Przejdź do treści

4 lutego – Międzynarodowy Dzień Walki z Rakiem

Coraz więcej osób choruje na nowotwór. W 2014 roku raka wykryto u 14 mln osób, to o 4 mln więcej niż w roku 2000.

– Zwiększa się na całym świecie zachorowalność na nowotwory, możemy jednak wiele zrobić, żeby im zapobiegać i skutecznie leczyć – alarmuje Międzynarodowa Unia do Walki z Rakiem (UICC) z okazji przypadającego 4 lutego Międzynarodowego Dnia Walki z Rakiem. 

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Święto to ustanowiono na Światowym Szczycie Walki z Rakiem w lutym 2000 r. w Paryżu. Od 2005 r. Dzień Walki z Rakiem organizowany jest pod egidą UICC. 

W 2020 r. liczba nowych przypadków nowotworów rocznie może się zwiększyć do 17 mln, w 2025 – do 19 mln, w 2030 – do 22 mln, a w 2035 – aż do 24 mln – prognozuje World Cancer Report. Szacuje się, że w 2025 r. nowotwory prawdopodobnie zostaną wykryte u około 180 tys. Polaków.

Nowotwory, a szczególnie rak jądra, mogą stać się przyczyną niepłodności. Metody leczenia nowotworów, w tym chemioterapia i radioterapia, działają szkodliwie na komórki plemnikotwórcze i mogą doprowadzić do ich trwałego uszkodzenia. Bywa, że z czasem udaje się wznowić produkcję plemników, jednak zdarza się również, że niepłodność jest trwała. Ryzyko niepłodności rośnie im bliżej jąder znajduje się rak, a tym samym cel naświetlań. Największe zagrożenie stanowi rak jąder, który powoduje nacieki i negatywnie wpływa na spermatogenezę.

Przy leczeniu nowotworów bardzo ważna jest wczesna diagnostyka. Im szybciej wykryjemy raka, tym lepiej. Warto więc badać się profilaktycznie i obserwować swój organizm.

Łatwo można wykryć raka jądra. Wystarczy… test ciążowy. Wykrywa on obecność hormonu gonadotropiny kosmówkowej (hCG) w moczu, co jest charakterystyczne dla ciąży i nowotworów zarodkowych jajników u kobiet. U mężczyzn także występuje ten typ nowotworu zarodkowego w jądrach, który powoduje wytwarzanie hCG oraz przedostawanie się go do moczu.
Magda Dubrawska

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Jakie suplementy diety przyjmować, gdy starasz się o dziecko?

Suplementy diety
Fot. Pixabay.com

Prawidłowy poziom składników odżywczych ma istotny wpływ na zdolności rozrodcze organizmu. Dotyczy to zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Na jakie składniki powinniśmy zatem zwrócić szczególną uwagę, przygotowując się do poczęcia dziecka? Czy w ich uzupełnieniu do prawidłowego poziomu mogą nam pomóc suplementy diety?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jeżeli staramy się o dziecko, niezwykle ważne jest, byśmy zadbali o wzmocnienie organizmu. Najlepiej  zrobić to, sięgając po naturalne źródła witamin i minerałów. Często zdarza się jednak, że niedobory są znaczne lub pożywienie, po które sięgamy, nie jest w stanie zapewnić nam odpowiedniego poziomu składników odżywczych. Wówczas można sięgnąć po suplementy diety o bogatym składzie.

Jakie suplementy dla kobiet w ciąży i starających się o dziecko?

Ciąża to dla organizmu kobiety okres szczególnego zapotrzebowania na wiele składników. Niezwykle ważne jest, by odpowiednio wcześniej zatroszczyć się o prawidłowe stężenie kluczowych witamin i mikroelementów.

W okresie poprzedzającym ciążę bardzo istotny jest m.in. prawidłowy poziom kwasu foliowego. Odpowiada on za rozwój mózgu i układu nerwowego u płodu oraz obniża ryzyko wystąpienia wady cewy nerwowej. Wybierając suplementy diety dla kobiet starających się o dziecko, upewnijmy się, że zawierają one zalecaną dawkę tego składnika 0,4 mg. Dla kobiet w I trymestrze ciąży dawka ta jest wyższa; wynosi nawet 1 mg dziennie.

Zobacz też: Kwas foliowy daje radę wadom serca. Kanadyjczycy nie mają wątpliwości

Pamiętajmy też, by zadbać o odpowiedni poziom:

  • magnezu, regulującego ciśnienie tętnicze,
  • wapnia, który odpowiada za odpowiedni rozwój układu kostnego u dziecka.

Dzienne zapotrzebowanie na magnez w ciąży wynosi ok. 400 mg. Jeśli zdecydujemy się na suplementację tego składnika, warto wybrać preparat uzupełniony o witaminę B6. Ułatwia ona przyswajanie magnezu i łagodzi poranne dolegliwości ciążowe. Zapotrzebowanie na wapń nie zwiększa się zaś w czasie ciąży i wynosi ok. 1000 mg. To tyle, ile dostarczamy, pijąc np. 1 litr kefiru.

W okresie przedciążowym i ciążowym ważne jest także przyjmowanie odpowiednich dawek kwasów wielonienasyconych z grupy omega-3. Ten ważny składnik działa ochronnie na organizm matki, a także wpływa na prawidłowe formowanie się m.in. komórek nerwowych u dziecka. Bogatym źródłem kwasów omega-3 są ryby morskie, ale również siemię lniane i orzechy włoskie. Zalecaną dawkę (ok. 600 mg) zawiera także wiele suplementów diety dla kobiet w ciąży.

Przed ciążą (i w jej trakcie) bardzo ważny jest odpowiedni poziom żelaza w surowicy krwi. To składnik, który jest niezbędny do właściwego rozwoju mózgu dziecka oraz pracy wszystkich narządów w organizmie matki. Poziom żelaza najlepiej – i  najbezpieczniej – podwyższyć odpowiednią dietą, bogatą w produkty mięsne, zielone warzywa, orzechy, ziarna i strączki. W przypadku stwierdzenia niedokrwistości może wystąpić potrzeba suplementacji żelaza. Tę należy jednak wdrożyć po konsultacji z lekarzem i stosować się wówczas do jego zaleceń.

Wiele źródeł wskazuje tez na liczne korzyści suplementacji witaminy D w ciąży – szczególnie, że aż u 75% społeczeństwa występują jej niedobory. Witamina D wpływa m.in. na rozwój układu kostnego i nerwowego dziecka. Jej nieodpowiedni poziom w okresie płodowym może zwiększyć ryzyko wystąpienia astmy i cukrzycy. Chociaż dzienna dawka witaminy D wynosi 400 j.m., od II trymestru ciąży zaleca się jej zwiększenie do 800 j.m.

Jakie suplementy diety dla mężczyzn starających się o dziecko?

Jak wynika z badań WHO z 2015 roku, nasienie mężczyzny w wieku reprodukcyjnym jest dziś znacznie uboższe w plemniki niż kilka dekad wcześniej. Wyniki te mogą być gorsze nawet o 30%. Niższe są także takie parametry nasienia, jak budowa morfologiczna i motoryka plemników.

W dużej mierze odpowiada za to współczesny tryb życia, który wiąże się ze stresem, złym sposobem odżywiania oraz spożywaniem alkoholu. To wszystko często prowadzi do niedoborów – m.in. cynku, odpowiedzialnego za prawidłowy poziom testosteronu i właściwą żywotność plemników.

Przeczytaj także: Maca na płodność

W poprawie płodności powinna pomóc dieta bogata w nasiona dyni i słonecznika, mięso lub jaja. Jeżeli jednak planujemy posłużyć się preparatami farmakologicznymi, wybierzmy te o zbilansowanym składzie. Najlepsze będą suplementy dla mężczyzn starających się o dziecko, zawierające witaminy, minerały i przeciwutleniacze wpływające na poprawę jakości nasienia:

  • cynk
  • selen
  • koenzym Q10,
  • L-karnitynę,
  • glutation,
  • kwas foliowy,
  • witaminy E, C oraz z grupy B.

Pamiętajmy jednak, że suplementy diety nie są substytutem zbilansowanej diety. Powinny jedynie uzupełniać ją o składniki, które trudno przyswoić we właściwych ilościach. Ich przyjmowanie powinno być skonsultowane z lekarzem, który przygotowuje nas do ciąży.

Polecamy również: Dobra wiadomość dla kobiet w ciąży i planujących dziecko

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Nie dostała zasiłku na adoptowane dziecko, bo zawiesiła działalność gospodarczą. Sąd wydał wyrok

Adopcja a zasiłek macierzyński
fot. Fotolia

Sąd Najwyższy wydał w czwartek korzystny wyrok dla osób, które planują adoptować dziecko i prowadzą własną działalność gospodarczą. Do tej pory luka w przepisach działała na niekorzyść samozatrudnionych.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Osoby, które prowadzą własną działalność gospodarczą mogą mieć duże problemy z uzyskaniem zasiłku macierzyńskiego na takich zasadach, jakby dziecko urodziło się w ich rodzinie.

Przekonała się o tym kobieta, która w 2014 roku zdecydowała się na przysposobienie dziewczynki, która wcześniej znajdowała się w rodzinie zastępczej. Aby zająć się dzieckiem kobieta zawiesiła działalność gospodarczą. Na początku opieka odbywała się na podstawie umów zawartych z rodziną zastępczą. Po pewnym czasie sąd przyznał jej prawo do adopcji dziecka.

Zobacz także: Procedura adopcji zagranicznych słabo chroni prawa polskich dzieci

Adopcja a zasiłek macierzyński

ZUS odmówił jej jednak prawa do zasiłku macierzyńskiego. Dlaczego tak się stało? Okazało się, że podstawą takiej decyzji był fakt, że w momencie rozpoczęcia opieki nad dzieckiem działalność gospodarcza kobiety była zawieszona. 

ZUS powołał się tu na art. 29 ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa. Świadczenie takie przysługuje w sytuacji, kiedy do adopcji doszło w czasie ubezpieczenia chorobowego.

ZUS wyszedł zatem z założenia, że skoro kobieta zawiesiła swoją działalność, to nie opłacała w tym czasie składek na ubezpieczenie chorobowe. W efekcie nie miała prawa do wypłaty zasiłku macierzyńskiego.

Zobacz także: Dwumiesięczny chłopiec znaleziony we wrocławskim oknie życia

Decyzja Sądu Najwyższego

Pełnomocnik powódki dowodził w Sądzie Najwyższym, że kobieta zawiesiła działalność po to, aby zająć się dzieckiem, więc nie powinna być z tego powodu karana. Dodatkowo w okresie sprawowania opieki nad dzieckiem na podstawie umowy z rodziną zastępczą nie było jeszcze pewne, czy do adopcji w ogóle dojdzie.

Decyzja o przysposobieniu dziecka zapadła już po odwieszeniu działalności. Pełnomocnik zwrócił również uwagę, że w prawie brakuje definicji, kiedy w myśl art. 29 ust. 1 pkt 2 ustawy zasiłkowej dochodzi do przyjęcia na wychowanie dziecka.

7 grudnia 2017 roku Sąd Najwyższy wydał decyzję uchylając niekorzystny dla kobiety wyrok i odesłał sprawę do ponownego rozpoznania przez warszawski Sąd Okręgowy.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Rzeczpospolita

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

„Dzieci zamrażane i wylewane do zlewu”. Jarosław Gowin o in vitro

fot.Facebook - Jarosław Gowin

Wicepremier Jarosław Gowin rozmawiał z Piotrem Kraśką m.in. na temat in vitro. – Moje najświętsze przekonanie polega na tym, że jeśli zamraża się zarodki, to jest to traktowanie istoty ludzkiej w sposób instrumentalny – tłumaczył Gowin na antenie TOK FM.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Piotr Kraśko pytał swojego gościa o tematy związane z zaostrzeniem ustawy antyaborcyjnej, przekonaniami nowego ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego oraz in vitro.

Zobacz także: Cztery lata i ponad osiem tysięcy dzieci z in vitro. Program 500+ znacznie droższy

Przekonania nowego ministra zdrowia

Gospodarz programu pytał wicepremiera o przekonania obecnego szefa resortu zdrowia. Przypomnijmy, że Łukasz Szumowski podpisał kilka lat temu deklarację wiary, która uznaje wyższość prawa boskiego nad  prawem ludzkim. Można zatem wywnioskować, że minister Szumowski jest przeciwnikiem aborcji, antykoncepcji i in vitro.

–  Łukasz Szumowski jest bardzo twardy w swoich przekonaniach moralnych, ale podziękował wszystkim, którzy uczestniczą w Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Pan uważa, że ze względu na przekonania katolickie wybitny naukowiec ma mieć mniejsze prawo obywatelskie? – zapytał Jarosław Gowin.

– Jestem przekonany, że pan minister Szumowski będzie potrafił oddzielić swoje przekonania od obowiązków ministra zdrowia – dodał wicepremier.

Zobacz także: Nowy minister zdrowia podpisał deklarację wiary

Jarosław Gowin o in vitro

Z rozmowy z Piotrem Kraśką wynika, że Jarosław Gowin jest zdecydowanym przeciwnikiem in vitro. Jego zdaniem „zamrażanie zarodków to traktowanie istoty ludzkiej w sposób instrumentalny”.

– Nie zgadzam się moralnie na to, by dziesiątki tysięcy małych dzieci, bo dla mnie to dzieci, były zamrażane w klinikach in vitro. A potem po latach, to dopuszczalne, wylewane do zlewu. Czy pan nie rozumie, że to dla mnie moralnie niedopuszczalne? – mówił Gowin.

W odpowiedzi Kraśko zauważył, że opis ten chyba nie do końca odpowiada procedurom związanym z zapłodnieniem pozaustrojowym. Wicepremier przypomniał, jak w czasach koalicji PO-PSL dostał od Donalda Tuska propozycję kierowania pracami komisji bioetycznej. Zajmowała się ona przygotowaniem projektu in vitro.

– Przystępowałem do tej pracy z pozycji zdeklarowanego zwolennika in vitro, no bo przecież rodzą się dzieci, to cud powołania nowego wszechświata. Ale im więcej czytałem o metodzie in vitro, tym silniejszy moralny sprzeciw we mnie rósł – tłumaczył wicepremier.

– Jestem zwolennikiem dopuszczalności in vitro, ale tylko pod warunkiem, że nie będzie jej towarzyszyć  prawo do tworzenia tzw. zarodków nadliczbowych, do instrumentalnego traktowania sióstr i braci tych dzieci, które się rodzą – dodał.

Zobacz także: „Wobec in vitro”. Kontrowersyjny podręcznik przeciwników zapłodnienia pozaustrojowego

Jarosław Gowin o zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej

Na antenie poruszono również temat aborcji. Piotr Kraśko spytał rozmówcę o szanse zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej.

– Wiem, że w tym sejmie  jest zdecydowana większość posłów, nie tylko Zjednoczonej Prawicy, którzy uważają, że tak zwana aborcja eugeniczna jest niczym innym, jak spartańskim prawem do zabijania dzieci niepełnosprawnych – odpowiedział Jarosław Gowin.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: www.tokfm.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Rok po poronieniu urodziła sześcioraczki

ciąża mnoga po poronieniach
fot. Pixabay

Courtney i Eric Waldrop zostali właśnie rodzicami… sześcioraczków! Trzy dziewczynki i troje chłopców przyszło na świat w zaledwie cztery minuty.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Dzieci są zdrowe i mają się świetnie – zapewnia na portalach społecznościowych rodzina i przyjaciele świeżo upieczonych rodziców.

Poronienia i szczęśliwe zakończenia

Para z Alabamy (USA) ma za sobą długą i bolesną historię poronień. Po długotrwałych staraniach w roku 2008 szczęśliwie na świat przyszedł ich pierwszy syn Saylor. Małżeństwo następnie poddało się leczeniu i dzięki terapii na świat przyszły 5-letnie dziś bliźnięta – Wale i Bridge.

Pod koniec 2016 roku Courtney ponownie zaszła w ciążę. Niestety w styczniu poroniła.

To było okropne. Łatwo zachodziłam w ciąże, ale nie mogłam ich utrzymać – mówi Courtney w rozmowie z magazynem „People”. 

– To było bardzo smutne, jednak doświadczyliśmy już w przeszłości takich sytuacji – dodaje.

Zobacz także: Lekarze mówili, że nie zajdzie w ciążę. Dziś jest matką piątki dzieci!

Ciąża mnoga po poronieniach

Po poronieniu lekarz prowadzący zaproponował podanie niewielkiej dawki leków, która miałaby pomóc w utrzymaniu następnej ciąży i jednocześnie zminimalizowałaby szanse na wystąpienie ciąży mnogiej. Terapia przyniosła efekt, lecz kiedy w czerwcu kobieta udała się na USG, zamiast bicia jednego serca lekarz usłyszał bicie… aż sześciu serduszek!

Radości nie było końca, jednak jak przyznają państwo Waldrop, towarzyszyło im również uczucie strachu. Ciąża z sześcioraczkami wiązała się bowiem z bardzo wysokim ryzykiem przedwczesnego porodu.

Dodatkowo przyszłe mamy wieloraczków są narażone na wystąpienie udaru, cukrzycy ciążowej i infekcji dróg moczowych. Często kobietom towarzyszy również wysokie ciśnienie krwi, a cesarskie cięcie niejednokrotnie staje się koniecznością.

Lekarze zaproponowali zatem parze selektywną redukcję płodów. Zabieg ten zwiększyłby szanse na przetrwanie pozostałych dzieci lub dziecka. Rodzice odmówili.

Sześcioraczki były sporym zaskoczeniem dla rodziców //fot. Facebook – God’s Divine Nine-Miracles in the Making – Waldrop Sextuplets

Zobacz także: Jak wygląda cesarskie cięcie? Zobacz film!

„Proszę, módlcie się”

Jednym z większych zmartwień Courtney było to… czy zdoła uzupełniać zapotrzebowanie kaloryczne. Kobieta musiała spożywać dużo pełnowartościowych posiłków, aby zapewnić sobie i dzieciom prawidłowy rozwój.

„Proszę módlcie się o to, żeby apetyt pozwolił mi jeść tyle, ile do tej pory nigdy nie jadłam” napisała na swoim faceboowym profilu przyszła mama.

Szczęśliwie, w 30. tygodniu ciąży, czyli tak jak zaplanowali rodzice, dzieci przyszły na świat. Chłopcy dostali imiona  Layke Bryars, Blu Wellington i Tag Bricker, natomiast dziewczynki nazwano imionami Rivers McCall, Rayne McCoy i Rawlings McClaine.

Courtney wraz z mężem i trójką dzieci // fot. Facebook – God’s Divine Nine-Miracles in the Making – Waldrop Sextuplets

Dzieci przyszły na świat 11. grudnia 2017 r. // fot. Facebook – God’s Divine Nine-Miracles in the Making – Waldrop Sextuplets

Mnogie ciąże po leczeniu niepłodności

Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi w 2013 roku, liczba mnogich ciąż (trojaczki i więcej) na skutek leczenia i zastrzyków hormonalnych wzrosła od roku 1998 z 36 proc. do 45 proc. w roku 2011.

Jednocześnie ciąże mnogie na skutek zapłodnienia metodą in vitro zmalały z 48 proc. do 32 proc.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.