Przejdź do treści

3 kroki w walce z PCOS

PCOS czyli zespół policystycznych jajników jest złożonym zaburzeniem endokrynologicznym, które polega na dysfunkcji jajników. Cierpi na nie nawet ok 15 proc. kobiet w wieku rozrodczym.

Dokładna przyczyna PCOS nie jest znana, jednak na pewno schorzenie jest ściśle skorelowane z dietą. Zespół policystycznych jajników cechuje przede wszystkim brak równowagi hormonalnej. Zaburzenia gospodarki hormonalnej mogą prowadzić do cukrzycy lub zespołu metabolicznego. Jeśli Twój lekarz ma kompleksowe podejście do leczenia, powinien krok po kroku eliminować zagrożenia.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

  1. Zmień dietę

Najważniejszą bronią w walce z POCS jest leczenie zespołu metabolicznego. Po wyrównaniu poziomu cukru gospodarka hormonalna często odzyskuje równowagę. Są kobiety, których miesiączka po zmianie diety na niskowęglowodanową stawała się regularna.

Wyeliminuj cukry i produkty skrobiowe. Kupuj produkty o niskim indeksie glikemicznym, dzięki temu poprawi się Twój poziom cukru, insuliny i hemoglobiny we krwi.  Zmień swoje codzienne nawyki: pienistą latte zamień na czarną kawę lub herbatę, ciasto na płatki owsiane z dodatkiem naturalnych owoców, białe bułki na ciemne pieczywo. Postaw na chude mięso, warzywa i świeże owoce. Jedz pięć posiłków dziennie, dzięki temu Twój metabolizm będzie pracował przez całą dobę na wysokich obrotach.

  1. Stosuj suplementy
W początkowej fazie walki z niezdrowymi nawykami w diecie warto wprowadzić suplementacje.  Część dietetyków poleca metforminę (doustny lek przeciwcukrzycowy). Poza tym warto zadbać także o naturalne suplementy jak cynamon, chrom, berbenę czy różnego rodzaju zioła.

Warto zaznaczyć, że nie ma jednakowego planu żywieniowego dla wszystkich. Każda pacjentka z PCOS jest inna. W zależności od stężenia hormonów w naszym organizmie podawane są różne czynniki blokujące ich wydzielenie w różnych ilościach.

  1. Traktuj swoje ciało z miłością i szacunkiem – ono zrobi to samo dla Ciebie.
Pamiętaj o wysypianiu się, unikaniu stresu i przemęczenia. Zadbaj też o aktywność fizyczną.  Równowaga w życiu codziennym zapewni Ci zdrowie (więcej możesz przycztać tutaj…)
Dodatkowym uzupełnieniem w leczeniu PCOS może być akupunktura. Podobno pomaga na różnorakie problemy hormonalne i może łagodzić objawy zespołu policystycznych jajników (więcej o PCOS możesz przeczytać tutaj…).
Weronika Tylicka

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Wygląda jak ciąża, ale to nowotwór. Wycięty guz ważył aż 60 kg!

nowotwór jajnika
fot. Fotolia

38-latka wyglądała jakby była w ciąży z wieloraczkami. W rzeczywistości kobieta miała jednak nowotwór jajnika, który ważył niemal 60 kg i miał średnicę blisko jednego metra. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

U 38-letniej nauczycielki z Connecticut w listopadzie 2017 roku zdiagnozowano nowotwór jajnika, który zaczął powiększać się w zastraszającym tempie ok. 4,5 kg tygodniowo.

Zobacz także: Rak jajnika – jakie badania laboratoryjne należy wykonać?

Nowotwór jajnika uciskał naczynia krwionośne

Chociaż nowotwór okazał się łagodny i nie rozprzestrzenił się poza jajnik, uciskał naczynia krwionośne, co zagrażało życiu kobiety.

W pewnym momencie chora nie była już w stanie chodzić i jeść. Guz zmniejszał pojemność żołądka i utrudniał pracę układu trawiennego.

14 lutego 2018 roku w Danbury Hospital w Connecticut lekarze przeprowadzili pięciogodzinną operację, podczas której udało im się usunąć guza.

Zespół złożony z 12 chirurgów musiał również wyciąć lewy jajnik i jajowód. Macica i drugi jajnik zostały nienaruszone, dzięki czemu kobieta ma jeszcze szansę na zajście w ciążę.

Zobacz także: „Rak jajnika jest śmiercionośnym nowotworem”. Możesz wykryć go wcześniej!

To nie najcięższy nowotwór usunięty z ciała człowieka

Choć operację przeprowadzono na początku tego roku, informację podano do mediów dopiero teraz. Lekarze chcieli mieć pewność, że cała procedura zakończyła się pełnym sukcesem.

I rzeczywiście, można tu mówić o sukcesie, ponieważ 38-letnia nauczycielka wróciła niedawno do pracy.

Masa guza wciętego z ciała Amerykanki robi wrażenie, nie jest jednak rekordowa. W 1991 roku w szpitalu Stanford lekarze usunęli nowotwór jajnika o masie ponad 137 kg!

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: CNN, medexpress.pl

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Eksperci przyjrzeli się nowym standardom opieki okołoporodowej. Co do poprawy?

Na zdjęciu: Dziecięce nózki w dłoniach mamy /Ilustracja do tekstu: Nowe standardy opieki okołoporodowej. Co sądzą o nich eksperci?
Fot.: Pixabay.com

7 maja br. minął termin zgłaszania uwag do projektu nowych standardów opieki okołoporodowej, przedstawionych w kwietniu przez ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego. Jak nowy dokument oceniają eksperci?

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Najnowszy projekt standardów opieki okołoporodowej, określający m.in. system organizacji pracy na oddziałach ginekologiczno-położniczych, został zaprezentowany na początku kwietnia przez Ministerstwo Zdrowia. Wprowadza on takie nowości, jak testy diagnozujące depresję u kobiet w ciąży i po porodzie oraz gwarantowany dostęp do znieczulenia na czas porodu.

Ponadto duży nacisk ma zostać położony na karmienie piersią. Szpitale będą miały obowiązek m.in. zapewnienia młodym mamom dostępu do laktatora. W nowych standardach opieki okołoporodowej wskazano również, że personel medyczny powinien szanować prywatność i poczucie intymności kobiety oraz respektować jej decyzje.

CZYTAJ TEŻ: Szykują się zmiany w standardach opieki okołoporodowej. Resort opracował nowe rozwiązania

Naczelna Rada Lekarska o standardach opieki okołoporodowej: muszą być weryfikowalne

Część nowych wymogów spotkała się ze sprzeciwem Naczelnej Rady Lekarskiej. W komunikacie wystosowanym do Ministerstwa Zdrowia przedstawiciele Rady zwrócili uwagę m.in. na zapis odnoszący się do sposobu zwracania się przez personel medyczny do pacjenta.

„Standardy postępowania, jako źródło prawa, którym jest rozporządzenie Ministra Zdrowia, muszą mieć charakter sprawdzalny i nadający się do weryfikacji i egzekwowania. Powinny być adresowane do świadczeniodawców, a nie do pacjentów. Tym samym brak jest podstaw do wprowadzania do standardów postępowania uregulowań odnoszących się do sposobu zwracania się przez personel medyczny do pacjenta, w szczególności sformułowań dotyczących kwestii absolutnie subiektywnych, jak nawiązywanie dobrego kontaktu z rodzącą czy prezentowanie postawy budzącej zaufanie” – stwierdza Naczelna Rada Lekarska.

Z tym stanowiskiem nie zgadza się jednak Fundacja Rodzić Po Ludzku. Jak podkreślają jej przedstawicielki, zapisy dotyczące sposobu, w jaki personel medyczny odnosi się do pacjentki, są niezwykle ważne.

„To właśnie one mają nam zagwarantować dobrą jakość opieki medycznej” – czytamy na stronie Fundacji.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Niepłodność wtórna. Czy komplikacje podczas porodu mogą uniemożliwić zajście w kolejną w ciążę?

Potrzebny nadzór nad położną?

Naczelna Rada Lekarska uważa też za uzasadnione, by zwiększyć udział lekarzy położników w trakcie porodu fizjologicznego – umożliwiłoby to nadzór nad położną.

„Niewłaściwym jest przejmowanie od położnej opieki nad rodzącą dopiero od momentu pogorszenia się stanu zdrowia kobiety ciężarnej lub płodu” – czytamy w stanowisku NRL.

Fundacja Rodzic Po Ludzku odpiera ten argument. – Położna jest specjalistką od porodów fizjologicznych i ma wystarczające kompetencje do tego, by samodzielnie sprawować opiekę podczas fizjologicznie przebiegającego porodu. Jednym z jej zadań jest wychwycenie nieprawidłowości i przekazanie pacjentki lekarzowi pod opiekę. W porodach, w których uczestniczą położne, jest znaczenie mniej interwencji medycznych – wyjaśnia w rozmowie z portalem Mamadu.pl.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Prof. Chazan powołany na świętokrzyskiego konsultanta ds. ginekologii i położnictwa. Mimo protestów!

Brak znieczuleń to wyższy wskaźnik cesarskich cięć

Ale z wprowadzeniem nowych standardów opieki okołoporodowej wiąże się też inny problem. Jak przypomina portal rynekzdrowia.pl, przeprowadzona w 2016 r. kontrola NIK wykazała, że z 24 audytowanych szpitali aż w 20 nie stosowano znieczuleń zewnątrzoponowych przy porodach naturalnych. Najwięcej takich przypadków odnotowano w placówkach mniejszych, np. powiatowych.

Prof. Krzysztof Czajkowski, konsultant krajowy w dziedzinie położnictwa i ginekologii, zwrócił uwagę, że właśnie wymóg odnoszący się do łagodzenia bólu podczas porodu będzie najtrudniejszy do wdrożenia.

– Wiemy, że istniejące ograniczenia w tym zakresie są spowodowane dotkliwym brakiem lekarzy anestezjologów. I tu musimy jasno powiedzieć, że od zapisania takiego prawa w standardach sama sytuacji się nie poprawi, bo lekarzy od tego nie przybędzie – zwraca uwagę prof. Czajkowski w rozmowie z portalem rynekzdrowia.pl.

Prezes Fundacji Rodzić po Ludzku Joanna Pietrusiewicz podkreśla jednak, że zapewnienie dostępu do znieczulenia jest niezbędne, by obniżyć bardzo wysoki odsetek cesarskich cięć w Polsce.

– On [odsetek ten – przyp. red.] pokazuje, że kobiety poprzez cesarki radzą sobie z lękiem. Do cesarskiego cięcia musi być anestezjolog. Z naszego monitoringu wynika, że w tych województwach, gdzie jest najmniejszy dostęp do znieczulenia zewnątrzoponowego, jest najwyższy odsetek cesarskich cięć – mówi Joanna Pietrusiewicz w rozmowie z portalem zdrowie.abc.com.pl.

Standardy opieki okołoporodowej: kto odpowiada za ich kontrolę?

Aby jednak nowe rozporządzenie nie było martwym prawem, konieczne jest zapewnienie kontroli jego egzekwowania.

– Wiele placówek narusza zapisy obowiązującego standardu, ale nie ponosi z tego powodu żadnych konsekwencji. Niestety w nowym standardzie też nie przewidziano monitorowania przestrzegania zapisów tego rozporządzenia. Nie wprowadzono także kontroli czy kar za nieprzestrzeganie standardów. Rok wcześniej w Ministerstwie Zdrowia pracował zespół, który miał poprawić wdrażanie starego, obowiązującego rozporządzenia. Z ich prac też wynika, że konieczna jest kontrola, wyciąganie konsekwencji i kar. Niestety takich zapisów nie ma także w nowym standardzie – zauważa.

Zaapelowała jednocześnie do Ministerstwa Zdrowia, by wprowadziło odpowiednie regulacje w tym zakresie.

Źródło: nil.org.pl, rodzicpoludzku.pl, mamadu.pl, zdrowie.abc.com.pl

POLECAMY: Bezpłatne leki dla kobiet w ciąży. Minister zdradził szczegóły prac nad programem „Mama+”

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Z tymi kobiecymi nowotworami przegrywa blisko połowa chorych. Resort zdrowia nakłania do profilaktyki

Aparat medyczny, na drugim planie: kobieta na szpitalnym łóżku /Ilustracja do tekstu: Aborcja terapeutyczna. Kontrowersyjne stanowisko Naczelnej Rady Lekarskiej
Fot.: Pixabay.com

W Polsce każdego roku wykrywa się ok. 18 tys. przypadków raka piersi, a 3 tys. kobiet zapada na raka szyjki macicy. Nawet 30-50% chorych przegrywa w tej nierównej walce, nie otrzymując szansy na wychowanie swoich dzieci i realizację życiowych planów. Tymczasem wcześnie wykryty nowotwór daje szansę na wyleczenie – dlatego tak ważne jest regularne wykonywanie badań profilaktycznych.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

​​​​​​Aby uświadomić Polkom i Polakom, jak istotną rolę w zapobieganiu nowotworom odgrywają badania, Ministerstwo Zdrowia przygotowało serię informacyjnych spotów radiowych. Mają one zachęcać pacjentki i pacjentów, by zgłaszali się na bezpłatne badania profilaktyczne.

Rak piersi i rak szyjki macicy – jakie badania wykonać?

Kampania realizowana w rozgłośniach radiowych ma przede wszystkim zachęcać do profilaktyki:

  • raka piersi, opierającej się na wykonaniu badań mammograficznych (kobiety w wieku 50-69 lat mogą je wykonać nieodpłatnie raz na dwa lata),
  • raka szyjki macicy, którą można wdrożyć, wykonując regularne badania cytologiczne (kobiety pomiędzy 25. a 59. rokiem życia mogą wykonać je nieodpłatnie raz na trzy lata),
  • raka jelita grubego, której podstawę stanowią badania kolonoskopowe (bezpłatne dla osób między 55. a 64. rokiem życia).

Spoty radiowe będą nadawane w ogólnopolskich stacjach radiowych do końca maja br. jako część działań w ramach Narodowego Programu Zwalczania Chorób Nowotworowych. Celem programu jest promowanie świadomego i odpowiedzialnego podejścia do własnego zdrowia.

Szczegółowe informacje na temat profilaktyki raka piersi, szyjki macicy, jelita grubego i innych nowotworów dostępne są na stronie Ministerstwa Zdrowia. Adresy miejsc, w których otrzymamy nieodpłatną pomoc medyczną w ramach NFZ, można znaleźć m.in. poprzez wyszukiwarkę „Gdzie się leczyć?”.

CZYTAJ TEŻ: Hormony płodności kontra rak piersi: najnowsze badania

Badania profilaktyczne już bez imiennych zaproszeń

Warto przypomnieć, że w poprzednich latach Ministerstwo Zdrowia zachęcało Polki do profilaktyki raka, wysyłając imienne zaproszenia na badania. Przed dwoma laty zaprzestano jednak tej praktyki. Powodem były zastrzeżenia Głównego Inspektora Danych Osobowych, który uznał, że resort zdrowia łamie prawo,  wykorzystując w niewłaściwy sposób dane osobowe z Systemu Informatycznego Monitorowania Profilaktyki.

GIODO orzekł, że baza ta służy wyłącznie do rozliczania świadczeń, a informacje w niej zawarte nie mogą być przetwarzane do innych celów, w tym do prowadzenia korespondencji z pacjentami.

Źródło: gov.pl, polityka.pl, rynekzdrowia.pl

POLECAMY RÓWNIEŻ: Test z apteki wykryje choroby dróg rodnych i nowotwory. Nad technologią pracują Polacy

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Polki decydują się na dziecko coraz później. Jak to wpływa na ich płodność?

Noworodek na rękach mamy /Ilustracja do tekstu: Ciąża po 30. oraz ciąża po przeszczepie
fot. Pixabay

Polki rodzą pierwsze dziecko średnio w wieku 27,2 lat, podczas gdy w Unii Europejskiej wiek ten wynosi przeciętnie 29 lat – wynika z danych Eurostat za 2016 rok. Z roku na rok zbliżamy się jednak do średniej europejskiej. Tymczasem odkładanie planów macierzyńskich może zwiększać ryzyko pojawienia się problemów związanych z płodnością.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Płodność kobiet w dużym stopniu zależy od wieku. 20-latkom najłatwiej jest zajść w ciążę oraz urodzić bez komplikacji dziecko.

– Kobiety w tym okresie życia są mniej narażone na występowanie problemów ginekologicznych, powikłań ciążowych, również jakość komórek jajowych jest wówczas bardzo dobra. Pod względem zdrowia jest to zatem najlepszy czas na macierzyństwo, ale nie zawsze pod względem osobistym, finansowym czy zawodowym. Dlatego też coraz więcej kobiet decyduje się na dziecko po 30-tce. Wtedy jednak płodność zaczyna się powoli obniżać – wyjaśnia dr n. med. Grzegorz Mrugacz, specjalista ds. leczenia niepłodności z Kliniki Bocian.

Po osiągnięciu tego wieku w poszczególnych cyklach miesięcznych coraz trudniej uzyskać ciążę.

– Rośnie również ryzyko występowania chorób i zaburzeń, które mogą prowadzić do niepłodności, jak chociażby endometrioza, PCOS, niedrożność jajowodów, torbiele na jajnikach, mięśniaki macicy. Sytuacja jeszcze bardziej pogarsza się po 35. roku życia – dodaje ekspert.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Naukowcy odkryli przyczynę PCOS. Szykuje się radykalna zmiana w podejściu do terapii!

Ciąża po 30. roku życia: pamiętaj o badaniach!

W ciągu 20 lat przeciętny wiek Polek zostających po raz pierwszy matkami wzrósł o 3 lata. Mimo tego wzrostu wciąż należą do grupy młodszych matek w Unii Europejskiej. Wcześniej zostają mamami mieszkanki tylko czterech krajów: Bułgarii (26 lat), Rumunii (26,4 lat), Łotwy (26,8 lat) i Słowacji (27 lat). Najstarszymi pierworódkami w UE są natomiast kobiety z Włoch (31 lat), Hiszpanii (30,8 lat), Luksemburga (30,5 lat), Grecji (30,3 lat) i Irlandii (30,1 lat).

– Ważne jest, żeby kobiety planujące zostać mamami w późniejszym wieku regularnie badały się u ginekologa, systematycznie wykonywały badania USG narządów rodnych, kontrolowały poziom swoich hormonów i rezerwy jajnikowej. Dzięki temu jest większa szansa na wczesne wykrycie ewentualnych problemów zdrowotnych i podjęcie odpowiednich działań, żeby marzenia o macierzyństwie mogły spełnić się bez przeszkód. Niestety, zbyt mało kobiet pamięta o tego rodzaju profilaktyce w zakresie płodności, zwykle wykonują badania dopiero na etapie bezskutecznych starań o dzieckododaje dr n. med. Grzegorz Mrugacz, specjalista ds. leczenia niepłodności z Kliniki Bocian.

Niższe szanse na ciążę po 30. roku życia

Zdrowa kobieta rodzi się z 1-2 mln niedojrzałych komórek jajowych, z których w całym okresie rozrodczym dojrzałość osiągnie około 400-500. Mniej więcej tyle szans ma kobieta w ciągu swojego życia na uzyskanie ciąży. Jakość i liczba komórek jajowych jest jednak ściśle uzależniona od wieku biologicznego.

U 30-latek, a zwłaszcza po 35. roku życia, zwiększa się już odsetek nieprawidłowych oocytów. Częściej występują też zaburzenia chromosomalne, trudności z zajściem w ciążę i wady genetyczne u dzieci. Rośnie też zagrożenie poronieniem, komplikacjami w ciąży i przy porodzie.

PRZECZYTAJ TEŻ: AMH – laboratoryjny parametr szczęścia rodzicielskiego

 

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.