Przejdź do treści

12 intymnych wyznań kobiet z PCOS – mocne słowa!

co czują kobiety cierpiące na PCOS

PCOS wpływa na wiele aspektów życia. Wiąże się to nie tylko ze zdrowiem fizycznym, ale przekłada się także na funkcjonowanie emocjonalne oraz relacje ze światem i sobą samą.

Jakie ty wypowiedziałabyś w tej kwestii słowa? Poznaj niezwykle mocne i osobiste wyznania kobiet, które na co dzień żyją z zespołem policystycznych jajników.

1. Mam PCOS i za każdym razem, gdy ktoś mówi mi, że jest w ciąży, wpadam w depresję.
2. Mam PCOS. Ćwiczę 4-5 razy w tygodniu, zdrowo się odżywiam, bez glutenu i nabiału, dbam o siebie. Wciąż jednak mam nadwagę i trądzik. Nie oceniaj książki po okładce. Nigdy nie wiesz z czym dana osoba się zmaga.
3. Kilka lat temu marzyłam, by nigdy już nie mieć okresu. Teraz mam PCOS, nie mam okresu i staram się zajść w ciążę. Tęsknię za miesiączką…
4. Za każdym razem, gdy się budzę i patrzę w lustro, moje serce pęka odrobinę bardziej. Życie z PCOS wcale nie jest zabawne.
5. Mam PCOS, z czym wiąże się zawstydzające owłosienie na ciele. Nie wiem czy kiedykolwiek poczuję się na tyle komfortowo, by uprawiać z kimś seks.
6. Dowiedziałam się, że mam PCOS i od tamtej pory staram się przekonać siebie samą, że nie chcę mieć dzieci i rodziny.
7. Nienawidzę PCOS. Nienawidzę tego, że nie mogę schudnąć. Nienawidzę nieregularnych okresów. Nienawidzę owłosienia na twarzy i ciele. Chciałabym być w innym ciele.
8. Właśnie dowiedziałam się, że mam PCOS. Nagle nadwaga i łysienie przestało mnie aż tak zawstydzać.
9. PCOS sprawia, że czuję się niekobieca i obrzydliwa. Przeraża mnie zbliżenie się do kogokolwiek. Myślę, że zostanę po prostu dziwaczką z kotem, która unika relacji z innymi.
10. Mam PCOS i boję się, że nie będę mogła mieć dzieci. Złamię tym serce mojego (przyszłego) męża. Nie jestem przeciwna adopcji… ale wciąż napełnia mnie to smutkiem.
11. Wiem, że nie jestem jedyna, ale PCOS sprawia, że czuję się mniej kobieca. Testosteron i niepłodność sprawiają, że czuję się jak ofiara.
12. Jestem dziś w 8 tygodniu ciąży. Mam PCOS i nie sądziłam, że kiedykolwiek będę miała dzieci. Teraz, kiedy tak będzie, jestem jednocześnie wystraszona i podekscytowana.

Źródło: „Buzzfeed”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

12 sekretów niepłodnych kobiet – czy rozumiesz każdy punkt widzenia?

sekrety niepłodnych kobiet

Niepłodność często wiąże się z samotnością. Nie o wszystkim łatwo jest mówić otoczeniu, nawet najbliższym osobom. Poczucie pustki i odosobnienia potrafi zawładnąć całym życiem. Strach przed oceną, komentarzami, brakiem zrozumienia. Jest się czego bać?

Słuchając kobiet mówiących o niepłodności (…) można odnieść wrażenie, że ich doświadczenie jest kwintesencją samotności i izolacji” – pisała w naszym portalu psycholożka, Katarzyna Mirecka. Wiele emocji, myśli, przeżyć tłamsi się wtedy w sobie. Nie daje się przestrzeni – często się jej po prostu nie ma – na podzielenie się ze światem tym, co się w nas dzieje. Rodzi to sekrety, które często mogą znaleźć ujście tylko w anonimowych wypowiedziach. Nie zawsze są one oczywiste i wiążą się tylko z bólem. Pojawia się w nich także ulga, spokój, pogodzenie, czy wręcz radość. Każdy z nas jest w końcu inny i ma prawo przeżywać siebie na swój sposób.

Poznaj 12 sekretów niepłodnych kobiet, którymi podzieliły się ze światem:
  1. Jestem szczęśliwa z powodu bycia niepłodną. Mogę skupić się na sobie i swoim mężu.
  2. Od kiedy tylko powiedzieli mi, że mogę zmagać się z niepłodnością z powodu moich nowotworowych komplikacji… Nie chciałam nic więcej poza byciem mamą.
  3. Każdy pyta kiedy będziemy mieć dzieci, kłamię i mówię: „Gdy będziemy mieć pieniądze”. Nie wiem, jak mam im powiedzieć o naszej niepłodności.
  4. Dzieci postrzegam raczej jako obciążenie, a nie błogosławieństwo. Cieszę się, że jestem niepłodna.
  5. Lekarze właśnie powiedzieli mi, że jestem niepłodna. Nie wiem co robić, nigdy nie wyobrażałam sobie siebie bez własnych dzieci. Ta wiadomość zmienia życie.
  6. Jestem niepłodna i powoduje to, że czuję się mniej niż człowiekiem.
  7. Cieszę się z bycia niepłodną. Nie chcę sprowadzać nowego istnienia na ten straszny, bolesny świat.
  8. Moja niepłodność zaczyna czynić mnie zgorzkniałą.
  9. Jestem niepłodna. Najbardziej ze wszystkiego chcę być mamą. Czuję, że być może adoptuję, ale tak bardzo boję się wszystkich „co jeśli”.
  10. Mam endometriozę, która czyni mnie niepłodną. Kiedy byłam młodsza i ktoś pytał mnie, kim chcę być gdy dorosnę, odpowiadałam: „mamą”… Świadomość, że nigdy nie będę mogła nosić dziecka, zabija mnie.
  11. Kocham dzieci, ale czuję ulgę będąc niepłodną. Jest o wiele mniej lęku idąc przez życie bez dzieci.
  12. Jestem niepłodna i jest to najlepsza rzecz dla mojego małżeństwa. Nikt więcej nie ocenia mnie za to, że nie chcę mieć dzieci.

 

Każda z tych wypowiedzi pokazuje, jak bardzo złożony jest to temat. W każdej kobiecie może powodować zupełnie inne emocje i przemyślenia. Żadna z postaw nie jest lepsza, czy gorsza. Wszystkie kobiety mogą rozumieć niepłodność zupełnie inaczej i zupełnie inne może mieć dla nich znaczenie. Ważne by nie oceniać. W końcu nigdy nie wiemy, jaką ktoś ma za sobą drogę.

Źródło: „Buzzfeed”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.

15 rzeczy, które powinnaś wiedzieć o ENDOMETRIOZIE

endometrioza

Endometrioza to przewlekła choroba, która wiąże się przede wszystkim z bólem. Może cierpieć na nią nawet 10 proc. kobiet na całym świecie. Typowe objawy to bolesne miesiączki z silnym krwawieniem, ból podczas stosunku, a także niepłodność. Nie o wszystkich związanych z chorobą tematach mówi się jednak głośno.

15 rzeczy, które o ENDOMETRIOZIE powinnaś wiedzieć:
  1. To nie jest „tylko” bolesny okres! Jest to stan, gdy błona śluzowa macicy, znajduje się także poza nią.
  2. Popularne leki przeciwbólowe przeważnie nie pomagają.
  3. Ból nie zawsze objawia się w tym samym miejscu.
  4. Dotychczas nie znaleziono lekarstwa na endometriozę.
  5. Silnie wpływa na psychikę, bo jak odpowiedzieć na troskliwe pytanie: „czy czujesz się już lepiej?”, kiedy wciąż chciałoby się zapaść z bólu pod ziemię?
  6. Nie zawsze pozwala na prowadzenie „normalnego” życia towarzyskiego.
  7. Może prowadzić nawet do depresji.
  8. Otoczenie może umniejszać cierpienie – po pierwsze, jest to choroba, której nie widać. Po drugie, trudno jest zrozumieć nieustanny ból. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to niezwykle trudne i każda cierpiąca kobieta ma prawo do przeżywania związanych z chorobą trudności.
  9. Endometrioza wpływa na jakość życia seksualnego kobiet, a co za tym idzie, także na jakość bliskich relacji, o czym pisaliśmy w naszym portalu [TUTAJ].
  10. Nie jesteś w tym sama! Tylko w USA na endometriozę cierpi ponad 5 milionów kobiet. Często pomagają sobie między innymi na forach internetowych.
  11. Diagnoza może trwać wiele lat. Badania pokazują, że od pierwszej wizyty lekarskiej do stwierdzenia endometriozy mija średnio nawet 7,5 roku, o czym donosi „Buzzfeed”.
  12. Ciąża nie jest lekarstwem na endometriozę.
  13. Czasami nie jest to też operacja.
  14. Możesz starać się pomóc sobie odpowiednią dietą bogatą między innymi w żelazo, witaminę B3 i błonnik [SPRAWDŹ].
  15. Pomocna może być także terapia manualna, która w USA jest powszechnym elementem leczenia endometriozy.

Za tydzień rozpoczyna się Tydzień Świadomości Endometriozy. Jeśli uważasz, że może pomóc lepiej zrozumieć tę chorobę – podaj go dalej.

Źródło: „Buzzfeed”

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS oraz Gender Studies na UW.