Przejdź do treści

28 września – Światowy Dzień Bezpiecznej Aborcji

Światowy Dzień Bezpiecznej Aborcji
Wikipedia -Victor byckttor

28 września obchodzony jest Światowy Dzień Bezpiecznej Aborcji, z kolei w Polsce 24 września kobiety demonstrowały pod Sejmem przeciwko próbom zaostrzenia ustawy antyaborcyjnej. O co walczyły?

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W 1993 roku po objęciu urzędu prezydenta Stanów Zjednoczonych, Bill Clinton zniósł zakaz finansowania klinik dokonujących aborcję (Bush przywrócił go w roku 2001, a ponownie w 2009 r. zniósł Obama). Clinton mówił wówczas, że aborcja ma być legalna, bezpieczna i rzadka. O podobne sprawy walczy obecnie Międzynarodowa Kampania na rzecz Prawa Kobiet do Bezpiecznej Aborcji, która w tamtym roku wystosowała list m.in. do sekretarza generalnego ONZ Ban Ki-moona, aby dzień 28 września ustanowić dniem bezpiecznej aborcji.

Grupa zrzesza prawie 1800 organizacji oraz pojedynczych aktywistów ze 115 krajów. Ich głównym celem jest zagwarantowanie kobietom ich fundamentalnego prawa oraz zmniejszenie odsetka zgonów kobiet przy nieprofesjonalnie przeprowadzonych aborcjach. „Aborcja jest jedną z najbezpieczniejszych procedur medycznych. Jednakże połowa wszystkich aborcji na świecie nadal jest niebezpieczna, co powoduje potrzebę podjęcia natychmiastowych działań. Kobiety nadal cierpią i umierają z powodu komplikacji po niebezpiecznych aborcjach. W skali globu liczba śmierci z powodu niebezpiecznych aborcji szacowana jest na 43 684 w 2013 r., co stanowi 14,9 proc. wszystkich śmierci w połogu” – pisali autorzy listu.

Protest kobiet w Polsce

Cztery dni wcześniej, 24 września kobiety w Polsce protestowały przeciwko zaostrzeniu ustawy antyaborcyjnej. W 2016 roku wielu polityków Prawa i Sprawiedliwości (PiS) opowiedziało się za całkowitym zakazem przerywania ciąży. Projekt został jednak odrzucony pod naciskiem Czarnego Protestu. Obecnie komitet „Zatrzymaj aborcję” zbiera podpisy pod mniej restrykcyjnym projektem, a w akcję włączył się również Kościół.

Innym powodem niezadowolenia Polek jest podpisana przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawa, która przywraca obowiązkowe recepty na pigułkę „dzień po”. Ponadto w 2016 r. rząd wycofał dofinansowanie na procedurę na in vitro. W ostatnich dniach pojawiła się natomiast informacja, że PiS wprowadza przepisy, które pozwolą karać samorządy za finansowanie in vitro.

Co dziesięć minut umiera jedna kobieta

Według danych opublikowanych przez portal womenhelp.org, około 215 mln kobiet na całym świecie nie ma dostępu do antykoncepcji, a co roku wykonuje się ok. 56 mln aborcji. 20 mln spośród nich wykonywana jest w niebezpiecznych warunkach lub niezgodnie z prawem. Aborcje wykonywane w niebezpiecznych warunkach są jedną z głównych przyczyn śmiertelności matek. Szacuje się, że 22,500 – 44,000 kobiet umiera każdego roku z powodu niebezpiecznej aborcji, co stanowi około 13% zgonów -jedna kobieta umiera co 10 minut! 5 mln kobiet rocznie jest hospitalizowanych z powodu powikłań wynikających z przeprowadzenia aborcji w niebezpiecznych warunkach. Niemal wszystkie zgony związane z aborcją występują w krajach rozwijających się: w Afryce, w Azji i Ameryce Łacińskiej.

Zobacz także:

PIS będzie karał miasta za dofinansowanie in vitro?

Michał Piróg o adopcji dziecka: fajnie jest mieć rodzinę

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: The New York Times, Gazeta Prawna, Telewizja Republika, safeabortionwomensright.org, OKO Press

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Gwiazda The Corrs zaśpiewała dla zarodków z in vitro. „To dla mnie zaszczyt”

Sharon Corr śpiewa i gra na skrzypcach w Instituto Marques /Ilustracja do tekstu: Sharon Corr zaśpiewała dla zarodków z in vitro w Instituto Marques
Źródło: YouTube

Gromkie brawa, okrzyki, nucenie największych przebojów – tak wygląda większość występów współzałożycielki irlandzkiej grupy The Corrs. Ten koncert był jednak wyjątkowy: odbył się w kameralnej atmosferze, zupełnej ciszy i skupieniu. Wszystko dlatego, że i jego publiczność była wyjątkowa – artystka zaśpiewała bowiem dla setek embrionów, które rozwijają się w jednej z klinik leczenia niepłodności.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Nietypową estradą dla Sharon Corr stała się specjalnie wydzielona przestrzeń Instituto Marques – mieszczącego się w Barcelonie centrum medycyny wspomaganego rozrodu, które słynie z pionierskich dokonań. Scenę artystka dzieliła z hiszpańsko-baskijskim piosenkarzem i gitarzystą Alexem Ubagą, z którym wspólnie wykonała emocjonalne wersje kilku znanych przebojów, m.in. „Amarrado a ti” oraz „Buenos Aires”.

Warto podkreślić, że występ zorganizowany był na najwyższym poziomie nie tylko muzycznym, ale i medycznym, w żaden sposób nie zagrażał więc dzielącym się komórkom. Inkubatory, w których mieszczą się wczesne embriony, były odpowiednio zabezpieczone, a muzycy zostali zobligowani do zachowania sterylności. W tym celu śpiewali i grali na instrumentach, mając na sobie kostiumy lekarskie, czepki i specjalne obuwie.

Koncert, który odbył się w hiszpańskiej placówce, był też transmitowany na żywo dla inkubatorów w zamiejscowych oddziałach Instituto Marques: w Clane (Irlandia) i Rzymie (Włochy). Oprócz zarodków mogły go usłyszeć pary oczekujące dziecka w rezultacie procedury in vitro.

CZYTAJ TEŻ: Rozwój i transfer zarodka podczas in vitro – jak to wygląda [WIDEO]

Transmisja na żywo także w lokalnych klinikach leczenia niepłodności

Po zakończeniu muzycznego performansu artyści mieli okazję przyjrzeć się z bliska pracowni embriologicznej i zobaczyć, jak pracują lekarze.

– To było dla nas niezwykle doświadczenie; nigdy wcześniej nie robiliśmy niczego podobnego. (…) Bardzo spodobała nam się też klinika – przyznał Alex Ubago.

A jak piosenkarze oceniają sam niecodzienny występ? Sharon Corr podkreśliła, że uczestnictwo w tym przedsięwzięciu było dla niej „prawdziwym zaszczytem”.

– Jestem zafascynowana całym procesem i tym, jak to wszystko działa. Jednocześnie nie dziwi mnie wcale, że muzyka pomaga w formowaniu się embrionów. W końcu to najlepsza terapia na świecie – mówiła. – To wspaniała rzecz, gdy zdajesz sobie sprawę, że możesz zrobić coś dla przyszłości i przyczynić się do zmian – dodała gwiazda The Corrs.

Muzyczne wibracje, które zwiększają skuteczność in vitro

Instituto Marques, który zorganizował występ, już od czterech lat wspomaga proces zapłodnienia in vitro za pomocą muzyki. Rozwijające się tam zarodki są stale poddawane ekspozycji na rytmiczne melodie uwzględniające trzy gatunki muzyczne: pop, klasykę i heavy metal.

Puszczanie muzyki w laboratorium nie jest wcale fanaberią ekscentrycznych medyków. Służy wywołaniu mikrowibracji – te zaś stają się naturalnym mieszadłem dla pożywki, w której znajdują się komórka jajowa i plemniki. Zgodnie z badaniami, których wyniki opublikowano w 2013 r., ten stymulowany ruch aż o 5% zwiększa szansę na skuteczne zapłodnienie pozaustrojowe i późniejszy prawidłowy wzrost embrionu.

WIĘCEJ: Muzykalne in vitro

Laboratorium embriologiczne coraz bliżej natury

Naukowcy zwracają uwagę, że drgania, które powstają na skutek muzycznej uczty, mają naśladować naturalne warunki, w których dochodzi do zapłodnienia. Podobne ruchy występują bowiem w organizmie kobiety – na skutek perystaltyki jajowodów i ruchu rzęsek.

 – Dzięki temu systemowi jesteśmy coraz bliżej celu, którym jest odtworzenie w laboratorium naturalnych warunków rozwoju zarodków – takich, jak występują w macicy – wyjaśniła dr Marisa López-Teijón z Instituto Marques.

W najbliższej przyszłości Instituto Marques planuje zorganizować kolejne muzyczne wydarzenia.

Źródło: irishexaminer.co, institutomarques.com

POLECAMY RÓWNIEŻ: Gwiazda pop po raz pierwszy tak szczerze o poronieniu i endometriozie

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Tato, wspieraj mamę! O roli ojca podczas ciąży i po porodzie

Tata trzyma na rękach małą córeczkę /Ilustracja do tekstu: Tato, wspieraj mamę! O roli ojca w czasie ciąży i porodu oraz po porodzie
Fot.: Katie Emslie /Unsplash.com

Narastające obawy o ciężarną partnerkę oraz zdrowie ich wspólnego dziecka, poczucie bezradności i przytłoczenia nową rolą mogą powodować u przyszłych ojców frustrację i utratę pewności siebie. Sprzyja temu powszechny wciąż pogląd, że mężczyzna powinien być podporą rodziny i umieć poradzić sobie w każdej sytuacji. Ale jeszcze częstszym problemem przyszłych ojców jest poczucie odrzucenia i nieprzydatności. Tymczasem rola taty jest bardzo istotna! Jak się w niej odnaleźć, podpowiada Monika Wójcik, położna i ambasadorka kampanii społeczno-edukacyjnej „Położna na medal”.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Rola ojca uległa znaczącej zmianie na przestrzeni lat. Za czasów naszych mam ojcowie nie mieli zwykle możliwości uczestniczenia przy porodach. Dopiero w latach 80. na polskich porodówkach i oddziałach poporodowych nastąpiła rewolucja, dzięki której mężczyźni wkroczyli w nieznany im wcześniej świat i zyskali szansę nawiązania więzi z dzieckiem już w pierwszych chwilach jego życia.

Dodatkowo zmiany społeczne, związane z osiedlaniem się z dala od rodzinnych domów, sprawiły, że pary oczekujące dziecka nie zawsze mogą liczyć na pomoc bliskich. To zaś sprawia, że rola taty w życiu rodziny jest większa niż kiedykolwiek wcześniej.

Rola przyszłego ojca w czasie ciąży partnerki

Wielu przyszłych ojców odczuwa strach i niepewność w kontakcie z ciężarną partnerką. Najczęściej wynika to z niewiedzy. Dlatego mężczyźni, którzy spodziewają się dziecka, powinni na bieżąco rozmawiać z żonami na temat przebiegu ich ciąży, a uzyskaną w ten sposób wiedzę uzupełnić lekturą poradników dla przyszłych rodziców. O ile to możliwe, mężczyzna może również towarzyszyć przyszłej mamie podczas wizyt kontrolnych u lekarza, szczególnie w takich niesamowitych chwilach, jak pierwszy odsłuch tętna dziecka czy badanie USG.

Pamiętajmy jednak, by współuczestniczenie w procesie, który wiąże się z rozwojem nowego życia, nie wiązało się ze stałym upominaniem partnerki.

– Partner nie powinien powtarzać: ”nie powinnaś tego jeść”, „jesz za dużo słodyczy”. Szczególnie, jeśli w tym czasie sam zajadasz się smakołykami. Z racji tego, że ciąża to wspólna sprawa, przyszły tata może wspomóc swoją partnerkę, przechodząc na podobną dietę, co ona – mówi położna Monika Wójcik.

Warto również zapisać się wspólnie do szkoły rodzenia.

– Będziesz tam mógł zadać nurtujące pytania, zobaczysz, jak pielęgnować dziecko, i poznasz problemy, które mogą się pojawić w czasie ciąży i porodu i po porodzie – podkreśla Monika Wójcik.

ZOBACZ TEŻ: Hiperlaktacja: co to jest i jak jej przeciwdziałać? Radzi „Położna na medal”

Rola ojca podczas porodu

Na  temat roli ojca podczas porodu powstają całe rozdziały w książkach. Ale najwięcej wiedzy na temat rzeczywistych potrzeb partnerki w tym szczególnym momencie można zdobyć dzięki zwykłej, szczerej rozmowie.

– Podejmijcie świadomą decyzję, czy dobrym rozwiązaniem będzie, jeżeli weźmiesz udział w porodzie. Nie ulegaj trendom, że każdy mężczyzna musi być przy porodzie. W takim momencie musisz pamiętać, że to przyszła mama i dziecko są najważniejsze. Kobieta powinna czuć, że jej partner wspiera ją w każdym momencie – mówi położna.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Chciałabyś zaplanować czas porodu? Zapomnij! Dzieci najczęściej przychodzą na świat o TEJ godzinie

Rola ojca po porodzie

Młody tata powinien regularnie odwiedzać partnerkę w szpitalu, nim wróci ona z dzieckiem do domu, lepiej jednak ograniczyć w tym czasie wizyty reszty rodziny. Warunki szpitalne nie są zwykle odpowiednie do podejmowania gości, nie mówiąc już o tym, że świeżo upieczona mama potrzebuje odpoczynku i intymności. Rodzina może jednak pomóc w inny sposób: przygotowując lekkostrawny kompot z jabłek czy rosół, który tata zawiezie do szpitala.

– Bądź też buforem przed złotymi radami, których pojawi się zapewne całe mnóstwo. To, czy je wykorzystacie w opiece nad własnym dzieckiem, musi być waszą decyzją, a nie narzuconym przez bardziej doświadczone osoby nakazem – podkreśla Monika Wójcik.

Tata powinien przede wszystkim aktywnie uczestniczyć w opiece nad dzieckiem.

Przewijaj, podawaj mamie malucha do karmienia, podnoś do odbicia. Przy wszystkich tych czynnościach możesz ze spokojem mówić do dziecka. Dzięki temu prawdopodobnie się uspokoi i wyciszy, a ty zaczniesz nawiązywać z nim więź emocjonalną – zaznacza laureatka konkursu „Położna na medal”.

Tata może również zabierać dziecko na spacer: na początku na szpitalny korytarz, kiedy noworodek uśnie, a w późniejszym czasie na krótką rundę wózkiem wokół domu. Mama w tym czasie będzie miała chwilkę dla siebie, którą wykorzysta np. na prysznic lub na krótką, ale zbawienną drzemkę.

– W opiece nad maluszkiem, możecie obrać taktykę jak niejedni rodzice, że po nakarmieniu przez mamę, maluszek idzie razem z tobą spać do innego pokoju. Jak się obudzi znowu, już ze zmienioną pieluszką, przynosisz go mamie na karmienie. Dzięki temu twoja partnerka będzie miała parę godzin na sen i regenerację.

Gdy młoda mama jest po porodzie, tata powinien pamiętać też, by wstawiać pranie.

– Mogłoby się wydawać, że to coś błahego, ale zobaczysz sam, ile brudnych ubranek lub pieluszek może „wyprodukować” małe dziecko. Wiele innych obowiązków domowych może teraz stać się męską domeną. Przy zakupach pomocne mogą okazać się różne aplikacje ułatwiające zrobienie listy produktów do kupienia. Kto wie, czy przygotowując obiad, nie odkryjesz w sobie super zdolności kulinarnych? – mówi Monika Wójcik.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Jak uspokoić płaczące dziecko? Ten tata znalazł genialny sposób!

Rola ojca a życie zawodowe

Jak wskazują powyższe przykładu, rola ojca podczas ciąży i po porodzie jest nieoceniona. Jak jednak połączyć ją z obowiązkami zawodowymi? Przede wszystkim warto wykorzystać należny dwutygodniowy urlop ojcowski.

Należy także pamiętać, że partner ma prawo do tzw. opieki nad żoną przez ustalony czas po porodzie. W zależności od rodzaju porodu okres ten wynosi jeden tydzień (w przypadku porodu naturalnego) lub dwa tygodnie (jeśli dziecko przyszło na świat przez cesarskie cięcie).

– Spędzając ten pierwszy miesiąc po porodzie razem z mamą i dzieckiem, na pewno będziesz ogromnym wsparciem dla nich w tych nierzadko trudnych początkach – podkreśla Monika Wójcik.

POLECAMY TEŻ: „Wygrana w konkursie otwiera drzwi do nowych działań”. O kulisach kampanii „Położna na medal”

 

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.

Po męsku o płodności – InviMed zaprasza pary na warsztaty

Mężczyźni często nie zdają sobie sprawy jak bardzo styl życia wpływa na jakość nasienia. Ponadto, nie zawsze chcą i potrafią rozmawiać o płodności. Zdaniem ekspertów, co druga para w ogóle nie porusza tematów związanych z płodnością. Wiedza to podstawa świadomego starania się o dziecko, szczególnie w sytuacji, gdy coraz więcej Polaków zmaga się z problemem niepłodności.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

W odpowiedzi na wyzwanie, jakim jest rozmowa o płodności, sieć klinik InviMed organizuje cykl bezpłatnych warsztatów dla par, gdzie w niewielkim i anonimowym gronie można porozmawiać z wysokiej klasy specjalistami – andrologami i embriologami – na temat płodności, badań nasienia czy o wpływie stylu życia i czynników zewnętrznych na męską płodność. 

Podczas warsztatów zwykle rozmawiamy o tym, jak wiele czynników wpływa na parametry nasienia. Przybliżamy samą procedurę badania nasienia, na czym polegają wykonywane testy dodatkowe, funkcjonalne plemników oraz jak należy interpretować wynik badania nasienia, co jest szczególnie istotne w erze „doktora Google” – zachęca do uczestnictwa w warsztatach, prowadzący spotkania, Sebastian Dąbrowski, embriolog. 

Niepłodność męska – warsztaty w Warszawie

Najbliższe spotkanie z cyklu „Męskie sprawy” obędzie się z okazji Dnia Ojca, 23 czerwca w klinice InviMed w Warszawie. Udział w spotkaniu jest bezpłatny. Uczestnicy warsztatów otrzymają vouchery na badania nasienia i zniżki na wizyty u androloga.Zapisy pod numerem 500 900 888.

POLECAMY: Inny Dzień Ojca

Chcemy Być Rodzicami

Jedyny magazyn poradnikowy dla starających się o dziecko. Starania naturalne, inseminacja, in vitro, adopcja.

Umysł kontra ciało. Kiedy do diagnozy potrzeba szerszego spojrzenia

Kobieta z zegarem w rękach /Ilustracja do tekstu: Kongres Psychiatrii Nieoczywistej: kiedy umysł walczy z ciałem
Fot.: Seth Macey /Unsplash.com

Potężna dawka praktycznej wiedzy opartej na przypadkach klinicznych (także z dziedziny niepłodności), dziesiątki wykładów, sesje plenarne i dyskusje eksperckie tak wyglądał zakończony w sobotę 26 maja Kongres Psychiatrii Nieoczywistej, który zgromadził wybitnych specjalistów z wielu dziedzin.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Psyche i soma to równoważne sfery, które przenikając się wzajemnie, wpływają na proces leczenia wielu jednostek chorobowych i zaburzeń – także niepłodności. Z tymi trudnymi tematami zmierzyli się prelegenci i goście Kongresu Psychiatrii Nieoczywistej, który w dniach 25-26 maja odbył się w eleganckich wnętrzach Hotelu Polonia w Warszawie.

Wydarzenie zostało poświęcone zaburzeniom psychicznym współistniejącym z chorobami somatycznymi. Wśród poruszonych zagadnień medycznych znalazły się m.in. niepłodność, ryzyko sercowo-naczyniowe, ból przewlekły i psychogenny, choroba dwubiegunowa i schizofrenia. Eksperci przyjrzeli się także problemom pacjentów onkologicznych.

ZOBACZ TEŻ: „Nadal potrzebuję silnych leków”. Justyna Kowalczyk boi się nawrotu depresji

Trudna droga do diagnozy

Jak zwrócono uwagę podczas Kongresu, terminy zdrowie i choroba są w dużej mierze nieprecyzyjne, a ich rozumienie zależy od kultury, subiektywnych odczuć i rywalizujących ze sobą teorii naukowych.

Zdrowie psychiczne i zaburzenia psychiczne nie są przeciwstawne, co oznacza, że brak rozpoznania choroby nie musi oznaczać zdrowia – zaznaczyła prof. dr hab. n. med. Dominika Dudek, kierownik Kliniki Psychiatrii Dorosłych Katedry Psychiatrii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego i wiceprezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.

Z tego powodu diagnoza istnienia lub braku wielu zaburzeń i chorób wymaga wnikliwej analizy nie tylko objawów prezentowanych przez pacjenta, ale również kontekstu biologicznego, somatycznego i społecznego.

POLECAMY TAKŻE: „Uderz w samą siebie, ukarz się za niepłodność!”. Jakże smutne rzeczy potrafimy robić same sobie

Oddziaływania psychiczne: pomijany czynnik w niepłodności

Tak szerokie podejście umożliwia medycyna interdyscyplinarna, oparta na współpracy specjalistów reprezentujących różne dziedziny nauki, w tym psychologię i psychiatrię.

Eksperci podkreślili, że uwzględnienie oddziaływań psychologicznych pozwala lekarzowi lepiej zrozumieć mechanizmy stojące za wieloma przypadkami medycznymi, a tym samym skuteczniej pomóc pacjentowi i podejść do niego z większą empatią. Takie podejście sprawdza się również w terapii niepłodności.

Prof. Tomasz Paszkowski, ginekolog z III Katedry i Kliniki Ginekologii Uniwersytetu Medycznego w Lublinie oraz prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologii Estetycznej i Rekonstrukcyjnej, zwrócił uwagę, że stworzenie procedur, które umożliwiłyby ścisłą współpracę ginekologa, położnika oraz psychoterapeuty lub psychologa, znacznie poprawiłoby jakość leczenia wielu pacjentek zmagających się z niepłodnością.

– Nie zdawałem sobie sprawy, ile problemów myśmy zostawiali tym pacjentkom, nie mając do dyspozycji takiego profesjonalisty na co dzień. Po badaniu fizykalnym one zostawały same z potężnym problemem – zaznaczył prof. Paszkowski.

Więcej informacji o Kongresie Psychiatrii Nieoczywistej można znaleźć pod adresem: kpn.edu.pl.

Portal i magazyn „Chcemy Być Rodzicami” były patronami medialnymi wydarzenia.

WIĘCEJ NA TEN TEMAT: Niepłodność i depresja często idą w parze. Ale ten związek może być inny, niż podejrzewasz

Natalia Łyczko

Absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Redaktorka i korektorka – z zawodu i pasji. Miłośniczka kawy, kotów i podróży.