potasu, magnezu, żelaza, a także błonnika pokarmowego. Zawsze przed podaniem dziecku owoców pamiętajmy o ich dokładnym umyciu.

Drugie śniadanie lub podwieczorek

Najnowsze badanie Instytutu Matki i Dziecka, „Kompleksowa ocena sposobu żywienia dzieci w wieku od 5. do 36. miesiąca życia – badanie ogólnopolskie 2016 rok”, wykazało, że aż 51% niemowląt w wieku 5-12 miesięcy spożywa przekąski między posiłkami, a już w przypadku dzieci powyżej 13. miesiąca życia to ponad 80%.

Należy pamiętać, że zbyt częste podjadanie między posiłkami nie jest korzystne dla zdrowia, a w przyszłości może prowadzić do otyłości.

Jest to ważne zwłaszcza w początkowym okresie życia, ponieważ w tym czasie kształtują się nawyki żywieniowe oraz preferencje smakowe. Banan, jabłko czy gruszka może stanowić dobry pomysł na drugie śniadanie lub podwieczorek.

4 porcje owoców, ale… 5 porcji warzyw

Warto dbać o spożycie owoców, należy jednak pamiętać, że niedobór warzyw jest jednym z najczęściej obserwowanych błędów żywieniowych – występuje u niemal 90% dzieci po pierwszym roku życia! Ważne więc, żeby jednocześnie nie zapominać o warzywach, których każdego dnia małe dzieci powinny spożywać więcej niż owoców.

Więcej informacji na temat prawidłowego żywienia kobiet w ciąży, kobiet karmiących piersią oraz najmłodszych dzieci znaleźć można na stronie edukacyjnego programu 1000 pierwszych dni dla zdrowia www.1000dni.pl.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Pokarm mamy to najlepszy posiłek dla noworodka. Co zrobić, gdy karmienie piersią nie wychodzi?

Pierwsze dni karmienia piersią mają istotny wpływ na to, jak potoczy się mleczna droga mamy i dziecka. Pomoc w początkach laktacji niejednokrotnie ma wpływ na jej powodzenie w kolejnych tygodniach i miesiącach. Mama, która otrzyma fachowe wsparcie i pomoc, ma szansę karmić wyłącznie piersią nie tylko w pierwszym półroczu życia dziecka, ale i kontynuować karmienie piersią w następnych miesiącach.

Niepokojące wyniki badań
Pokarm mamy to najlepszy posiłek dla noworodka. Zgodnie ze stanowiskiem Światowej Organizacji Zdrowia należy karmić dziecko wyłącznie piersią przynajmniej do jego 6. miesiąca życia, a następnie przy jednoczesnym rozszerzaniu diety kontynuować ten sposób karmienia do 2. roku życia malucha, a nawet dłużej.

Tymczasem, z najnowszego badania Instytutu Matki i Dziecka „Kompleksowa ocena sposobu żywienia dzieci w wieku od 5. do 36. miesiąca życia – badanie ogólnopolskie 2016 rok” wynika, że tylko 54% polskich mam karmi piersią przynajmniej do 6. miesiąca życia dziecka, a jedynie 6% – wyłącznie piersią. Podobne konkluzje dał projekt badawczy realizowany w latach 2014-2015. Z tego badania wynikało, że już kilka dni po porodzie aż 25% mam nie karmi swoich dzieci wyłącznie piersią. Spośród mam, które nie karmiły piersią, większość zakończyła karmienie w ciągu pierwszego miesiąca życia dziecka! Skoro problem zaczyna się często zaraz po porodzie, oznacza to, że mamę trzeba wspierać od pierwszych prób karmienia. Nikt nie zrobi tego lepiej niż położna, która ma wiedzę zarówno o okresie połogu, jak i o laktacji. Polskie kobiety chcą karmić piersią i w ich opinii pomoc doradcy laktacyjnego czy położnej ma kluczowy wpływ na długość karmienia piersią.

Najważniejszy pierwszy krok

Rola położnej w opiece nad matką i noworodkiem jest określona w prawie. W okresie noworodkowym warunki prawidłowej laktacji i żywienia realizowane są poprzez: dostarczenie matce wyczerpujących informacji na temat korzyści i metod karmienia piersią, przeprowadzenie instruktażu w zakresie prawidłowego karmienia piersią, zachęcenie matki do przystawiania noworodka do piersi po zaobserwowaniu wczesnych oznak głodu, obserwację przystawień i pozycji przy piersi, niepodawanie noworodkom wody, glukozy, mleka modyfikowanego bez wskazań medycznych, niestosowanie smoczków w pierwszych 4 tygodniach laktacji. Najlepiej, by pierwsze przystawienie dziecka do piersi odbyło się już na sali porodowej, w ciągu dwóch godzin po porodzie. Położna w szpitalu pomaga i doradza, co jednak dzieje się, gdy kobieta wraz z dzieckiem wychodzą do domu? Mama ma prawo do domowych wizyt położnej środowiskowej, która wtedy bada dziecko i sprawdza, czy mama dobrze czuje się po porodzie, ale także ocenia, jak kobieta radzi sobie z karmieniem piersią. Może sprawdzić również sposób przystawienia dziecka do piersi czy pozycję karmienia. Żeby skorzystać z możliwości kontaktu z położną, należy zapisać dziecko do przychodni rejonowej. Przy problemach z laktacją mama karmiąca piersią może udać się także do poradni laktacyjnej. Często prowadzone są one przez wykwalifikowane położne z certyfikatami doradcy laktacyjnego. Wiele kobiet wskazuje, że najlepsze, co je spotkało w czasie karmienia piersią, to położna z certyfikatem doradcy laktacyjnego, połączenie idealne i gwarantujące sukces laktacyjny.

Mleko na zdrowie

Podczas bezpośredniego kontaktu z kobietą karmiącą położna ma szansę wytłumaczyć, że karmienia piersią można się nauczyć, że z czasem stanie się ono źródłem nie tylko pokarmu dla dziecka, ale także satysfakcji dla mamy. Należy wielokrotnie podkreślać, jak ważny dla dziecka jest pokarm matki w okresie 1000 pierwszych dni życia, kiedy kształtują się i rozwijają wszystkie narządy. Wtedy jego organizm jest szczególnie wrażliwy, a właściwe żywienie na tym etapie ma wpływ na zdrowie dziecka teraz i w przyszłości.

Dlaczego kobiety rezygnują z karmienia piersią?

Zdecydowanie najważniejszą rolą położnej w zakresie karmienia piersią jest edukacja. Okazuje się bowiem, że najczęstszym powodem zaprzestania karmienia piersią, podawanym przez matki, jest przekonanie, że dziecko się nie najada. A przecież każdy kryzys laktacyjny jest do przezwyciężenia. Kolejną przyczyną zbyt szybkiego odstawienia od piersi może być zbyt wczesne rozszerzanie diety. Aż 61% niemowląt w Polsce ma dietę rozszerzaną przed 5. miesiącem życia, a zbyt wczesne wprowadzanie produktów uzupełniających może mieć wpływ na mniejsze spożycie mleka matki. Położna, poza udzieleniem porad związanych z karmieniem piersią, może podpowiedzieć matce, gdzie szukać wiedzy o rozszerzaniu diety dziecka, kierować na strony internetowe programów edukacyjnych oraz do poradników przygotowanych specjalnie dla młodych mam.

Informacje o karmieniu piersią i żywieniu dziecka w kluczowym okresie 1000 pierwszych dni życia można znaleźć na stronie www.1000dni.pl.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Nie możesz zajść w ciążę? Winny może być twój układ odpornościowy

Fot. Gyncentrum
Fot. Gyncentrum

W Polsce ok. 1,5 miliona par zmaga się z niepłodnością – szacuje Polskie Towarzystwo Ginekologiczne. Jedną z mniej znanych przyczyn, a coraz częściej diagnozowanych, są zaburzenia immunologiczne. Według badań mogą być one źródłem 6-12 proc. przypadków niepłodności. Jak przekonują specjaliści – im wcześniej włączona zostaje specjalistyczna diagnostyka oraz leczenie, tym większa szansa na ciążę.

Gdy plemnik jest wrogiem

Problem niepłodności najczęściej kojarzony jest przede wszystkim z zaburzeniami na tle hormonalnym, zespołem policystycznych jajników, endometriozą, niską jakością nasienia, stresem czy nieodpowiednim trybem życia. Jednak specjaliści ostrzegają – coraz częściej przyczyną niepłodności może być również nasz układ odpornościowy. W sytuacji, gdy niepłodność ma niewiadome źródło – a taka sytuacja zdarza się coraz częściej – powinniśmy wykonać badania w kierunku zaburzeń immunologicznych.

Czym jest niepłodność immunologiczna?

– Niepłodność immunologiczna to taki rodzaj niepłodności, za którą odpowiedzialny jest nasz system immunologiczny – zarówno żeński, jak i męski. Układ odporności to złożony system wzajemnych interakcji i zależności pomiędzy komórkami. Na ogół jest naszym sprzymierzeńcem i ma za zadanie chronić nas przed potencjalnymi zagrożeniami: wirusami, bakteriami i chorobami, które wywołują. U osób z zaburzeniami immunologicznymi dochodzi do nieprawidłowych reakcji, które upośledzają funkcjonowanie komórek rozrodczych i mogą powodować zaburzenia w procesie zapłodnienia oraz niewyjaśnione straty wczesnych ciąż – wyjaśnia dr n. med. Wojciech Sydor, immunolog z Kliniki Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach.

Czynniki immunologiczne a ciąża – autoimmunologiczne

Zdolność kobiety do zapłodnienia oraz utrzymania ciąży w dużej mierze zależy jej układu odpornościowego, który przygotowuje organizm na przyjęcie embrionu i jego rozwój. Jeśli mechanizmy te nie będą przebiegać prawidłowo, może to prowadzić do niepłodności lub niepowodzenia zabiegów in vitro oraz  nawracających poronień.

Najczęstszymi, bo odpowiedzialnymi za 90 proc. przypadków niepłodności immunologicznej są zaburzenia autoimmunologiczne. Wówczas kobiecy układ odpornościowy produkuje przeciwciała, które atakują jej własną komórkę jajową. Pierwszy typ to przeciwciała jądrowe ANA – negatywnie wpływają na endometrium  powodując stan zapalny. Drugi to przeciwciała jajnikowe AOA, które mogą atakować ciałko żółte oraz osłonkę przejrzystą oocytu, co zaburza produkcję hormonów płciowych i prowadzi do cykli bezowulacyjnych, a ostatecznie do niepłodności. Obecność przeciwciał przeciwjądrowych ANA wiąże się z gorszą jakością komórki jajowej i  zarodka, a tym samym niższym odsetkiem implantacji. Obecność AOA powiązana jest m.in. z zespołem policystycznych jajników oraz endometriozą.

Czynniki immunologiczne a ciąża – alloimmunologiczne

U niektórych kobiet dochodzi również do błędnej reakcji układu immunologicznego,  manifestującej się obecnością przeciwciał przeciwplemnikowych (ang. Anti-Sperm Antibodies). Przeciwciała te identyfikują męskie nasienie lub konkretne elementy plemnika jako wrogie i zwalczają je: m.in. hamują ruch postępowy plemników, utrudniając penetrację przez śluz szyjki macicy, zaburzają interakcję plemnika z komórką jajową czy zagnieżdżenie zarodka w macicy. W efekcie nie dochodzi do zapłodnienia lub rośnie ryzyko poronienia.

Drugą grupą, która odpowiada za ok. 10 proc. niepowodzeń implantacji i poronień są zaburzenia alloimmunologiczne. Występują wtedy, gdy kobiecy układ immunologiczny, którego zadaniem jest ochrona przed wirusami czy drobnoustrojami, traktuje męskie komórki rozrodcze jako wrogie i atakuje je.  Winne jest temu nieprawidłowe działanie grupy komórek NK (ang. Natural Killer), które tak samo jak bronią organizmu przed czynnikami chorobotwórczymi, tak zaczynają atakować plemniki, a nawet zarodki.

Również u mężczyzn sytuacja może wyglądać podobnie. Ich  układ odpornościowy może wytwarzać przeciwciała ASA skierowane przeciwko swojemu nasieniu, które uszkadzają lub niszczą plemniki, zmniejszają ich ruchliwość, uniemożliwiają im dotarcie do celu lub nie pozwalają na zapłodnienie komórki jajowej.

Sprawdź, czy jesteś w grupie ryzyka!

Co to oznacza dla twojej płodności? Szacuje się m.in., że zaburzenia immunologiczne mogą być przyczyną 65-70% utrat ciąż u kobiet z poronieniami nawykowymi.

– Niestety, niepłodność na tle immunologicznym to scenariusz, który rzadko jest brany pod uwagę przez pary bezskutecznie starające się o dziecko. Świadomość społeczna jest wciąż niska, a waga problemu ogromna.  Nieprawidłowe procesy immunologiczne uniemożliwiają poprawne zagnieżdżenie się zarodka oraz jego rozwój. Niewiele jest również poradni, które zajmują się diagnostyką i leczeniem schorzenia, a im wcześniej para podejmie działania, tym większa szansa na  ciążę – mówi ekspert.

Kiedy można podejrzewać niepłodność immunologiczną i kto w pierwszej kolejności powinien wykonać badania? Pary ze stwierdzoną niepłodnością, szczególnie o niejasnej genezie, kobiety z historią poronień nawykowych (przynajmniej 3 razy z rzędu doszło do poronienia), chorujące na endometriozę, z częstymi epizodami stanów zapalnych oraz po nieudanych zabiegach in vitro.

U kobiet może również dochodzić do alergii na nasienie partnera (ang. Human seminal plasma allergy – HSPA), zwaną także nadwrażliwością. Wtedy po kilku lub kilkunastu godzinach po kontakcie z nasieniem u kobiety mogą wystąpić objawy miejscowe takie jak: świąd, pieczenie, zaczerwienienie i obrzęk sromu lub pochwy, a także ogólnoustrojowe: pokrzywka, duszności, kaszel, nudności, wymioty, a nawet wstrząs anafilaktyczny, stanowiący zagrożenie życia. Takiej reakcji również winna jest reakcja immunologiczna partnerki na kontakt z antygenem prostaty (PSA), znajdującym się w plazmie nasienia. Najczęściej spotykanym mechanizmem jest tutaj reakcja przeciwciał IgE.

Innym zaburzeniem związanym z nieprawidłową odpowiedzią układu odpornościowego jest zespół antyfosfolipidowy (APS, zespół Hughesa), w którym dochodzi do wytworzenia przeciwciał antyfosfolipidowych. Przeciwciała atakują tkanki organizmu, co może doprowadzić do poronień nawykowych, zakrzepicy czy zaburzeń neurologicznych. Aby nie dopuścić do utraty ciąży, której ryzyko w tym wypadku jest wysokie, zaleca się wykonanie testów laboratoryjnych m.in. na obecność przeciwciał antykardiolipinowych oraz antykoagulantu tocznia. Schorzenie wymaga leczenia lekami wpływającymi na układ krzepnięcia.

U mężczyzn do zaburzeń (np. na skutek wytwarzania przeciwciał przeciwko własnym plemnikom) mogą prowadzić stany zapalne  narządów płciowych  związane z urazem jąder czy niedrożnością nasieniowodów.

Badania diagnostyczne w kierunku zaburzeń immunologicznych powinien również poprzedzać wywiad rodzinny po stronie kobiety oraz mężczyzny pod kątem występowania chorób autoimmunologicznych np. reumatoidalnego zapalenia stawów, zapalenia tarczycy typu Hashimoto czy tocznia rumieniowatego.

Po pierwsze diagnoza

Coraz więcej klinik wyposażonych jest w specjalistyczne laboratoria, które zajmują się diagnostyką i leczeniem immunologicznych przyczyn problemów z zajściem w ciążę, patologii implantacji zarodka oraz poronień nawykowych.

Badania immunologiczne to grupa wyspecjalizowanych testów diagnostycznych, które poprzez badanie krwi, nasienia lub śluzu szyjkowego, pozwalają dokładnie ustalić przyczynę niepłodności oraz zastosować odpowiednie leczenie. Bez tego pacjenci przez wiele lat mogą stosować terapie skazane na niepowodzenie, co tym samym opóźni lub całkowicie pozbawi ich szansy na posiadanie potomstwa – mówi dr Sydor.

Jakie badania?

Parom, u których występuje podejrzenie niepłodności na tle immunologicznym, lekarz może zlecić badania w kierunku m.in. oceny obecności przeciwciał blokujących (allo-MLR) oraz test mikrocytotoksyczny (cross-match). Przeciwciała blokujące chronią embrion przed atakiem i niszczeniem przez układ odpornościowy matki. Niski poziom lub brak przeciwciał blokujących może skutkować poronieniem. Oba badania pozwalają odpowiednio zakwalifikować pacjentkę do immunoterapii. Następnie w celu sprawdzenia efektywności takiego leczenia można wykonać: typowanie KIR oraz typowanie tkankowe molekularne HLA-C. To ostatnie sprawdza podobieństwo tkankowe rodziców, a dokładnie ich antygeny. Jeśli te są zbyt podobne, układ immunologiczny identyfikuje je jako zagrożenie i niszczy zarodki.

Diagnostyka kobiet obejmuje:

– autoprzeciwciała przeciw kardiolipinie (IgM, IgG) – kardiolipina jest fosfolipidem, z którego w dużej mierze zbudowane są błony komórkowe. Odpowiada m.in. za procesy krzepnięcia krwi i prawidłowy rozwój zarodków. Podwyższony poziom przeciwciał przeciwko kardiolipinie może spowodować zakrzepowe zapalenie żył, małopłytkowość, przedwczesny poród, stan rzucawkowy lub poronienie.

– przeciwciała przeciwko B2-glikoproteinie I (IgM, IgG) – obecność tego przeciwciała jest czynnikiem ryzyka zakrzepicy i powikłań ciąży Przeciwciała te skierowane są przeciwko fosfolipidom błon komórkowych tych komórek, które uczestniczą w procesie implantacji zarodka. Ich obecność może skutkować utratą ciąży.

– antykoagulant tocznia (ang. Lupus anticoagulant, LAC) – jest to specyficzny typ przeciwciała skierowanego także przeciwko własnym fosfolipidom i/ lub białkom związanym z fosfolipidami, może on powodować nieprawidłowe krzepnięcie krwi. Oznacza się go w celu określenia przyczyny zakrzepicy lub poronień nawykowych np. w przebiegu zespołu antyfosfolipidowego.

– przeciwciała przeciwjądrowe ANA2 (Antinuclear Antibody) – są to przeciwciała skierowane przeciwko składnikom jądra komórkowego. U wielu kobiet z wysokim poziomem przeciwciał ANA nie dochodzi do ciąży lub dochodzi do nawracających poronień.

– przeciwciała przeciw TPO – są to białka skierowane przeciwko tyreoperoksydazie, enzymowi uczestniczącemu w syntezie hormonów tarczycy.  Badanie służy do wykrywania obecności i pomiaru ilości określonych autoprzeciwciał przeciwtarczycowych. Niskie stężenie przeciwciał anty TPO może świadczyć m.in. o reumatoidalnym zapaleniu stawów, wysokie – o obecności choroby Hashimoto lub Gravesa-Basedowa.

– przeciwciała przeciw TG – białka skierowane przeciwko komórkom tarczycy, a dokładnie przeciwko tyreoglobulinie. Bada się je m.in. u osób z chorobami autoimmunologicznymi tarczycy, szczególnie kobiet, które planują potomstwo. Przeciwciała anty-TG mogą m.in. utrudniać implantację zarodka przy zapłodnieniu in vitro oraz doprowadzić do utraty ciąży.

– przeciwciała antyplemnikowe ASA.

Dodatkowymi badaniami są:

– test cytotoksyczności komórek NK – wśród limfocytów obecnych w łożysku aż 80 proc. stanowią komórki NK. Są one niezbędne m.in. do poprawnej implantacji zarodków oraz wzrostu embrionu podczas ciąży. Ich nadmiar może korelować z mniejszą skutecznością zabiegów IVF oraz większym ryzykiem utraty ciąży.

– badania immunofenotypu – test dotyczy komórek odpornościowych, których nadmierna aktywność zwiększa ryzyko nawracających poronień

Oba badania wykonuje się w celu oceny wskazań do terapii intralipidem albo immunoglobulinami.

U mężczyzny z kolei wykonuje się badania na przeciwciała antyplemnikowe ASA z krwi lub nasienia.

Jak leczyć?

Gdy badania potwierdzą schorzenie i konkretną przyczynę problemu, w terapii stosuje się metody immunostymulacji oraz leczenie immunomodulujące, które należy poprzedzić szczegółową analizą procesów immunologicznych rozrodu. W tym celu bada się krew, nasienie oraz śluz szyjkowy, co pomaga wykryć patologie, np. uczulenie na nasienie partnera.

– Pacjenci ze zdiagnozowanym problemem nie są pozbawieni szans na rodzicielstwo. Niepłodność immunologiczną można i należy leczyć np. poprzez stosowanie preparatów zmniejszających odpowiedź immunologiczną lub blokujących produkcję „problematycznych” przeciwciał. Przy długotrwałej terapii marzenia o dziecku mogą być realnym scenariuszem. Rozwiązaniem są również techniki wspomaganego rozrodu np. metoda inseminacji lub in vitro – uspokaja immunolog.

Dr n. med. Wojciech Sydor, specjalista chorób wewnętrznych, angiologii oraz immunologii klinicznej. Absolwent Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie oraz Biologii Molekularnej na Wydziale Biochemii, Biofizyki i Biotechnologii UJ.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Bezpłatne warsztaty psychologiczne w klinice VitroLive

klinika vitrolive

Klinika VitroLive ze Szczecina serdecznie zaprasza wszystkie osoby zainteresowane rozwojem osobistym na autorskie warsztaty psychologiczne pt. „Wakacje – czy to dobry czas na starania o dziecko?”.

Spotkanie prowadzone będzie przez doświadczonego specjalistę kliniki VitroLive – Darię Terlikowską. Warsztaty potrwają ok. 2 godzin i zawierać będą w sobie część merytoryczną oraz ćwiczeniową.

Warsztaty odbędą się 31 lipca w godzinach 10.30 – 12.30 w Klinice VitroLive przy al. Wojska Polskiego 103 w kameralnym gronie umożliwiającym indywidualny kontakt z prowadzącymi.

Uczestnictwo w spotkaniu jest bezpłatne, jednak obowiązuje na nie wcześniejsza rejestracja przez formularz dostępny TUTAJ . Nie trzeba być pacjentem kliniki, by wziąć udział w warsztatach. O uczestnictwie decyduje kolejność zgłoszeń.

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.