Przejdź do treści

11 objawów zaburzeń hormonalnych, które wiele kobiet ignoruje

11 objawów zaburzeń hormonalnych
Fotolia

Hormony odgrywają istotną rolę w naszym życiu. Są odpowiedzialne niemal za wszystkie jego sfery. Niestety bardzo często ignorujemy objawy świadczące o zaburzeniach gospodarki hormonalnej.

1. Chroniczne zmęczenie

Każdy z nas czuje się czasem zmęczony, jednak gdy ten stan przedłuża się i wstępuje coraz częściej możemy mówić o zmęczeniu chronicznym. Ospałość może być efektem nadwyżki progesteronu lub dysfunkcją tarczycy. Badanie krwi rozwieje wszelkie wątpliwości.

CHaBeR News

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

2. Bezsenność

Progesteronu może być za dużo lub za mało. Jego niski poziom często skutkuje bezsennością lub problemami z utrzymaniem ciągłości snu.

3. Problemy z pamięcią

Zaburzenia estrogenów lub progesteronu mogą prowadzić do trudności z zapamiętywaniem lub „trzeźwym” myśleniem. Jeśli masz wrażenie, że Twoja pamięć szwankuje, koniecznie skonsultuj się z lekarzem.

4. Uporczywy trądzik

Jeśli trądzik pojawia się przed miesiączką to naturalne i nie masz powodu do obaw. Jeśli jednak niemal nie znika z Twojej twarzy to być może cierpisz na nadmiar androgenów. Męski hormon sprawia, że gruczoły łojowe nie pracują odpowiednio, przez co zatykają się pory.

5. Problemy żołądkowe

Mogą być różne – ból brzucha, biegunka, wzdęcia czy zatwardzenia.  Żołądek szczególnie szybko reaguje na wszelkie zaburzenia hormonalne i jest bardzo wrażliwy.

6. Bóle głowy

Przyczyn bólów głowy może być wiele. Jednak, jeśli co miesiąc, mniej w tym samym czasie Twoja głowa pęka, to znak, że warto zbadać poziom estrogenów.

7. Nieregularna miesiączka

To chyba najbardziej oczywisty objaw. Przyczyn może być wiele – od stresu po PCOS.

8. Uderzenia gorąca

Atakują nagle i potrafią być bardzo męczące. Często pojawią się również w czasie snu pod postacią nocnych potów. Winowajcą są estrogeny.

9. Zwiększony apetyt

Spadek estrogenów może mieć wpływ na inny hormon, zwany leptyną, który kontroluje apetyt.

10. Suchość pochwy

Jeśli pojawia się często i zaburza Twoje poczucie komfortu to znaczy, że masz problem z poziomem estrogenów.

11. Niskie libido

Za brak zainteresowana seksem odpowiada spadek testosteronu. Im mniej go w organizmie, tym mniejszą chęć masz na igraszki.

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami

Bolesne miesiączki zmorą wielu kobiet. To ból porównywalny do zawału serca!

bolesne miesiączki
fot. Fotolia

Choć to bardzo powszechna dolegliwość, często bywa lekceważona. Bolesne miesiączki regularnie uprzykrzają życie tysiącom kobietom. Naukowcy porównują ten ból w niektórych przypadkach do zawału serca.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Bolesna menstruacja (dysmenorrhea) dotyka średnio jedną na pięć kobiet – pokazują badania przeprowadzone przez American Academy of Family Physicians. Wciąż wiemy za mało na ten temat i zbyt wielu lekarzy bagatelizuje problem – podkreślają eksperci.

Dr Frank Tu z NorthShore University HealthSystem mówi, że niektórzy lekarze są wręcz szkoleni, by na silne bóle menstruacyjne podawać pacjentkom zwykły ibuprofen. – Z pewnością nie jest to odpowiednia reakcja na tak silny ból – zauważa ekspert. Jak silny? John Guillebaud – profesor z University College London uważa, że można go niemal porównać do bólu towarzyszącego zawałowi serca.

Zobacz także: Piekarnia, która robi słodycze na miesiączkowe bóle

Kiedy bolesne miesiączki uniemożliwiają normalne funkcjonowanie

Przez ostatnie dwa lata moje miesiączki były tak bolesne, jak wypadnięcie dysku. Znam to z autopsji, dwa razy w życiu tego doświadczyłam. Kiedy przyjechałam na rezonans magnetyczny lekarze byli przekonani, że dysk wypadł mi po raz trzeci. Każdego miesiąca spędzam godziny leżąc niezdolna do ruchu i wyję z bólu. Mam spazmy mięśni, kiedy próbuję wstać, to zginam się wpół. Mój stan wcale nie poprawia się, kiedy ustaje krwawienie. Co cztery tygodnie muszę chodzić fizjoterapeuty.

Tak swoje doświadczenia opisuje pewna blogerka. Kiedy podczas wykonywania rezonansu zapytała lekarza, czy jej dolegliwości mogą być związane z okresem, lekarz lekceważąco machnął ręką. Podejrzewał zapalenie nerwów.

Podczas badania USG u ginekologa, lekarz stwierdził, że wszystko wygląda normalnie. Przepisał tabletki antykoncepcyjne, aby zastopować miesiączki. Okazało się jednak, że nawet bezustanne branie hormonów nie pomogło pacjentce. Zdesperowana kobieta sama odkryła, że ma wszystkie symptomy wskazujące na endometriozę.

Zobacz także: Ból endometriozy uchwycony na zdjęciach

Dlaczego to tak boli?

Jak tłumaczy profesor Guillebaud, bolesne miesiączki są spowodowane skurczami macicy. Dr Tu twierdzi z kolei, że w grę wchodzi również miejscowe zapalenie i problemy z przepływem krwi w macicy.

Nadal nie wiadomo jednak, dlaczego niektóre kobiety podczas okresu cierpią bardziej, a inne mniej.

– To pytanie za milion dolarów, na które nie znamy odpowiedzi – mówi Richard Legro z Penn State College of Medicine.

Bardzo bolesne miesiączki powodują również stany chorobowe. O tym, do czego może doprowadzić ból endometriozy, opowiedziała ostatnio amerykańska reżyserka i aktorka Lena Dunham. Gwiazda ujawniła, że z powodu niewyobrażalnych dolegliwości związanych z chorobą była zmuszona usunąć macicę.

Dodatkowo u gwiazdy zdiagnozowano tzw. „miesiączkę wsteczną”. Jak zdradziła, jej krew menstruacyjna nie wypływała, tylko cofała się do wnętrza organizmu. – Mój brzuch był pełen krwi – powiedziała w rozmowie z magazynem „Vogue”.

Na szczęście coraz częściej i głośniej mówi się o cierpieniu kobiet przechodzących menstruację. W niektórych krajach azjatyckich i we Włoszech panie mogą nawet skorzystać z tzw. „urlopu menstruacyjnego”. Czy w Polsce doczekamy się kiedyś takiego zrozumienia?

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Źródło: qz.com

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

Jaki jest najlepszy moment na dziecko?

Uśmiechnięta kobieta w ciąży /Ilustracja do tekstu: Planujesz macierzyństwo? Sprawdź, kiedy jest idealny moment na ciążę
Fot.: Fotolia

Czy „właściwy moment” na dziecko można zaplanować? Z biologicznego punktu widzenia nie należy zwlekać z decyzją. To wiemy na pewno. Jednak dla współczesnej, świadomej siebie i obowiązków związanych z macierzyństwem kobiety znaczenie ma wiele innych czynników. 

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Jednym z podstawowych czynników warunkujących płodność kobiety jest jej wiek. O ile mężczyźni na podjęcie decyzji o zostaniu tatą mają więcej czasu, to w przypadku kobiet zegar biologiczny tyka… szybciej. Natura jest też zdecydowanie mniej hojna. W czasie całego życia kobiety dojrzewa średnio zaledwie 400–500 komórek jajowych. Przeciętny mężczyzna produkuje do 525 mld plemników. Co więcej, w ciągu jednego cyklu miesięcznego zdrowa kobieta uwalnia tylko 1 komórkę jajową. O liczbie komórek jajowych, ich jakości, a także prawidłowym rozwoju zarodka tuż po zapłodnieniu decyduje przede wszystkim wiek kobiety. Specjaliści przekonują, że wciąż jest to główny czynnik, który kobiety powinny brać pod uwagę, planując dziecko.

„Dla każdej kobiety realna granica możliwości starania się o dziecko jest inna, zależna od jej organizmu czy trybu życia. Nie ma jednak możliwości przesunięcia jej w czasie. Dlatego też wiek kobiety jest jednym z decydujących czynników wpływających na jej płodność” – potwierdza dr n. med. Dariusz Mercik, ginekolog z Kliniki Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum.

Mama przed 30. rokiem życia

Okres pomiędzy 20. a 25. rokiem życia to najbardziej płodny czas w życiu kobiety. W tym przedziale wiekowym szanse na ciążę bez komplikacji i urodzenie zdrowego dziecka są największe. Młode mamy, co do zasady, są zdrowe, silne, pełne energii i znacznie rzadziej cierpią na różnego rodzaju choroby mogące mieć negatywny wpływ na przebieg ciąży i porodu. Co więcej, ich organizm łatwiej i szybciej się regeneruje. Ryzyko poronienia również jest niewielkie i wynosi około 9,5–10%. Jednak statystycznie coraz mniej kobiet decyduje się na posiadanie dziecka w tak młodym wieku. Zaangażowanie we własną edukację, rozwój kariery zawodowej i dążenie do stabilizacji materialnej to tylko kilka z powodów, dla których 20-letnie kobiety rzadziej niż jeszcze 10 lat temu decydują się na dziecko. Wraz z wiekiem potencjał rozrodczy kobiety maleje, zwłaszcza po 35. roku życia. Mimo że współczesne 40-latki czują się młodo i zdrowo, natura jest nieubłagana! Szanse 40-letniej kobiety na zajście w ciążę wynoszą zaledwie kilka procent.

Dlaczego wiek jest ważny?

Wraz z wiekiem kobiety maleje liczba pęcherzyków jajnikowych, które posiada. Dlatego metryka jest tak istotna w planowaniu macierzyństwa. Każda kobieta rodzi się z określoną liczbą pierwotnych komórek jajowych – jest ich wówczas ok. 1–2 mln. W wieku 20–24 lat liczba komórek jajowych wynosi już mniej niż połowę pierwotnej liczby – ok. 400 tysięcy – i w dalszym ciągu sukcesywnie spada, by w okresie menopauzy pozostało ich zaledwie kilkaset.

„Granica płodności z 30. roku życia przesuwa się powoli w kierunku 26.–27. roku życia. Jest to granica, od której coraz powszechniej zaczynają się problemy z płodnością. Obserwujemy zjawisko wczesnego wygaszania czynności jajników u coraz młodszych kobiet. Ma na to wpływ stan zdrowia, a także czynniki środowiskowe, stres, używki, otyłość. Dlatego rośnie potrzeba wczesnej diagnostyki u kobiet, które planują potomstwo. Szansę na ocenę własnej płodności daje badanie krwi określające poziom tzw. rezerwy jajnikowej” – mówi ekspert.

Testy płodności

Dlatego tak istotne jest, by każda kobieta planująca w przyszłości macierzyństwo wykonała profilaktycznie badanie określające jej zdolności rozrodcze. Niewiele kobiet orientuje się, że jest to możliwe w prostym badaniu z krwi, określającym stężenie hormonu anty-Müllerowskiego, czyli badanie AMH. Jego wynik określa poziom rezerwy jajnikowej, czyli liczbę pęcherzyków zdolnych do zapłodnienia. Wynik badania może zasygnalizować m.in. problem przedwczesnego wygasania czynności jajników oraz pozwala ocenić, kiedy kobieta wejdzie w okres menopauzy. Dzięki temu kobieta ma szansę odpowiednio wcześnie i świadomie zaplanować starania o potomstwo, a w razie problemów wdrożyć terapię niepłodności lub rozważyć alternatywne metody wspomagania rozrodu np. in vitro. Z tego powodu badanie AMH powinna wykonać każda kobieta planująca macierzyństwo. Badanie wykonuje się z krwi, w dowolnym dniu cyklu, nawet w trakcie przyjmowania tabletek antykoncepcyjnych.

Wsparcie płodności

Planując macierzyństwo, można w naturalny sposób wspomóc swoją płodność. Dzięki temu przyszła mama nie tylko będzie mogła szybciej zajść w ciążę, ale także będzie czuła się lepiej w jej trakcie i z łatwością wróci do formy po porodzie. Przygotowania do ciąży warto rozpocząć minimum trzy miesiące wcześniej, aby organizm miał czas na pozbycie się szkodliwych substancji, uzupełnił niedobory witamin i składników mineralnych, które będą niezbędne dla rozwoju dziecka. Dieta powinna obfitować w dużą ilość warzyw i owoców, chudego mięsa, ryb, roślin strączkowych, tłustego nabiału oraz olei roślinnych. Aby mieć pewność, że organizm otrzymuje wszystkie niezbędne witaminy i minerały w okresie poprzedzającym zajście w ciążę, możesz wspomóc się suplementami diety (np. zestaw dla kobiet planujących ciążę Fertinea). Taka naturalna suplementacja uzupełni niedobory witamin, mikro- i makroelementów, ułatwi oczyszczenie organizmu z toksyn i wolnych rodników, wyreguluje poziom hormonów. Wpłynie również na regularność owulacji, pobudzi pracę jajników i poprawi jakość komórek jajowych. Trzy miesiące przed planowaną ciążą przyszła mama powinna codziennie zażywać 0,4 mg kwasu foliowego, zapobiega on bowiem poważnym wadom cewy nerwowej płodu. Planowanie ciąży to również czas, w którym warto wprowadzić aktywność fizyczną.

Planowanie ciąży wymaga odpowiednich przygotowań i trudno o jednoznaczną odpowiedź, kiedy jest ten najlepszy moment. To kwestia indywidualna. Warto jednak podejść do tego tematu świadomie. Jeżeli odkładasz rolę mamy na później, zainwestuj w swoją przyszłość i wykonaj badanie AMH – będzie to pierwszy krok w odpowiedzialnym planowaniu macierzyństwa.

materiał prasowy

Materiały prasowe to teksty przesyłane podmioty zewnętrzne do publikacji w różnych mediach, informują o wydarzeniach, osiągnięciach, bywają zaproszeniami na spotkania.

Czym jest cytologia płynna?

Na czym polega cytologia płynna i czym różni się od tej tradycyjnej? Wyjaśnia lek. med. Agata Strukow, dyrektor ds. Marketingu Medycznego w Alab Laboratoria.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

– Cytologia płynna jest to nowa generacja cytologii. Różni się od cytologii tradycyjnej tym, że jakość preparatu jest dużo lepsza – wyjaśnia dyrektor ds. Marketingu Medycznego ALAB Laboratoria, lek. med. Agata Strukow.

Zobacz także: Badania na wykrycie raka szyjki macicy [WIDEO]

Cytologia płynna – na czym polega jej fenomen?

Jak wyjaśnia ekspertka, osoba oglądająca preparat dużo wyraźnej widzi komórki i trafniej może ocenić, czy ma do czynienia np. ze zmianami zapalnymi, czy przednowotworowymi.

– Nie bez kozery nazywa się to nową generacją cytologii, bowiem dużo lepiej można ocenić stan nabłonka i pobranych komórek. Dlatego też cytologia płynna jest obecnie rekomendowana zamiast cytologii tradycyjnej – zauważa Agata Strukow.

– Chociaż oczywiście cytologia tradycyjna ma swoją wartość. Jeżeli nie mamy dostępu do cytologii płynnej, to wykonajmy cytologię tradycyjną – dodaje.

 

 Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Dziennikarka, pasjonatka kultur i języków orientalnych.

AMH – laboratoryjny parametr szczęścia rodzicielskiego

co to jest AMH
fot. Pixabay

Z prof. nadzw. dr hab. n. med. Jackiem Jóźwiakiem, ekspertem medycznym ALAB Laboratoria oraz z mgr Łukaszem Fraszką, rozmawiała Weronika Tylicka.

CHaBeR News

http://www.chcemybycrodzicami.pl/wp/wp-content/uploads/2016/07/pop-up-foto.jpg

Jesteś dla nas ważna!

Chcemy być z Tobą w kontakcie, zapisz się do newslettera, aby otrzymywać wartościowe informacje.

Przygotujemy dla Ciebie coś ciekawego i możesz być pewna, że nie zasypiemy Cię mailami.

Czy podejście kobiet do kwestii macierzyństwa jest inne niż kilkanaście czy też kilkadziesiąt lat temu?

Współczesne kobiety dokonują często wyboru pomiędzy karierą zawodową a macierzyństwem. Podjęcie roli matki jest odsuwane w czasie. Młode kobiety podkreślają, że na decyzje o macierzyństwie jeszcze „przyjdzie czas”, a obecnie najważniejsze jest dla nich uzyskanie wysokiej pozycji zawodowej czy liczącego się statusu materialnego.

Czy w związku z tym da się kwestię kobiecej witalności i płodności „zaplanować” w czasie? Czy istnieje jakieś badanie, które pozwala odpowiednio wcześnie pomóc w określeniu „potencjalnej płodności”, tak aby nie przeoczyć szansy na zostanie mamą?

Współczesna medycyna robi ogromne postępy w wielu dziedzinach. Również w kwestii określania płodności u kobiet mamy takie osiągnięcia. Przykładem tego może być badanie stężenia AMH (ang. Anti-Müllerian Hormone).

Pamiętając o tym, że kwestia diagnostyki płodności jest skomplikowanym procesem, z reguły dotyczącym zarówno kobiety, jak i mężczyzny, badanie AMH można nieco obrazowo nazwać „laboratoryjnym parametrem szczęścia rodzicielskiego”.

Urocza nazwa! Czym zatem jest AMH?

U kobiet AMH produkowany jest w pęcherzykach w jajniku, przez komórki otaczające komórki jajowe gotowe do wzrostu. Komórki jajowe powstałe w życiu płodowym to rezerwa jajnikowa na całe życie. U typowej kobiety średnia wielkość rezerwy jajnikowej wynosi około 400 tys. pęcherzyków.

Każda kobieta ma indywidualną i ograniczoną liczbę komórek jajowych.

Rezerwa jajnikowa, co oczywiste w kwestii fizjologii organizmu kobiety i co za tym idzie, również płodności, zmniejsza się z wiekiem. Co gorsza, najnowsze badania wskazują, że obecnie dzieje się to znacznie szybciej niż w przeszłości.

O czym mówią wyniki AMH?

Badanie poziomu hormonu AMH pozwala określić stan tzw. rezerwy jajnikowej, a zatem pośrednio ocenić, ile komórek jajowych kobieta jeszcze posiada niejako w „zapasie”. Dzięki badaniu można w przybliżeniu oszacować czas, jaki pozostał kobiecie na zostanie matką.

Ponadto AMH jest obecnie niezbędnym testem w diagnostyce i leczeniu par z niepłodnością, chcących poddać się leczeniu metodami wspomaganego rozrodu. Dzięki znajomości poziomu AMH lekarz specjalista jest w stanie przewidzieć szanse na urodzenie dziecka i zacząć indywidualne działanie medyczne dla par mających problem z płodnością.

Oznaczanie AMH ma również zastosowanie w diagnozowaniu i leczeniu zespołu policystycznych jajników, diagnostyce wtórnej niewydolności hormonalnej jajników, zespole przedwczesnego wygasania czynności jajników oraz jako marker toksycznego uszkodzenia jajników po chemioterapii.

Czy istnieją jakieś badania, czy też dowody naukowe mówiące o tym, jak może kształtować się poziom AMH w zależności od wieku kobiety?

Współczesna medycyna powinna się opierać na sprawdzonych dowodach naukowych. Jest to tzw. medycyna oparta na faktach, czyli EBM (ang. Evidence Based Medicine).

Również z tej perspektywy w laboratoriach ALAB prowadzone są rozmaite, często bardzo ciekawe badania. Takiej analizy dokonaliśmy także w przypadku AMH.

Na czym ta analiza polegała?

Wspólnie z zespołem ALAB poddaliśmy ocenie wyniki oznaczenia poziomu AMH w dużej grupie 12 640 kobiet, u których w latach 2015–2017 w Laboratorium Centralnym ALAB dokonano tego oznaczenia.

W oparciu o klasyfikację stosowaną w wielu specjalistycznych ośrodkach zajmujących się niepłodnością za fazę płodną przyjęliśmy stężenie AMH w przedziale 1,3–7,0 µg/l, za fazę ograniczonej płodności stężenie w zakresie < 1,3 µg/l, zaś za fazę niepłodną stężenie w zakresie < 0,1 µg/l. Kobiety podzieliliśmy na 5 grup wiekowych. Na podstawie tej bazy danych dokonaliśmy kilku istotnych analiz statystycznych.

Jak prezentowały się średnie poziomy AMH wśród badanych kobiet ?

O ile można użyć takiego sformułowania na potrzeby niniejszego wywiadu, to na pierwszy rzut oka w kontekście potencjalnej płodności kobiet wynik był dość „krzepiący”, ponieważ w całej badanej populacji 12 640 kobiet średnia wartość AMH wyniosła 4,2 µg/l.

Ale w szczegółowej ocenie, w zależności od wieku, sytuacja ta wyglądała już zgoła odmiennie ze spodziewaną tendencją spadków poziomów AMH w miarę wzrostu wieku badanych kobiet.

I tak średnia wartość AMH w grupie kobiet w wieku 18–25 lat wyniosła 6,5 µg/l, w grupie 26–30 lat 5,2 µg/l, w grupie 31–35 lat 3,9 µg/l, w grupie 36–40 lat 2,6 µg/l, zaś w grupie badanych > 40 lat odpowiednio 1,6 µg/l. Przedstawiliśmy to na Rysunku 1.

AMH

Rysunek 1. Średnie wartości AMH w poszczególnych grupach wiekowych kobiet.

Przejdźmy do najistotniejszych kwestii. Co z oceną liczby kobiet w fazie płodnej, ograniczonej płodności oraz w fazie niepłodnej?

W całej badanej populacji stwierdziliśmy 6% kobiet w fazie niepłodnej, 20% kobiet z ograniczoną płodnością, 54% kobiet w fazie płodnej oraz 20% kobiet z wartościami AMH przekraczającymi 7 µg/l. Obrazowo pokazaliśmy to Rysunku 2. 

AMH

Rysunek 2. Odsetek kobiet w fazach: niepłodnej, ograniczonej płodnosci i płodnej w całej populacji.

Jak wyglądała analiza liczby kobiet w fazie płodnej, fazie upośledzonej płodności i fazie niepłodnej w zależności od wieku badanych kobiet?

Wraz ze wzrostem wieku badanych zaobserwowaliśmy spadek odsetka kobiet w fazie płodnej wraz ze wzrostem odsetka kobiet w fazie ograniczonej płodności i fazie niepłodnej.

Odsetek kobiet w fazie płodnej obniżał się z około 60% dla badanych w wieku 26–30 lat lat do 27% w wieku > 40 lat (linia czerwona). Odsetek kobiet w fazie ograniczonej płodności wzrastał z 8% dla kobiet w wieku 18–25 lat do 37% w grupie kobiet > 40 lat (linia granatowa).

I na koniec odsetek pacjentek w fazie niepłodnej wzrastał z 3% dla pacjentek w wieku 18–25 lat do 34% w grupie kobiet > 40 lat (linia niebieska). Przedstawiliśmy to na rysunku 3.

AMH

Rysunek 3. Odsetek kobiet w poszczególnych fazach płodności w zależności od wieku.

To faktycznie ważne dane, mówiące o dynamice płodności w zależności od wieku. Jakie wnioski można postawić na koniec?

Po pierwsze, w ostatnich 3 latach wraz z zespołem ALAB zaobserwowaliśmy istotny wzrost częstości wykonywania oznaczeń AMH, co potwierdza rosnące praktyczne wykorzystanie tego parametru w diagnostyce niepłodności u kobiet.

Po drugie, ocena wyników AMH dowodzi, iż postawienie wstępnej diagnozy dla badanych z fazą ograniczonej płodności i fazą niepłodną może dotyczyć około 25% kobiet w wieku rozrodczym.

I wreszcie po trzecie, na podstawie naszych obserwacji dotyczących izolowanej obserwacji wartości AMH (bez oceny innych przyczyn zaburzeń płodności) stwierdziliśmy, iż odsetek kobiet z ograniczoną płodnością (AMH < 1,3 µg/l) zaczyna wyraźnie rosnąć po przekroczeniu 30 r.ż., zaś odsetek kobiet w fazie niepłodnej (AMH < 0,1) µg/l) po ukończeniu 35 r.ż.

Tu kupisz najnowszy magazyn Chcemy Być Rodzicami

Weronika Tylicka

dziennikarka, związana od początku z magazynem Chcemy Być Rodzicami